Abp Szal: Kościół nie jest tak święty, jak powinien być

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Kościół nie jest tak święty, jak powinien być, także poprzez nasz udział, bo każdy grzech osłabia świętość Kościoła – mówił abp Adam Szal w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Metropolita przemyski przewodniczył tam Mszy św. podczas 31. Pielgrzymki Grup Trzeźwościowych.

Na wstępie do Eucharystii abp Adam Szal stwierdził, że wspólnota pomaga w walce o trzeźwość. – Modlimy się jako Kościół, abyśmy umieli uwalniać się od zniewoleń i we wspólnocie szli konsekwentnie do celu, pomagając sobie i innym ludziom – powiedział.

W homilii abp Szal nawiązał do obietnicy wypowiedzianej przez Pana Jezusa do św. Piotra: „Ty jesteś opoką i na tej opoce zbuduję Mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”. – To jest niezwykłe proroctwo, bardzo ważne i się sprawdza do dnia dzisiejszego. I choć jesteśmy świadkami w historii i teraz w wielu przypadkach kryzysów Kościoła, to mocno ufamy, że bramy piekielne, że zło, które jest zewnątrz lub wewnątrz w Kościele, nie przemogą królestwa, którym jest Chrystusowy Kościół – zaznaczył.

Metropolita przemyski podkreślił, że święci apostołowie Piotr i Paweł kochali Kościół. – To obraz, który domaga się odpowiedzi na pytanie: jak ja patrzę na Kościół? – mówił.

Kaznodzieja przypomniał porównanie św. Pawła, który porównał Kościół do żywego organizmu. Abp Szal zauważył, że jeśli jakaś część ciała choruje, to cały organizm jest chory. Podobnie jest z grzechami w Kościele – każdy z nich rani całą wspólnotę.

Przemyska Archidiecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę PAP/Darek Delmanowicz

– Naszym zadaniem jest troska o to, abyśmy uświadomili sobie, że jesteśmy w Kościele – żywym organizmie. By nas bolało to, że ten Kościół nie jest tak święty, jak powinien być, także poprzez nasz udział, bo każdy grzech osłabia świętość Kościoła. Że ten Kościół, który tworzymy jest piękny przez stan łaski uświęcającej. Powinno nas boleć, że ktoś krzywdzi Kościół sam lub dopuszcza do krzywdy. Powinno nas boleć to, że ktoś uwikłał się w różne zależności i trwa w grzechu – podkreślił.

Zwrócił uwagę, że historie świętych apostołów Piotra i Pawła są odmienne. W zupełnie innych okolicznościach zostali powołani i mieli inne charaktery, jednak łączyło ich poświęcenie dla ewangelizacji i głoszenia Dobrej Nowiny. Hierarcha zaznaczył, że nowa ewangelizacja nie jest głoszeniem nowej Ewangelii, nowych prawd wiary i przykazań, ale głoszeniem Ewangelii z nową mocą i nowymi sposobami. – Szukamy sposobów dotarcia do drugiego człowieka – wyjaśniał.

Zachęcał, aby modlić się przez wstawiennictwo Maryi, aby „Ona uczyła nas drogi do świętości, niełatwej, możliwej do przejścia przez moc Ducha Świętego, przez wsłuchiwanie się w Słowo Boże, przez sakramenty święte”. – Módlmy się o to, mając przekonanie i nadzieję, że mamy zaszczyt należeć do Kościoła świętego i obowiązek troszczyć się, aby był święty, powszechny, apostolski, aby był nasz – mówił.

Pielgrzymka rozpoczęła się w piątek, a zakończy w niedzielę. Część pątników 25-kilometrową drogę z Przemyśla do Kalwarii Pacławskiej przeszła pieszo. W sobotę uczestnicy wzięli udział w trwającej 4 godziny Drodze Krzyżowej po dróżkach kalwaryjskich, połączonej ze świadectwami osób uzależnionych. Wieczorem w programie jest Apel Jasnogórski i nabożeństwo Słowa Bożego.

Uczestnicy pielgrzymki przyjechali nie tylko z terenu archidiecezji przemyskiej, ale także z diecezji sąsiednich.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze