Paradiso 2019

fot. Hubert Piechocki

Gdzie jest nadzieja? Ci młodzi to wiedzą!

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Od 25 do 29 czerwca na Świętej Górze w Gostyniu odbywały się Archidiecezjalne Dni Młodych Paradiso 2019. Młodzi, nie tylko z Kościoła poznańskiego, wspólnie modlili się i dobrze się razem bawili. Pokazali, gdzie jest przyszłość Kościoła!

Na początku czerwca byłem na spotkaniu młodych Lednica 2000. Miałem tam okazję zobaczyć młodych katolików, którzy spędzali czas na wspólnej modlitwie, ale też po prostu na byciu razem. Lednica to już marka, w tym roku odbyła się po raz 23. Spotkanie przez lata zmieniło się, to oczywiste, ale wciąż w tę pierwszą sobotę czerwca na Pola Lednickie zjeżdżają się prawdziwe tłumy. Widziałem wówczas Kościół młody – ale nie młody wiekiem uczestników (którzy rzeczywiście byli młodzi), ale młody świeżością, zaangażowaniem. Taki Kościół, który daje nadzieję.

Paradiso

Ostatnie dni czerwca spędziłem na Świętej Górze w Gostyniu. Odbywała się tam 3. edycja Paradiso, spotkania młodych z archidiecezji poznańskiej, ale nie tylko. Chciałem sprawdzić, czy to, co udaje się uzyskać przez jeden dzień na Lednicy, jest prawdą o Kościele młodych, czy też jednodniową iluzją, która kończy się po zakończeniu spotkania.

fot. Hubert Piechocki

Paradiso to dobra okazja do sprawdzenia młodych, ponieważ spędzają razem pięć dni. Razem żyją. Jest ich sporo – około 600 osób. Można więc przyjrzeć się bliżej młodemu Kościołowi…

Solidarność

Wchodząc na Świętą Górę od strony Gostynia, po prawej mijamy pole biwakowe uczestników Paradiso. Młodzi z różnych stron archidiecezji poznańskiej i innych regionów kraju śpią w namiotach. W ramach Paradiso muszą zmagać się ze zwyczajnym życiem – myciem, ubieraniem się, spaniem… I to jest dla nich ogromny sprawdzian – nauka odpowiedzialności i solidarności. Muszą dzielić się przede wszystkim czasem, wykazać się cierpliwością (np. stojąc w kolejce do prysznica). Nie narzekają. Radzą sobie z tą nie do końca komfortową sytuacją. Tak samo nie mają problemu w kolejce po jedzenie. Czekają, pokazują, że młodość nie musi zawsze oznaczać „natychmiast”, „teraz” i „już”. Oni potrafią czekać. I potrafią przyjąć – jako dar – niezbyt wygodne warunki. Bo przecież namiot nie jest najlepszym schronieniem i miejscem do spania. A bułka i kilka kostek czekolady to nie jest wymarzone śniadanie. A oni to przyjmują, nie narzekają, dostają dar! Potrafią razem żyć. A to daje nadzieję!

Wspólnota

Widać w tych młodych ludziach ogromną potrzebę wspólnoty. Przyjechali z różnych miejsc, w większych lub mniejszych grupach. Ale nie zamykają się tylko na swoje środowiska. Są tam razem. Cechuje ich przede wszystkim życzliwość i otwartość na drugiego człowieka. Ciekawość! Można to zauważyć np. w trakcie posiłków, gdy do stolików dosiadają się ludzie z bardzo różnych grup i zaczynają ze sobą rozmawiać. Ale chyba najmocniej czuć wspólnotę w trakcie modlitwy.

Paradiso 2019

fot. Hubert Piechocki

Młodzi mocno angażują się w każdą modlitewną część Paradiso, jednak przede wszystkim aktywni w chwilach, w których mogą wspólnie wielbić Boga. Wtedy czuć, że oni są tam rzeczywiście razem. Są razem z Bogiem, ale też razem ze sobą. Tworzą wspólnotę. Potrafią do późnych godzin nocnych uczestniczyć w koncertach ewangelizacyjnych – i za pomocą muzyki i tańca wielbić Boga. Pokazują też, że ich wiara nie jest zamknięta w sztywnych ramach. Są otwarci na to, by chwalić Boga całym sobą. Robi wrażenie widok młodych osób, którzy potrafią przez wiele minut skakać i wychwalać w ten sposób Pana! A wraz z nimi skaczą też księża i siostry zakonne!

Zainteresowanie wiarą

Jest też w tych młodych ludziach żywe zainteresowanie wiarą i rozwojem duchowym. Było to widać podczas świadectw i konferencji z biskupami. W tych drugich mieli szansę zadać swoim pasterzom różne pytania. Niektóre dotyczyły np. ulubionej kuchni (abp Marek Jędraszewski zdradził, że lubi kuchnię włoską), ale zadawali też głębsze pytania – zwłaszcza te o powołania. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie procesja na zakończenie oktawy Bożego Ciała. Często słyszy się, że procesje to już stara forma, która nie przyciąga ludzi młodych.

Paradiso 2019

fot. Hubert Piechocki

Tymczasem uczestnicy Paradiso z ogromnym zaangażowaniem wyruszyli za Najświętszym Sakramentem. Wyrazili swoją wiarę w obecność Chrystusa w Eucharystii. Ale dodali do tej procesji trochę swoich „młodych” elementów. Przede wszystkim – stworzyli żywy ołtarz. Druga stacja procesji „udekorowana” była uczestnikami Paradiso oraz rzeczami, które wykonali w trakcie warsztatów. Zjawiskowy i wzruszający widok! Przygotowali też wcześniej papierowe róże, którymi podzielili się z mieszkańcami Gostynia. Swoją radość wyrazili też tańcem i głośnym śpiewem.

Oni tacy są 

Lednica odbywa się raz w roku i trwa jeden dzień. Pięciodniowe Paradiso pokazało, że nie jest to jednorazowa mobilizacja młodych ludzi. Oni naprawdę są na co dzień pełni radości, entuzjazmu i chęci zmiany świata na lepsze. Każdy z nich jest inny, wiele ich dzieli. Ale jeszcze więcej łączy, zwłaszcza wiara w Jezusa Chrystusa. Dzięki uczestnikom Paradiso po raz drugi w tym roku zobaczyłem, że Kościół jest rzeczywiście młody. Młody – bo świeży i gotowy do zmieniania świata. Od każdego z nas zależy to, jaki Kościół będziemy budować. Idźmy za przykładem młodych, którzy byli na Świętej Górze. W nich jest nadzieja.

Galeria (11 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze