fot. pixabay

Akt profanacji: kobieta zaatakowała figurę Matki Bożej Fatimskiej

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Do zdarzenia doszło w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP w Godzinie Łaski (którą we wszystkich kościołach przeżywano w samo południe).

– Właśnie miałem rozpoczynać nabożeństwo o godz. 12, kiedy zobaczyłem kobietę na stopniach przed ołtarzem, która nieco nieporadnie próbowała inicjować pieśń „Czarna Madonno” – opowiada o. Mirosław Ferenc, proboszcz parafii na Poczekajce (to Parafia Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka w Lublinie). – Ponieważ wiedziałem, że nie ma w tym czasie organisty, pomyślałem, że ktoś sam rozpoczął śpiew, choć wydało mi się dziwne, że robi to na środku kościoła. Po dłuższej chwili, gdy chciałem rozpocząć już modlitwę, poprosiłem tę panią o zakończenie śpiewu. Niestety, bez rezultatu. Prosiłem jeszcze kilka razy, kiedy ona w pewnym momencie prosto do mikrofonu krzyknęła bardzo dziwnym głosem: milcz! 

Zdjęcie: figura MB Fatimskiej w parafii na Pokeczajce, fot. Emil Zięba

Smutek w parafii
Gdy bracia kapucyni chcieli do niej podejść, by ją usunąć z prezbiterium, kobieta nagle szybko podbiegła i z wielką siłą zamachnęła się na stojącą na podwyższeniu figurkę Matki Bożej Fatimskiej. – Figura spadła, potłukła się głowa i ręce. Ludzie zaczęli płakać. Ciężko opisać to doświadczenie – wspomina dramatyczne wydarzenia o. Ferenc. Kobieta rzuciła się do ucieczki, ale została zatrzymana. – My widzimy w tym akt demoniczny – stwierdza o. proboszcz. Podkreśla, że stało się właśnie w ten dzień, w tę uroczystość.

Jesteśmy wstrząśnięci. Jako bracia odczytujemy, że nie był to przypadek. Widzimy w tym działanie demoniczne i odczytujemy jako akt profanacji. Diabeł wykorzystał nieświadomą i chorą osobę” (proboszcz parafii Rzymskokatolickiej Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka z Asyżu w Lublinie dla „Dziennika Wschodniego”)

– W najbliższy czwartek po Mszy św. o godz 18 odbędzie się nabożeństwo ekspiacyjne za profanację figurki. Figura Matki Bożej Fatimskiej w lubelskim kościele o. kapucynów na Poczekajce była od przeszło 20 lat. – Została przywieziona z Fatimy. Niestety nie da się jej już skleić i uratować.

Zobacz także
Wasze komentarze