fot. PAP/EPA/SERGEY BOBYLEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Amerykańskie media: Putin nie poszedł na żadne ustępstwa na spotkaniu z Trumpem

Spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem było dla przywódcy Rosji Władimira Putina okazją do zrobienia sobie zdjęć; sam rosyjski lider nie poszedł jednak na żadne ewidentne ustępstwa – napisał w artykule redakcyjnym „Wall Street Journal”.

Konserwatywny dziennik podkreślił, że najważniejszym wnioskiem płynącym z piątkowego spotkania jest to, że Putin odmawia zakończenia wojny w Ukrainie i nie godzi się nawet na tymczasowe zawieszenie broni. Gazeta zaznaczyła, że Trump powiedział, iż z Putinem zgodzili się w wielu kwestiach, ale nie w tych najważniejszych. Te najważniejsze sprawy to według dziennika najprawdopodobniej kwestia zawieszenia broni i ewentualne kompromisy dotyczące celów wojennych Putina.

Trump chce konsultacji z Europą

Według „WSJ” Europa odczuje pewną ulgę, że Trump nie ogłosił porozumienia z Putinem, które przedstawiłby im jako fakt dokonany. Zamiast tego Trump zapowiedział, że skontaktuje się z europejskimi sojusznikami i z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, aby poinformować ich o przebiegu rozmów na Alasce.

fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Główny cel Putina

Gazeta oceniła, że Putin osiągnął jeden ze swoich głównych celów, czyli rozpoczął proces odbudowy swojej pozycji jako światowego przywódcy. Dziennik zauważył, że szczyt na Alasce zakończył jego izolację od Zachodu, a on sam nie dał nic w zamian. Wygląda też na to, że zyskał więcej czasu na dalsze bombardowanie ukraińskich miast i stopniowe przejmowanie kolejnych terytoriów – uważa redakcja „WSJ”.

„To, że Trump chce być rozjemcą, jest godne pochwały, ale w przypadku Władimira Putina ma on do czynienia z twardym człowiekiem, którego celem jest podbicie Ukrainy, prędzej czy później. Putin odstąpi od tego celu tylko wtedy, gdy zobaczy zjednoczony Zachód, który będzie zdecydowany, by uniemożliwić mu to zwycięstwo i który będzie gotowy ponieść wysokie koszty, jeśli (Rosja) będzie kontynuować swój marsz śmierci w Ukrainie” – podsumował dziennik.

fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Trump nie jest zadowolony

Przywódca Rosji Władimir Putin odegrał główną rolę podczas wydarzenia, które powinno być show prezydenta USA Donalda Trumpa – powiedziała Kristine Berzina z waszyngtońskiego think tanku German Marshall Fund oceniając przebieg piątkowego szczytu na Alasce. Według niej „dzień był zwycięstwem dla Putina”, a Trump nie jest zadowolony.

– To bardzo ciekawe, że Putin dostał (na Alasce) taką scenę i że mógł otrzymać tak ciepłe powitanie od Trumpa. Dosłownie powitano go na czerwonym dywanie. Była to też pierwsza okazja, by przemawiać na podium. Dzięki temu Putin odegrał główną rolę podczas czegoś, co powinno być show Trumpa – uważa ekspertka. – Zamiast tego, by obserwować głośnego showmana, jakim jest Trump, widzieliśmy prezydenta, który był wyjątkowo cichy i nie mówił zbyt wiele na konferencji prasowej, co jest dla niego nietypowe – dodała. W jej ocenie oznacza to, że Trump „nie był zbyt zadowolony z przebiegu rozmów, bo nie otrzymał niczego konkretnego do ogłoszenia”.

– Ten dzień był zwycięstwem dla Putina. Zwycięstwem pod kątem szacunku i uwagi, które zdołał zdobyć, i sposobu, w jakim wykorzystał konferencję prasową, by promować narrację o równorzędności między USA i Rosją, o historycznych związkach, trwającej rosyjskości Alaski. To wszystko działa na korzyść Putina – dodała. Jak zaznaczyła Berzina, Putin nie dał niczego od siebie podczas konferencji prasowej, a „otrzymał wszystko”.

– Myślę, że prezydent Trump jest o wiele bardziej spontaniczny niż wielu innych światowych przywódców, którzy są w większym stopniu przyzwyczajeni do wykorzystywania procesów politycznych i kanałów dyplomatycznych do zawierania porozumień, zanim sami zajmą się daną sprawą. Ale styl polityczny i osobisty Trumpa opiera się na relacjach międzyludzkich – kontynuowała analityczka.

Sytuacja Ukrainy – bez zmian?

Według niej Trump myślał, że jeśli będzie wyjątkowo miły dla Putina, uda się mu coś więcej uzyskać. – Że być może, jeśli będzie miły dla Putina, Putin w zamian da Trumpowi to, czego chciał, czyli zakończenie tej wojny i chwałę, jaką przyniesie bycie głównym mediatorem – podkreśliła. – Ale Putin mu tego nie dał. I zastanawiam się, ile czasu zajmie Trumpowi przetworzenie faktu, że była to wspaniała okazja dla Putina, ale nie jest jasne, co to znaczy dla Trumpa – powiedziała analityczka GMF.

– Nie wiemy jeszcze, co to oznacza dla Ukrainy. Nie ma żadnego zawieszenia broni, o którym byśmy wiedzieli w tej chwili. Nie ma żadnego konkretnego porozumienia. I stawia to Ukrainę w tej samej trudnej sytuacji, w jakiej była 12 godzin temu, która szybko traciła pozycje na linii frontu na wschodzie, bez perspektyw na rozwiązanie konfliktu – zaznaczyła ekspertka. – Zatem, o ile nam wiadomo, Ukraina dalej znajduje się w trudnej sytuacji – podsumowała.

fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

– Nie znamy wszystkich szczegółów. Myślę jednak, że następne pytanie brzmi: jak sojusznicy z NATO, jak Stany Zjednoczone i jak Europa mogą bardziej pomóc Ukrainie? Bo właśnie tego Ukraina potrzebuje w tym momencie, zwłaszcza jeśli Putin na Alasce nie czuje się gotowy na żadne ustępstwa – kontynuowała. Dziennikarze nie mieli możliwości zadania pytań po wystąpieniach Putina i Trumpa. W ocenie ekspertki jest to efektem tego, że amerykańska administracja nie jest zadowolona z przebiegu piątkowego wydarzenia. – Z pewnością Putin nie jest osobą, która specjalnie wyrywa się do dziennikarzy reprezentujących wolne media. To nie jest niczym niezwykłym dla Putina, zwłaszcza w ostatnich latach. Ale warunki szczytu zostały ustalone przez Stany Zjednoczone. A jeśli administracja uważa, że nie ma dobrej historii do opowiedzenia, może lepiej zakończyć cały proces szybko – podsumowała analityczka.

Putin dostał, co chciał

Rosjanie po spotkaniu Donalda Trumpa i Władimira Putina będą stwarzali wrażenie braterskiego sojuszu USA-Rosja – ocenia specjalistka od spraw wschodnich, dr Agnieszka Bryc. Ekspertka podkreśliła, że Putin dostał, co chciał, ale musiał też coś dać Trumpowi, skoro ten nie zerwał rozmów.

Była to pierwsza wizyta Putina w USA od 10 lat i pierwsze jego spotkanie z przywódcą tego kraju, odkąd w 2022 roku Rosja rozpoczęła wojnę na pełną skalę przeciwko Ukrainie. Przed szczytem Trump zapowiadał, że jego celem jest osiągnięcie zawieszenia broni i groził Rosji srogimi konsekwencjami, jeśli do niego nie dojdzie. – Putin dostał, co chciał. Trump musi jeszcze poczekać. Naprawdę niewiele wiemy, co ustalono. Po oświadczeniach wystosowanych w towarzystwie dziennikarzy niczego nie dowiedzieliśmy się od prezydentów. Trump powiedział jedynie, że poczyniony został progres, ale porozumienia nie ma – powiedziała dr Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Strategia mikroruchów

W jej ocenie po wystąpieniu Putina można się domyślić, że Rosjanie osiągnęli swój cel – utrzymali ciągłość rozmów z Waszyngtonem, nie odstraszyli Trumpa, nie dali mu pretekstu do zerwania rozmów. – Jednocześnie Putin w ostatnim zdaniu zaprosił prezydenta USA do Moskwy. Oznacza to, że strategia „gonienia króliczka”, czyli mikroruchów, sprawdza się. Trump musiał dostać coś, co go personalnie albo bilateralnie satysfakcjonuje, co nie pozwala mu wycofać się z rozmów albo nałożyć na Rosję sankcji. Jednocześnie nie jest to takie osiągnięcie, które faktycznie zatrzymywałoby działania na froncie – powiedziała dr Bryc.

W żaden sposób nie dziwi jej fakt, że podczas spotkania na Alasce trwał atak Rosji na wschodzie Ukrainy.

– To modus operandi Rosjan. Jednocześnie potrafią rozmawiać przy stole negocjacyjnym, a w tym samym czasie bombardować swoją ofiarę. To klasyk rosyjski, tego trzeba było się spodziewać – podkreśliła specjalistka od spraw wschodnich z UMK w Toruniu. Jej zdaniem przywódcy zachodniej Europy muszą robić swoje. – Dziwne, że nie ma nadal informacji, aby Trump rozmawiał z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Jest więc pytanie, czy Putin i Trump rozmawiali bardziej o interesach USA-Rosja, czy o sytuacji na froncie i zakończeniu rosyjskiej agresji na Ukrainę – analizowała dr Bryc.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze