fot. Juan Ignacio Roncoroni, PAP/EPA.

Argentyńczycy wyszli na ulice. W obronie życia i godności

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Na ulice Buenos Aires wyszły setki osób protestujących przeciwko brutalności policji. To reakcja na tragiczny w skutkach pościg, do którego doszło na początku tygodnia. W jego wyniku zginęło trzech nastolatków i młody mężczyzna.

– Nasz prezydent stwierdził, że jego celem jest zerowe ubóstwo. Tak, mamy zerowe ubóstwo ponieważ mordują nasze dzieci. To dzieci z biedniejszych regionów. Co dwadzieścia godzin policja zabija jedno nasze dziecko, to smutne, ale prawdziwe – mówiła jedna z protestujących kobiet.

fot. Juan Ignacio Roncoroni, PAP/EPA.


Inna kobieta mówi – Mam szesnastoletnią córkę, która będzie głosowała po raz pierwszy, ale wszystko co ja mogłam zrobić mając szesnaście lat ona nie może. To z powodu strachu, boimy się, że stanie się z nią to co z tymi dziećmi zastrzelonymi przez policję. To dlatego tutaj dzisiaj jestem. –

Cierpiąca z powodu walutowego krachu Argentyna otrzymała w zeszłym roku wsparcie MFW o wartości 50 mld dolarów, co jest rekordową kwotą w historii Funduszu. Ekonomiści przestrzegają, że problemy Argentyny mogą być dopiero pierwszym objawem poważniejszej choroby, która dotknie rynki wschodzące. Kurs peso ciągle tracił na wartości, a przez to pensje, które mają Argentyńczycy.

fot. Juan Ignacio Roncoroni , PAP/EPA.

Zobacz także
Wasze komentarze