Indonezja. Zmartwychwstał!

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Praca duszpasterska o. Antoniusa w miejscowości na innej wyspie dała szansę tamtejszym chrześcijanom na godne i pobożne przeżycie Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy oraz ochrzczenie dzieci.

Indonezja to wyspiarskie państwo położone w południowo-wschodniej Azji oraz w Oceanii, którego stolicą jest Dżakarta. Nasze państwo jest największym krajem wyspiarskim na świecie z ponad trzynastoma tysiącami wysp. Wszędzie tam staramy się dotrzeć z Ewangelią, pomimo tego, że zamieszkuje tu najwięcej muzułmanów na świecie. Wszystko jak co roku. Lot z jednej wyspy na drugą, małymi samolotami z przesiadkami, zajął mi prawie pół dnia. Następnie płynąłem łodzią przez rzekę przez trzy godziny, a kolejne cztery musiałem spędzić w aucie. To była bardzo długa podróż. Z jednej strony męcząca, ale też dająca zadowolenie. Zostałem tam przez Wielki Tydzień. Odprawiałem msze św., przewodniczyłem nabożeństwom. Gdyby nie ta podróż, to chrześcijaninie byliby sami, a prawie wszyscy mieszkańcy wioski są katolikami. Tylko niektórzy, ci, którzy przyszli z zewnątrz, byli muzułmanami. Na co dzień jednak żyją w zgodzie. Nie ma między nimi konfliktów.

Odwiedziłem wiele rodzin. Wszędzie spotykałem się z szacunkiem i prośbą o wspólną modlitwę. W Niedzielę Palmową pobłogosławiłem palmowe liście, które wierni przynieśli do kościoła. Odbyła się piękna procesja. Wielu korzystało jeszcze z sakramentu pojednania. To dla mnie zawsze wzmacniające doświadczenie, kiedy widzę, jak wielu ludzi chce korzystać z Bożego miłosierdzia. Ono przecież nie ma granic. W Wielki Czwartek najbardziej poruszającym momentem jest gest mycia nóg dwunastu wybranym osobom spośród mieszkańców. To symbol pokory i powtórzenie tego, co Chrystus polecił nam robić. To unaocznienie postawy służby wobec ludzi, wśród których pracujemy. W Wielki Piątek, dzień postu i wstrzemięźliwości, odbyło się nabożeństwo drogi krzyżowej. Najważniejsza dla nas wszystkich jest adoracja krzyża. Wszyscy się w niego wpatrujemy i jest w centrum naszej uwagi. Krzyż to z jednej strony ból i cierpienie, ale też nadzieja na zmartwychwstanie. Atmosfera tego dnia była cicha. Wierni w milczeniu rozważali wydarzenia Wielkiego Piątku. Liturgia paschalna Wielkiej Soboty jest zawsze najbardziej oczekiwana przez
ludzi. Co roku rozpalany jest ogień, od którego zapalany jest paschał. Po kilkugodzinnej liturgii ruszyliśmy z procesją dookoła kościoła, aby pokazać wszystkim naszą radość ze zmartwychwstania. To był bardzo uroczysty moment. Następnego dnia, w Niedzielę Wielkanocną, ludzie zgromadzili się w tym prostym kościele, radując się ze Zmartwychwstania Pana i poprosili o chrzest dzieci. Ważną rolę w udzielaniu sakramentu chrztu świętego mieli katecheci, którzy przygotowali wiele rzeczy na tę wielką uroczystość. Mamy nadzieję, że Bóg będzie powoływał te ochrzczone dzieci do służby Kościołowi. Tutaj na misjach jest to szczególnie ważne i potrzebne. Te święta to wycinek oblackiej pracy w Indonezji. Jest nas tu 50, w tym 15 kleryków. Chcemy, jak i na całym świecie, docierać do najbardziej ubogich i opuszczonych ludzi. To nasza praca.

Antonius Sussanto OMI, Yogyakarta, 27 IV 2019 r.

Zobacz także
Wasze komentarze