Fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Bp Tadeusz Lityński: trzeba odkrywać w Kościele wartość sakramentów, Bożego Słowa, ale i relacji

– Potrzeba odkrywać w Kościele wartość sakramentów, Bożego Słowa, ale i relacji między nami i tego, co Bóg w nie wlewa: łagodność, dobroć, czułość – mówił bp Tadeusz Lityński, który przewodniczył Mszy św. w uroczystość NMP Królowej Polski w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Główną intencją była modlitwa o pokój w naszej ojczyźnie i na świecie.

Na wstępie homilii biskup odniósł się do uroczystości NMP Królowej Polski i wizerunku Matki Bożej Rokitniańskiej, którego historia łączy się z białym orłem. – Wiemy, że ten orzeł jest znakiem rozpoznawczym naszej Ojczyzny, znakiem rozpoznawczym każdego Polaka. Nasza modlitwa dzisiaj nie jest wiecem politycznym, ale pełnym pokory i odpowiedzialności czasem modlitwy w intencjach naszej Ojczyzny – podkreślił bp Lityński. – Jak kiedyś przed laty, tak i dziś potrzebuje ona nie tylko pieniędzy i nowoczesnych technologii, życiowego komfortu obywateli i bezpieczeństwa, ale nade wszystko potrzebuje mądrych, uczciwych, świętych i odpowiedzianych obywateli. Trzeba ciągłego dźwigania człowieka, aby słuchał Boga, a tym samym szanował swojego bliźniego – dodał.

>>> Bp Tadeusz Lityński do szkół Jana Pawła II: Ewangelia ma być naszym lustrem

W dalszej części kazania biskup odnosząc się do liturgii słowa zauważył, że św. Paweł zaprasza nas do dziękczynienia Bogu. – Najpierw za dar życia, ale także za dar uwolnienia nas od zła, dzięki doświadczeniu Bożego miłosierdzia. Podkreśla także prawdę, że Bóg jest Stwórcą, że zapragnął świata, zapragnął również nas, w tym konkretnym momencie historii – zauważył bp Lityński. – Wspominamy dziś to, co za nami: śluby króla Jana Kazimierza, które złożył w dniu 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej, kiedy obrał Maryję za Królową Polski. Wówczas w obliczu szwedzkiego potopu, oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Maryi. Ten akt oddania miał za zadanie nie tylko sprowadzić Bożą opiekę, ale dać nadzieję i wzmocnić opór przeciwko Szwedom. Wracamy myślami do tamtych wydarzeń, osób wówczas żyjących nie tylko, by wspominać ich dokonania, ale by z takim wzrokiem spojrzeć na nasze dziś, na przyszłość. Bóg w swoim planie zbawienia, zapragnął wówczas, przed laty tych osób, ale tak samo potrzebuje także i nas, na dzisiaj! – dodał.

Na zakończenie biskup odwołał się do dzisiejszej Ewangelii. – Maryja jest Królową nie dlatego, że rządzi i otrzymała jakąś władzę. Ona jest królową, bo w swoim życiu miała tylko jednego Króla, którym jest jej Syn. Jej królowanie, to uczestnictwo w tej miłości, która swój szczyt osiągnęła w chwili krzyża – mówił biskup i kontynuował: – Ojcowie Kościoła widzieli w tej scenie bardzo ważny wymiar macierzyństwa Maryi, a w nim także macierzyństwa Kościoła, który rodzi nas w chrzcie i wychowuje we wspólnocie Kościoła. Św. Cyprian z Kartaginy mówił, że „nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę”. Szczególnie dziś, gdy wiele fal tak mocno w tę wspólnotowość pomiędzy nami uderza, potrzeba rodzić się w niej na nowo!

Bp Tadeusz Lityński, fot. PAP/Waldemar Deska

Kaznodzieja zauważył, że potrzeba odkrywać w Kościele wartość sakramentów, Bożego Słowa, ale i relacji z drugim człowiekiem. – Jezus w chwili krzyża ukazuje, że mamy siebie, jako dar, dzięki któremu możemy wspólnie wchodzić w naszą codzienność – podkreślił biskup. – To właśnie tam, gdzie jesteśmy w naszym życiu na jakiejś Golgocie, w doświadczeniu śmierci, straty, strachu i niepewności o jutro, możemy zobaczyć Jezusa, który niejako odwraca nasz wzrok od śmierci, a kieruje na życie. W chwili największej straty Maryja i umiłowany uczeń Jan otrzymali siebie! Jakby Jezus mówił: tylko tam, gdzie będziecie razem, znajdziecie siłę, by to przejść! – dodał.

We wspólnej modlitwie wzięli udział pielgrzymi z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Wśród nich byli uczestnicy pierwszosobotnich pielgrzymek do Rokitna.

Tradycyjnie po zakończeniu Eucharystii członkowie Bractw Kurkowych z regionu na rokitniańskich błoniach oddają honorowe salwy armatnie ku czci Matki Bożej.

Obraz Matki Bożej trafił do Rokitna w 1669 roku za sprawą Kazimierza Jana Opalińskiego, gdzie zyskał opinie cudownego. „Biskup poznański postanowił powołać Komisję Teologiczną, która miała za zadanie zbadać prawdziwość uzdrowień i łask płynących z Wizerunku Madonny. I tak w 1670 r. komisja ta uznała Obraz za cudowny. Ustalono również, że pozostanie on na stałe w Rokitnie” – czytamy na stronie internetowej sanktuarium.

>>> Bp Tadeusz Lityński do kleryków: Bóg nie powołuje nas jako specjalistów teoretyków, ale uczniów

Sława obrazu dotarła aż do Warszawy. „Król Michał Korybut Wiśniowiecki poprosił, by Obraz przywieziono do Warszawy, a witając go, powiedział: O vere vas insigne devotionis (O prawdziwe naczynie niezwykłej pobożności). Król zabrał Madonnę pod Lublin, gdzie chciał stłumić bunt szlachty. Tu też odbyła się pierwsza pokojowa misja Obrazu. Rycerstwo polskie, z królem na czele, modliło się przed Wizerunkiem o zwycięstwo w walce. Żadna ze stron nie spodziewała się jednak, że modlitwy zostaną wysłuchane w szczególny sposób, bo król odniósł zwycięstwo nie mieczem, ale drogą pertraktacji. Szybko zawarty pokój stał się dowodem wstawiennictwa Maryi. Od tego czasu nazywa się Ją także Matką Bożą Obozową, Rycerską oraz Królową Orła Białego. Król w dowód wdzięczności umieścił na Obrazie białego orła z napisem: „Da pacem Domine in diebus nostris” (Daj Panie pokój dniom naszym) oraz koronę królewską. Obraz na jakiś czas umieścił w swojej kaplicy na Zamku Królewskim w Warszawie” – czytamy w opisie i dalej: „W 1671 r. Król wyraził zgodę, by Wizerunek powrócił do Rokitna, zarządził przy tym, by był pięknie witany we wszystkich miejscach w czasie swej długiej wędrówki. Wybudowano wtedy na granicznym wzgórzu między polami Rokitna i Lubikowa (2 km od kościoła) murowaną kaplicę. Odbyło się w niej całonocne czuwanie, po którym 21 listopada 1671 r.  z wielką czcią wniesiono Obraz do odnowionego, drewnianego jeszcze wtedy, kościoła w Rokitnie”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze