fot. Quingbao Meng/unsplash
Chiny: nożownik ranił wielu przechodniów w dzielnicy uniwersyteckiej w Kantonie
Mężczyzna uzbrojony w nóż zaatakował przechodniów w dzielnicy uniwersyteckiej w Kantonie na południu kraju – poinformowały w poniedziałek lokalne media, cytując komunikat policji. Napastnik został zatrzymany. Według hongkońskiego dziennika „South China Morning Post” rany odniosło wiele osób.
Do zdarzenia doszło po godz. 17 czasu lokalnego (godz. 11 w Polsce) przed jedną z restauracji. „Funkcjonariusze natychmiast przybyli na miejsce, przetransportowali rannych do szpitala i zatrzymali 35-letniego podejrzanego o nazwisku Li” – przekazały służby dodając, że życiu poszkodowanych w ataku nie zagraża niebezpieczeństwo. Śledztwo jest w toku.
„SCMP”, powołującego się na nagrania krążące na platformach społecznościowych, relacjonuje, że napastnik prawdopodobnie celował w twarze ofiar. Na drastycznych filmach widać m.in. zakrwawioną kobietę wzywającą pomocy. Dziennik precyzuje, że restauracja znajdowała się w centrum handlowym.
Dzielnica Xiaoguwei, w której doszło do ataku, to duży ośrodek akademicki, gdzie kampusy mają najważniejsze uczelnie wyższe w regionie.
W Chinach prywatne posiadanie broni palnej jest zakazane, co eliminuje strzelaniny z przestrzeni publicznej. W efekcie sprawcy ataków sięgają po białą broń lub wykorzystują do tego celu pojazdy.

W ostatnich latach doszło do kilku krwawych ataków, m.in. w maju 2024 r. w szpitalu w prowincji Junnan nożownik zabił dwie osoby i ranił 21. W listopadzie tego samego roku osiem osób zginęło, a co najmniej 17 odniosło obrażenia z rąk nożownika na kampusie uniwersyteckim w mieście Yixing w prowincji Jiangsu na wschodzie kraju. Z kolei w listopadzie 2024 r. 35 osób straciło życie w wyniku celowego wjechania samochodem w tłum przed centrum sportowym w mieście Zhuhai, oddalonym o ok. 150 km od Kantonu. Sprawca został stracony w styczniu 2025 r.
Szczególny niepokój i napięcia dyplomatyczne wywołała seria ataków wymierzonych w obcokrajowców – konkretnie obywateli Japonii. W czerwcu 2024 r. w Suzhou nożownik zaatakował japońską matkę z dzieckiem. Na ratunek ruszyła im chińska opiekunka, która odniosła śmiertelne rany. Sprawca został skazany na karę śmierci i stracony niespełna rok później. Następnie we wrześniu w Shenzhen doszło do śmiertelnego pchnięcia nożem 10-letniego japońskiego ucznia.
Chińskie MSZ każdorazowo bagatelizowało takie akty przemocy. Określając je mianem „odosobnionych przypadków”, rzecznicy resortu dyplomacji przekonywali, że Chiny są „jednym z najbezpieczniejszych państw na świecie”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Chiny: katolicy poddawani presji ideologicznej partii komunistycznej
Hongkong: zmarł ojciec Benedykt Chao ostatni z trapistów, którzy przeżyli prześladowania w Chinach
Chinka, która osłoniła księdza przed kulami. Historia męczenników z Zhujiahe





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny