fot. youtube

Co oznacza: pisać Bożą sztukę? #2 

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Poza „teoretyczną” wizją Bożej sztuki istnieje jej strona techniczna. Napotykamy dzisiaj rozmaite techniki ikonopisania, czasem też stajemy się świadkami specyficznej „mieszaniny” tradycji…, jednakże podstawy pisania ikony pozostały takie same jak przed wiekami.

Pierwszy etap ikonopisania stanowiło przygotowanie deski pod ikonę. Wysuszona, spoista, pozbawiona sęków i żywicy deska była wykonana na przykład z drewna cyprysowego, lipowego, jodłowego, sosnowego lub dębowego. Ikonę o dużych rozmiarach pisano na kilku deskach przylegających krawędziami do siebie. Taką ikonę wzmacniały i chroniły drewniane kołki oraz szpongi (poprzeczne kliny). Nie stosowano gwoździ.

Teologiczny fundament 

Pośrodku deski drążono kilkumilimetrowe wgłębienie (kwadratowe albo prostokątne pole) zwane kowczegiem, czyli „korytem”. Umieszczano w nim główny wizerunek, a na obramieniu ikony niewielkie scenki lub postaci odnoszące się do tego wizerunku bądź stanowiące samodzielny temat. W przypadku mniejszych ikon nie wykonywano kowczegu ani też nie łączono desek. Następnie powierzchnię deski nacinano, tworząc delikatną kratkę, i pokrywano klejem pochodzącym z królika lub ryby, po czym przyklejano kawałek mocnego płótna, tak zwaną pawołokę, i rozprowadzano na nim, w kilku cienkich warstwach, biały grunt zwany lewkasem (od greckiego słowa leukos, – biały). Po wyschnięciu zagruntowaną powierzchnię polerowano. Niekiedy też zdobiono ją reliefem lub ornamentem za pomocą czekanów i rylców. Wspomniana pawołoka nie tylko zapobiegała pęknięciom w miejscu sklejenia deski, ale i nawiązywała do płótna, na którym w cudowny sposób Jezus Chrystus odbił swoje oblicze, o czym zresztą opowiada legenda o królu Abgarze. To odbicie (Mandylion) pozostaje od stuleci teologicznym fundamentem każdej ikony.

Rysunek 

Kolejnym etapem było sporządzenie rysunku. Własnoręcznie lub posługując się hermeneją zwaną inaczej podlinnikiem (swoistym „podręcznikiem” ikonopisania), zaznaczano kontury rysunku (prorysu) na podobraziu. Często także rysunek wykonywano na przykład na natłuszczonym papierze, by go następnie nanieść na podobrazie. Odbity na zagruntowanej powierzchni, wydrapywano grafją (specjalną, cienką igłą), wcześniej szkicując go węglem lub ołówkiem. Po tych czynnościach malowano ikonę oraz nakładano na nią złoto. Najpierw malowano tło ikony i tak zwane „części nieosobiste”. Czasem tło pokrywano płatkami złota (srebra lub aluminium); podobnie postępowano chociażby z nimbami i szatami (tak zwana pozłota). Wspomniane płatki umieszczano na warstwie pulmentu (wilgotna mieszanina czerwonej glinki, bolusu i środka organicznego: białka w Serbii, białka, żółtka, wosku, tłustego mydła w Rosji, mydła, wina, octu, oleju lnianego w Grecji; dodawano też miód, żywicę, soki z roślin lub gorące piwo).

Odczytać Boże Objawienie 

Farbę kładziono plamami (tak zwane mazki) za pomocą miękkiego pędzla z sierści wiewiórki, borsuka lub kuny. Na „części nieosobiste” ikony nakładano ciemną barwę, po czym rozjaśniano, umieszczając pasmowo warstwy farby coraz silniej nasycone bielą, czyli „światłem”. Proces rozjaśniania był momentem „otwierającym”, innymi słowy „objawiającym” ikonę. Należało ją otworzyć jak księgę Ewangelii, by odczytać z niej Boże objawienie. Tej fazie ikonopisania towarzyszyła następująca modlitwa: „Ty, Boski Mistrzu wszystkiego, co istnieje, oświeć i kieruj duszą, i ciałem Twoich sług; prowadź ich ręce, aby mogli godnie i doskonale przedstawić Twój obraz, obraz świętej Twojej Matki i wszystkich Twoich świętych ku chwale, radości i upiększeniu świętego Twego Kościoła. Amen”.

Ikonostas w Muzeum Sanockim/Wikipedia

„Czarne deski” 

Zajmując się „częściami osobistymi”, malowano wpierw oblicze jako najważniejszy „motyw” na ikonie. Kładziono na nie sankir (ciemny podmalunek), a po jego wyschnięciu zarysowywano kontury twarzy, powlekając oczy, zarost, włosy reftiją (ciemniejszą od sankiru substancją), oraz rozjaśniano cienkimi warstwami farby elementy kompozycji. Wykonywano też, na suchej powierzchni, złotą lub srebrną farbą asystkę (promienie i bliki) symbolizującą Boże energie, a czystą bielą (probiełą) kreski (ożywki, dwiżki) modelujące i rozświetlające detale. Kiedy powierzchnia malarska wyschła, pokrywano ją – chroniąc ikonę przed zanieczyszczeniem – olejem lnianym, makowym lub orzechowym z dodatkiem ambry, żywicy i soli mineralnych. Taka mieszkanka tworzyła tłusty werniks (przezroczystą olifę) nadający ponadto ikonie połysk i głębię. Wskutek ciemnienia olify zaczęto nazywać ikony (w Rosji) „czarnymi deskami”.

Nadanie imienia 

Zwieńczeniem procesu ikonopisania było nadanie ikonie imienia, gwarantujące wierność ikony jej świętemu prototypowi. Imię (titło, słowotitło) wykonywano w języku greckim, cerkiewnosłowiańskim lub nawet w łacińskim. Najczęściej napis był skróconym zapisem imion postaci lub określenia ukazanego na ikonie wydarzenia. Częstą praktyką było również przyozdabianie ikon okładzinami. Zdarzało się nierzadko, że metalowe, bogato zdobione okładziny okrywały cały wizerunek poza „częściami osobistymi”. Bardzo popularne były one w Rosji w XVIII–XIX wieku, chociaż sam zwyczaj zdobienia ikon blaszkami znano już w X stuleciu w Bizancjum. Blaszki chroniły ikonę między innymi przez licznymi, mogącymi zaszkodzić wizerunkowi pocałunkami, które z czcią składano na ikonie.

Ozdobna osłona 

Stosowano także okłady wyszywane złotą nicią i obficie zdobione, niekiedy łączone z metalowym okładem bogato dekorowanym motywami roślinnymi. Okładzina stanowiła zatem ozdobną osłonę wykonaną z cienkiej, pozłacanej, srebrnej blachy lub z posrebrzanych stopów miedzi. Do XVII w. powszechnym zastosowaniem cieszyła się basma (z języka tatarskiego). Była to repusowana „rama”, która zasłaniała obramienie, nimby, a czasem też tło lub część tła, „pozostawiając” postaci odsłoniętymi. W XVIII–XIX stuleciu popularna stała się riza, która przysłaniała całą ikonę, oprócz oblicza, dłoni i stóp postaci.

Na ikonę nakładano również aplikacje nimbów (wieńce), korony (koruny), tła (fon), a nawet podwieszano je jak naszyjnik: w formie półksiężyca (cata). Ikony zdobiono także szlachetnymi kamieniami, ich imitacjami, filigranem i emalią. Wykonywano też specjalnie matowane ikony (tak zwane ikony podokładne), przeznaczone, jak sama ich nazwa wskazuje, pod okłady. Znaki złotnicze imienne oraz państwowe znaki probiercze pojawiły się natomiast na ikonach na początku XVII w.

Co oznacza: pisać Bożą sztukę? #1

Zobacz także
Wasze komentarze