PAP/Radek Pietruszka
Dezinformacja wokół TK: białe kaski, niemieckie furgonetki i deepfake z prezydentem Nawrockim
W związku z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego w mediach społecznościowych od kilku dni rozpowszechniane są fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje. Dotyczą one m.in. obecności niemieckich żołnierzy i policjantów w Polsce, działań polskiej policji, rzekomego wprowadzenia stanu wojennego oraz zachowania prezydenta Karola Nawrockiego podczas wydarzeń w siedzibie TK. Część przekazów opiera się na autentycznych nagraniach przedstawianych w fałszywym kontekście, inne wykorzystują materiały zmodyfikowane za pomocą sztucznej inteligencji.
Polska Agencja Prasowa przeanalizowała osiem dominujących narracji dezinformacyjnych dotyczących sytuacji wokół TK.
Jedną z najczęściej rozpowszechnianych były doniesienia o rzekomej obecności niemieckiej policji i Bundeswehry w Polsce w związku z wydarzeniami pod Trybunałem. W sieci pojawiały się m.in. nagrania niemieckich pojazdów wojskowych na polskich autostradach.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki opublikował w internecie nagranie przebywających w Warszawie żołnierzy Bundeswehry, pytając ich o powód wizyty. Jeden z żołnierzy odpowiedział, że przyjechali w związku z wystawą w niemieckiej ambasadzie. W tym momencie nagranie zostało przerwane, a następnie Matecki stwierdził, że nie chce w Polsce armii Unii Europejskiej, która mogłaby interweniować w sytuacji, gdy „przyszły konserwatywny rząd mógłby naruszać zasady demokracji”. Z kolei poseł Konfederacji Konrad Berkowicz, powołując się na to nagranie, stwierdził, że „Donald Tusk ściągnął posiłki z Niemiec”.
Do tych twierdzeń odniósł się w czwartek na platformie X ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger. Wyjaśnił, że obecność niemieckich żołnierzy w Warszawie wiąże się z obchodami 71. rocznicy powstania Bundeswehry. W ramach uroczystości prezentowana jest wystawa poświęcona 70. rocznicy powstania niemieckich sił powietrznych. Ambasada zaznaczyła, że rocznica obchodzona jest we wszystkich niemieckich placówkach zagranicznych, a obecność żołnierzy w Warszawie ma wyłącznie charakter uroczysty i organizacyjny.
>>> Brazylia: w Sao Paulo zawalił się budynek, dziesiątki osób rannych
Kolejna fałszywa narracja dotyczyła rzekomej obecności niemieckiej policji podczas wydarzeń pod TK. Jako dowód przedstawiano nagranie niemieckich furgonetek policyjnych na polskich drogach. Jeden z wpisów zawierających to nagranie uzyskał 1,2 mln wyświetleń.
W rzeczywistości niemieccy policjanci jechali na międzynarodowe ćwiczenia RAILEX 2026 w Spale, które odbyły się 20–21 października. Jak poinformowała policja, w ćwiczeniach zorganizowanych przez Komendę Główną Straży Ochrony Kolei uczestniczyli funkcjonariusze z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Słowacji i Czech.

Fałszywe okazały się również doniesienia o rzekomo niemieckich kaskach policyjnych pod TK. Internauci porównywali białe kaski funkcjonariuszy z sześciocyfrowymi oznaczeniami do wyposażenia hamburskiej Policji Gotowości (Bereitschaftspolizei). Jednak zgodnie z rozporządzeniem MSWiA z 19 grudnia 2024 r. kaski, które były widoczne pod TK noszą funkcjonariusze polskich oddziałów prewencji. Kaski hamburskiej policji mają natomiast logo z przodu i dwucyfrowe oznaczenia po bokach – inne niż te, które noszą polscy funkcjonariusze.
W sieci pojawiały się także wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji zdjęcia przedstawiające policjantów w mundurach z napisem „Polizei”.
Polska policja zdementowała doniesienia o obecności niemieckich funkcjonariuszy pod TK. „Informujemy, że podczas zabezpieczenia rejonu Trybunału Konstytucyjnego służbę pełnią wyłącznie funkcjonariusze polskiej Policji. Nie uczestniczyli w zabezpieczeniu funkcjonariusze Policji innych państw” – przekazano w komunikacie.
Kolejne narracje dezinformacyjne dotyczyły polskiej policji, w tym możliwości użycia pod Trybunałem broni akustycznej. Chodziło o systemy LRAD, emitujące sygnały tonowe o częstotliwości 2000–4000 Hz.

Pod TK rzeczywiście wykonano zdjęcia radiowozu wyposażonego w taki sprzęt. Jednak, jak poinformował Onet rzecznik Komendy Stołecznej Policji Jacek Wiśniewski, urządzenia mogą być wykorzystywane wyłącznie zgodnie z prawem, czyli do nadawania komunikatów policyjnych. Użycie broni akustycznej jako środka przymusu jest w Polsce niedozwolone. Zgodnie z ustawą z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej jedynymi dopuszczonymi środkami przymusu o właściwościach ogłuszających są środki pirotechniczne. Wiśniewski zaznaczył również, że funkcja broni akustycznej w policyjnych urządzeniach jest wyłączona programowo.
Policja zdementowała także narrację, według której pismo zastępcy komendanta głównego policji dotyczące utrzymania oddziałów prewencji w podwyższonej gotowości miało związek z sytuacją wokół TK. Dokument, którego kopię rozpowszechniano w internecie zalecał, by w dniach 2–8 listopada plutony prewencji pozostawały w gotowości, wyposażone m.in. w broń palną. Jak wyjaśniła policja, pismo z 29 października dotyczyło zagrożeń związanych z aktami sabotażu i dywersji, a nie wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym.
W sieci pojawiały się również doniesienia o rzekomym wprowadzeniu stanu wyjątkowego lub wojennego. We wtorek redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski informował, powołując się na swoich informatorów, że o północy ze wtorku na środę miał zostać wprowadzony „jakiś rodzaj” stanu wyjątkowego. Później stwierdził, że chodzi jednak o „jakiś rodzaj” stanu wojennego. W rzeczywistości nie wprowadzono ani stanu wyjątkowego, ani wojennego.
Wśród rozpowszechnianych treści znalazły się również materiały zmodyfikowane za pomocą sztucznej inteligencji. Jednym z najpopularniejszych była grafika przerobiona przez aktywistę Barta Staszewskiego, przedstawiająca prezydenta Karola Nawrockiego przepychającego sędzię Annę Korwin-Piotrowską, by wejść do siedziby TK.
Analiza przeprowadzona za pomocą narzędzia SynthID wskazała na wykorzystanie AI do modyfikacji obrazu. Na oryginalnym nagraniu prezydent rzeczywiście trzyma Korwin-Piotrowską za rękę, jednak kadr jest znacznie węższy, a wyraz twarzy Nawrockiego różni się od przedstawionego na zmodyfikowanej grafice.
Grafikę rozpowszechniali na platformie X m.in. europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut, poseł KO Roman Giertych oraz przewodniczący Centrum Walki z Dezinformacją i wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski. NASK poinformował PAP, że odnotował 36 zgłoszeń wewnętrznych dotyczących materiału typu deepfake z wizerunkiem Nawrockiego na platformie X.
PAP zapytała Olszewskiego o zmodyfikowaną grafikę. Polityk przyznał, że jest to „obrobiony cyfrowo kadr” z nagrania opublikowanego przez Macieja Berka, uczestnika wydarzeń przy wejściu do TK.
– Nie zmieniało to w żaden sposób treści zdarzenia, gdy prezydent Nawrocki wtargnął do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, przepychając filigranową panią sędzię. To jest fakt – powiedział PAP Olszewski. Zaznaczył, że nie zamierza usuwać wpisu. – Prawdy nie usuwam – podsumował.
W kolejnej narracji dezinformacyjnej wykorzystywano nagrania podszywające się pod materiały zachodnich mediów. Odnosiły się one do sobotniego orędzia premiera Donalda Tuska, w którym szef rządu mówił o aktywności rosyjskich botów w polskiej przestrzeni informacyjnej.

Autorzy fałszywych materiałów podszywali się m.in. pod BBC, Euronews i Deutsche Welle, wykorzystując ich logotypy i oprawę graficzną. Materiały te nie były jednak dostępne w oficjalnych kanałach wymienionych redakcji.
Przed dezinformacją ostrzegało również w poniedziałek na platformie X Ministerstwo Obrony Narodowej. Resort zdementował doniesienia, według których pilotowi prezydenckiego samolotu odmówiono w piątek zgody na lądowanie w wojskowej części Lotniska Chopina w Warszawie.
„Wojskowi piloci, po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu i konieczności powrotu do Warszawy, natychmiast i bez żadnych przeszkód przystąpili do realizacji zadania” – przekazało MON. Według resortu tego rodzaju narracje mogą być wykorzystywane przez rosyjską i białoruską propagandę.
Skalę rozpowszechniania dezinformacji obrazują dane NASK przekazane Polskiej Agencji Prasowej. Do 6 listopada analitycy instytutu zgłosili platformom społecznościowym 9649 materiałów dezinformacyjnych dotyczących TK, z czego 9543 stanowiły zgłoszenia wewnętrzne.
– Zdecydowana większość z nich, 9471 materiałów, dotyczyła aktywności kont botów powiązanych z tematyką TK – wynika z informacji przygotowanych przez Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK. W poniedziałek zgłoszono 6324 takie materiały, a od wtorku do piątku kolejne 3147.
Pozostałe 106 materiałów pochodziło ze zgłoszeń użytkowników, które NASK uznał za zasadne i dotyczące dezinformacji.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
5 najlepszych aplikacji eSIM na podróże w 2027 roku
Wchodzi w życie nowe prawo antymobbingowe. Od teraz mobbing to uporczywe nękanie
ONZ oskarża Rosję o pogwałcenie zasad prawa humanitarnego w związku z atakiem w Komyszuwasze





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny