fot. screen/yt/Edit. AI
Dlaczego lubimy opowieści o smokach? [FELIETON]
Wreszcie. Miłośnicy uniwersum „Gry o tron” doczekali się. Rozpoczęła się emisja trzeciego sezonu „Rodu smoka”. I choć za nami dopiero dwa odcinki, to już teraz śmiało można powiedzieć, że cały sezon obejrzą miliony osób na całym świecie. A dlaczego?
Dlatego, że kochamy opowieści, które tak naprawdę opowiadają o naszym świecie i prawach, które nim rządzą. Tak można byłoby odpowiedzieć najkrócej. Przecież to historia fantasy, osadzona w rzeczywistości zbliżonej do średniowiecza – pomyślą niektórzy. I będą mieć rację. Tyle że równocześnie jest to bardzo opowieść o nas. Nawet jeśli w jej tle (a czasem i na pierwszym planie) latają smoki.
W świecie Westeros
Zaczęło się kilkanaście lat temu. Na ekranach pojawiła się „Gra o tron”, serial będący ekranizacją serii „Pieśń lodu i ognia” George’a R. R. Martina. Serial bardzo szybko stał się hitem i przyciągał co tydzień rzesze widzów. Ostatecznie zrealizowano 8 sezonów i 67 odcinków. I choć ostatni sezon, wyemitowany w roku 2019, był dość mocno krytykowany przez widzów – to i tak produkcja ta osiągnęła status kultowej. Wyprzedziła też akcją książki Martina, bo sam autor jeszcze nie ukończył „Pieśni lodu i ognia”. Od kilkunastu lat pisze „Wichry zimy”, powieść, która ma być szóstym tomem zaplanowanego na siedem części cyklu. „Ród smoka” zabrał widzów po raz kolejny do świata Westeros – czyli uniwersum „Gry o tron”. Prequel pierwszego serialu swoją premierę miał w sierpniu 2022. Opiera się na „Ogniu i krwi”, również książce George’a R. R. Martina. Opowiada o rodzie Targaryenów, którzy na kilkaset lat przed wydarzeniami z „Gry o tron” prowadzą między sobą wojnę domową. I, nomen omen, walczą o tron. Bo to o tej walce opowiadają fabuły obu seriali.
>>> Seniorzy w akcji, czyli jak pokonać potwora [RECENZJA]
Świat nie jest zero-jedynkowy
Nie jest to jednak zwyczajna walka (choć oczywiście spektakularnych scen bitewnych w obu serialach nie brakuje). Przede wszystkim to walka polityczna. Pełna intryg, niesnasek, kombinowania, a także pozbywania się wrogów. I oczywiście, metod działania bohaterów obu seriali raczej nie da się pochwalić (niektórzy naprawdę brną tutaj „po trupach do celu”). A jednak ogląda się to z wypiekami na twarzy. Dlaczego? Dlatego, że w tych serialach możemy się przejrzeć trochę jak z zwierciadle. Pokazują, jak bardzo ludzki jest pęd ku władzy. A zarazem też – jak bardzo jest zgubny. Wachlarz ludzkich postaw zaprezentowany w „Rodzie smoka”, a wcześniej też w „Grze o tron”, jest przeogromny. Da się oczywiście zrobić prosty podział na tych dobrych i tych złych. Ale szybko się okazuje, że ktoś dobry może czasem pobłądzić, a złego bohatera stać na szlachetny gest. Tak jest w naszym życiu. Nie jesteśmy biali lub czarni. Rzeczywistość nie jest zero-jedynkowa. Jesteśmy szarzy – i to właśnie świetnie udaje się oddać w obu produkcjach HBO (jest jeszcze jeden spinoff „Gry o tron” – „Rycerz siedmiu królestw”, ale o nim tym razem nie wspominam). I chyba to tak mocno przyciąga do tego serialowego uniwersum – to świat i ludzie podobni do nas. Fantasy to jedynie przykrywka do opowieści o tym, co wokół się dzieje. Dobrze to zaprzeczenie zero-jedynkowości widać już w pierwszych odcinkach nowego sezonu, do których obejrzenia zachęcam.
Historia polityczno-strategiczna
Lubimy historie, w których dobro mierzy się ze złem, już Biblia to świetny przykład takiej opowieści. Zresztą, wiele jest w Biblii opisów bitew, które na ekranie wyglądałyby równie spektakularnie jak te z „Rodu smoka”. Całe kino superbohaterskie opiera się też na tej odwiecznej walce dobra ze złem. I również uniwersum Westeros to odwieczne ścieranie się dobra ze złem, skupione wokół walki o tron. Im jesteśmy starsi, tym chętniej i z większą ciekawością przyglądamy się choćby wynikom kolejnych wyborów i ruchom poliutycznym, które mają po nich miejsce. Polityka zaczyna nas z wiekiem fascynować (niestety, nie zawsze w zdrowy sposób, czego najlepszym przykładem jest choćby temperatura polskiej debaty publicznej w internetowych komentarzach). Obserwujemy ją jak grę w szachy, w której trzeba zrobić kolejny ruch, by przechytrzyć przeciwnika, ale też by samemu nie zostać przechytrzonym. I także z tego powodu z taką ochotą śledzimy „Ród smoka”. To opowieść bardzo polityczna – strategiczna. Czasem w odcinku naprawdę nie musi zadziać się wiele – by tak naprawdę odwrócić sytuację bohaterów o 180 stopni.
Seriale na podstawie książek Martina ogląda się dobrze także z powodu emocji, które targają bohaterami. Świetnym na to przykładem jest drugi odcinek obecnego sezonu i Rhaenyra cierpiąca po stracie swego syna Jacaerysa. Emma Darcy zagrała fenomenalnie matkę, którą jednocześnie targa milion różnych emocji – od gniewu, przez żal, ból, smutek, chęć zemsty. Próbuje zaprzeczać temu, co się wydarzyło. Często emocje bohaterów „Rodu smoka” oglądamy z bliska, przyglądając się ich mimice. Emocje grają w tym serialu pierwsze skrzypce. To tylko pozornie historia pełna spektakularnych bitew i latających smoków. Najważniejsze dzieje się tu za kulisami tych „wielkich” zdarzeń.
I jeszcze tym, co przyciąga naszą uwagę do seriali z uniwersum Westeros jest po prostu kwestia wizualna. Może w ostatnim sezonie „Gry o tron” zdarzyły się wpadki pod tym względem (pamiętna bitwa, której prawie nie było widać), ale co do zasady – są to naprawdę piękne seriale. Zachwycają, ale i wstrząsają widzami. Są bardzo realistyczne, czasem nawet ocierają się o naturalizm. Twórcom udało się wykreować bardzo spójną i tajemniczą rzeczywistość Westeros, mocno inspirowaną średniowieczem, ale jakby różną od niego. Może dlatego, że bliżej temu światu do naszego, niż do tego sprzed kilkuset lat? Cóż, sezon drugi „Rodu smoka” dopiero się rozpoczął. Jeszcze dużo przed nami. Myślę, że będzie ciekawie. Niektórzy będą może mniej, inni bardziej zadowoleni z przebiegu akcji. Ale pewnie każdy z nas czymś się zaskoczy. Ja do uniwersum „Gry o tron” i „Rodu smoka” zachęcam.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Amerykańscy studenci zachwyceni polską wiarą i kulturą
Bezsenna noc zwiększa ilość połączeń pomiędzy komórkami mózgowymi
Holandia: najwyższy w historii alert pogodowy z powodu upałów





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny