fot. PAP/Vitaliy Hrabar

Doktorat honoris causa Uniwersytetu Lwowskiego dla Radosława Sikorskiego

„Za budowanie strategicznego partnerstwa Polski i Ukrainy oraz znaczący wkład w rozwój światowej dyplomacji” – taki jest uzasadnienie doktoratu honorowego wręczonego dziś na Uniwersytecie im. Iwana Franko (przedwojennym Uniwersytecie Jana Kazimierza) we Lwowie – wicepremierowi i ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu.

Inicjatorem przyznania tej godności akademickiej był dziekan Wydziału Stosunków Międzynarodowych tej uczelni, znany ukraiński politolog, były ambasador w Polsce, profesor Markijan Malski. Uczony jest wielkim przyjacielem Polski, a w obszarze swych naukowych zainteresowań lokuje m.in. historię lwowskiej szkoły dyplomatycznej i dokumentowanie dokonań jej absolwentów, w tym Jana Karskiego. Uroczystość wręczenia doktoratu trzymana była w tajemnicy ze względu na zagrożenie rosyjskie i eskalację ataków na Lwów.

Zanim szef polskiej dyplomacji dotarł na uczelnię, złożył kwiaty na gruzach domu zbombardowanego przez Rosjan, w którym zginęli mieszkańcy Lwowa.

fot. PAP/Vitaliy Hrabar

Jak zauważył w swoim przemówieniu nowy doktor honorowy lwowskiej Alma Mater, dla braterskiego związku Polski i Ukrainy na wszelkich możliwych poziomach nie ma alternatywy. A ostatecznym wzajemnym sukcesem będzie klęska Rosji w bestialsko wywołanej wojnie. Zaś rosyjska agresja, zamiast osłabić Europę i NATO, doprowadziła do odwrotnego rezultatu.

„Paradoksalnie, agresja Moskwy była dla wielu otrzeźwiającym sygnałem ostrzegawczym. Putin marzył o osłabieniu Europy i odsunięciu NATO od jej granic. Uzyskał dwa nowe państwa członkowskie i znaczny wzrost wydatków obronnych Sojuszu” – mówił  Sikorski.

– Mam wielką satysfakcję, że nasz uniwersytet uhonorował Radosława Sikorskiego. Jest to znak i symbol – skomentował Malski – „Nie tylko dla Polski i Ukrainy”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze