freepik.com/wirestock

Prof. Kmieciak o stanowisku bioetyków KEP: surogacja sprowadza kobietę do roli „przedmiotu” procedury

Na konieczność podmiotowego traktowania kobiet decydujących się na urodzenie dziecka w ramach macierzyństwa zastępczego zwraca uwagę bioetyk dr hab. Błażej Kmieciak, prof. Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie.

Komentując dla KAI stanowisko Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych w sprawie macierzyństwa zastępczego, wskazuje, że surogacja sprowadza kobietę do roli uczestniczki procedury realizowanej na podstawie umowy, podczas gdy doświadczenia związane z ciążą trudno oddzielić od jej emocji, potrzeb i reakcji biologicznych.

– W stanowisku ekspertów bioetycznych KEP na szczególną uwagę zasługuje spojrzenie dotyczące konieczności podmiotowego traktowania kobiety, w tym wypadku surogatki – powiedział KAI prof. Kmieciak.

Jak zaznaczył, proces surogacji zawsze opiera się na określonej umowie.

– Kobieta, która ma urodzić dziecko, siłą rzeczy w jakiejś mierze sprowadzana jest do roli de facto „przedmiotu” procedury medycznej. Trudno to zaakceptować – ocenił.

Ekspert zwrócił uwagę, że interdyscyplinarne analizy dotyczące surogacji, w których sam uczestniczył, pokazują trudność w oddzieleniu formalnego charakteru umowy między przyszłymi rodzicami a surogatką od emocjonalnych i biologicznych doświadczeń kobiety w czasie ciąży.

– Nie jest łatwo oddzielić swoisty chłodny element umowy, opierający się na stworzeniu określonych zasad relacji pomiędzy zamawiającymi rodzicami a kobietą realizującą usługę, od jej doświadczeń, uczuć, a także czysto biologicznych reakcji związanych z okresem ciąży – wskazał.

Jak dodał, analizy wypowiedzi kobiet, które były surogatkami, pokazują, że okres ciąży trudno traktować wyłącznie jako realizację umowy.

– Trudno go oddzielić od naturalnych pragnień, potrzeb, a także reakcji związanych z funkcjonowaniem kobiecego organizmu. Dziecko po porodzie ma zostać odebrane bez względu na stopień przywiązania się kobiety do poczętego dziecka – zaznaczył prof. Kmieciak.

Odnosząc się do argumentu, że kobieta dobrowolnie decyduje się zostać surogatką, ekspert przyznał, że należy brać pod uwagę jej autonomię. Zastrzegł jednak, że sama zgoda nie rozstrzyga wszystkich problemów związanych z macierzyństwem zastępczym.

– Zawsze można powiedzieć, że działanie to realizowane jest za jej zgodą i trudno w tym kontekście kwestionować jej autonomię. To prawda. Natomiast badania i obiektywne analizy wskazują, że tego typu zjawisko nigdy nie pozostaje obojętne dla ludzkiej psychiki i często jest powiązane z wyraźnie trudną sytuacją, w której znajduje się kobieta decydująca się na rolę surogatki. W takim wypadku trudno mówić o pełnej autonomii – podsumował.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze