fot. PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI

Estoński rząd: Kościół prawosławny ma pół roku na zerwanie więzi z patriarchatem w Moskwie

Resort spraw wewnętrznych Estonii dał Estońskiemu Chrześcijańskiemu Kościołowi Prawosławnemu czas do końca roku na wyznaczenie nowego metropolity i zerwanie więzi z Moskwą oraz patriarchą Cyrylem – poinformował w środę portal „Verkkouutiset”. W przeciwnym razie Tallin grozi delegalizacją wspólnoty.

Decyzja estońskiego rządu jest reakcją na postanowienie Sądu Najwyższego tego kraju, który na początku czerwca, orzekając w pełnym 17-osobowym składzie, odrzucił skargę prezydenta Alara Karisa na ustawę oddzielającą Estoński Kościół Prawosławny od wpływów Moskwy. Wcześniej estoński parlament uznał patriarchat moskiewski za „instytucję wspierającą wojnę”.

>>> Estonia: Sąd Najwyższy uniewinnił konstruktora pożyczającego urządzenie wspomagające śmierć

Według kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o kościołach i zgromadzeniach, która ostatecznie weszła w życie pod koniec ub. miesiąca, organizacje religijne i związki wyznaniowe, które działają w Estonii, „nie mogą być wykorzystywane do podżegania do nienawiści lub przemocy”.

W ocenie estońskiej służby bezpieczeństwa wewnętrznego i kontrwywiadu działaniami Estońskiego Kościoła Prawosławnego (choć przedstawiającego się jako instytucja niezależna) faktycznie kieruje rosyjska cerkiew, która z kolei współpracuje z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa.

>>> Estonia: dziesiątki osób przyjętych do Kościoła w Wielkanoc

W zamieszkałej przez 1,36 mln osób Estonii, większość społeczeństwa deklaruje, że nie wyznaje żadnej religii i nie należy do żadnego kościoła, czy wspólnoty wyznaniowej. Ponieważ mniejszość rosyjska stanowi ponad jedną piątą społeczeństwa, prawosławie jest główną religią w kraju.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze