fot. PAP/EPA/FEHIM DEMIR
USA: zainteresowanie zakonnicami ujawnia coś głębszego w życiu zakonnym
Fascynacja zakonnicami, obecna od dawna w kulturze amerykańskiej, teraz staje się nawet bardziej widoczna – uważa o. Billy Critchley-Menor młody jezuita, który prowadzi badania w Boston College. Swoje refleksje zamieścił na stronie katolickiego portalu National Catholic Register, a rozpoczął je od sentencji: „Ludzie kochają zakonnice i lubią je kochać.”
Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni zarówno „The New York Times”, jak i NPR opublikowały obszerne materiały o zakonnicach. Jeden dotyczył pracy sióstr zakonnych do domu opieki, drugi młodych kobiet, które znalazły niedrogie miejsce do zamieszkania, tworząc jednocześnie wspólnotę ze starszymi siostrami katolickimi. ABC wyemitowało natomiast półgodzinny, pogłębiony materiał o Siostrach Miłosierdzia w USA. Niedawną sensacją na TikToku i podcastach były też wypowiedzi sióstr dominikanek Maryi, Matki Eucharystii, które opowiadały o swoim życiu.
Ta fascynacja zakonnicami w amerykańskiej kulturze i wyobraźni społecznej nie jest niczym nowym. Nie ogranicza się ona do powierzchniowych reklam, choć ostatnio np. firma produkująca obuwie Birkenstock zamieściła hasło reklamowe: „Od hipisów i punków po zakonnice i mnichów – niektórzy noszą habity, inni czynią je sposobem na życie”. Jednakże autor artykułu uważa, że trend ten sięga jednak jeszcze dalej i ma znacznie głębsze korzenie. Być może ta fascynacja, która na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie zainteresowaniem czymś niezwykłym, a nawet formą drwiny, w rzeczywistości odsłania coś głębszego z teologii życia zakonnego. Choć wielu ubolewa nad spadkiem liczby sióstr zakonnych w Stanach Zjednoczonych, wystarczy przejrzeć wiadomości, aby zacząć zastanawiać się, czy siła ich świadectwa nie jest dziś równie wielka jak dawniej.
>>> Siostra Clare Crockett: „Mała Tereska XXI wieku” czyni dobro z nieba

Dlaczego więc zakonnice grające w frisbee (lekki dysk używany w grach rekreacyjnych), trzymające transparenty podczas protestów albo po prostu obraz kobiety w welonie tak bardzo przyciągają uwagę odbiorców mediów, a także tych, którzy nie są religijni?
Część odpowiedzi może przynieść soborowa Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”. Dokument mówi, że życie zakonne „ukazuje się jako znak, który może i powinien pociągać skutecznie wszystkich członków Kościoła do ochoczego wypełniania powinności powołania chrześcijańskiego”. Dokument z 1964 roku kładzie nacisk na takie słowa jak „ukazuje się”, „znak” i „objawia”. Wskazuje na rzeczywistość publicznej konsekracji, a nie na konkretną posługę czy działalność apostolską, jako na to, co wyróżnia osoby zakonne i określa ich szczególną rolę w Kościele.
W „Lumen gentium” rozdział poświęcony zakonnikom następuje bezpośrednio po rozdziale o „powszechnym powołaniu do świętości”, który z kolei znajduje się po rozdziale o świeckich. Ta kolejność jest znacząca. Pokazuje, że zarówno świeccy, jak i osoby zakonne uczestniczą w tym samym powołaniu do świętości, choć na różne sposoby. Przed II Soborem Watykańskim zakonnice, kapłani i bracia zakonni byli postrzegani jako powołani do świętości i posługi, podczas gdy świeccy byli zazwyczaj traktowani raczej jako bierni odbiorcy.

Po Soborze Watykańskim II pojawiło się głębsze rozumienie chrztu, a nie ślubów zakonnych czy święceń, jako podstawowego włączenia człowieka w powołanie zarówno do świętości, jak i do posługi. Skoro więc wszyscy ochrzczeni zostali uznani za powołanych do świętości i za zaproszonych do posługi, co wyróżnia osoby zakonne? Jaki jest ich szczególny wkład w życie Kościoła i świata, jeśli nie ich heroiczna działalność?
„Zasadniczy wkład, jakiego Kościół oczekuje od osób konsekrowanych, należy o wiele bardziej do porządku bycia niż działania” – napisał papież Benedykt XVI w adhortacji Sacramentum Caritatis z 2007 roku. Dominikanka s. Elizabeth McDonough, badaczka życia zakonnego, wyjaśnia w artykule “Come Follow Me: Reflections on Some Current Theories of Religious Life” (Pójdź za mną: Refleksje na temat niektórych aktualnych teorii życia zakonnego), że posoborowa teologia życia zakonnego podkreśliła konsekrację jako coś bardziej fundamentalnego niż misja, bycie jako ważniejsze niż posiadanie oraz świadectwo jako bardziej fundamentalne niż służba. Misja i służba pozostają więc istotnymi elementami życia zakonnego, ale nie są czymś właściwym wyłącznie jemu. Natomiast rzeczywistość świadectwa osób konsekrowanych, ich zdolność do „ukazywania się” w świecie jako znak lub symbol, jest tym, co według nauczania Kościoła stanowi szczególny wkład osób zakonnych w życie świata i Kościoła. Być może właśnie to dostrzegamy w publicznej fascynacji zakonnicami.
Jezuita pisze dalej, że “kiedy ludzie patrzą na radosne siostry rozmawiające ze sobą o swoim życiu, widzą nie tylko jego zwyczajną, codzienną stronę, lecz także coś świętego. Daje nam to niejako przyzwolenie, by uwierzyć, że zwyczajne elementy naszego życia mogą rzeczywiście łączyć się z głębokimi pragnieniami i pytaniami, które kierują nas ku transcendencji. Nie mówiąc wiele, siostry swoim świadectwem pozwalają ludziom nazwać albo przynajmniej dostrzec te wewnętrzne poruszenia ludzkiego ducha. Kiedy zaś ludzie słyszą o zakonnicach heroicznie angażujących się na rzecz osób marginalizowanych, widzą w tym coś więcej niż deklarację polityczną. Sam fakt ich publicznej konsekracji i tożsamości zakonnej sprawia, że ich historie nabierają dodatkowego wymiaru. W sposób niewerbalny i niedoktrynalny, lecz symboliczny, wskazują na związek między Ewangelią a opowiedzeniem się po stronie ubogich.”

Kiedyś sądzono, że wraz z postępem sekularyzacji pytania dotyczące transcendencji, religii i duchowości będą stopniowo zanikać. Tymczasem ludzie wydają się coraz bardziej otwarci na te kwestie. Dlatego nawet jeśli siostry zakonne nie uczą już w tylu szkołach jak dawniej ani nie prowadzą tylu szpitali, być może to, co dziś ofiarują światu, wykracza daleko poza ich działalność, osiągnięcia czy konkretne posługi. Jak pisze dalej dominikanka, siostra McDonough, publiczne śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa mają sprawić, że każda osoba zakonna będzie bardziej zdolna i bardziej gotowa ukazywać swoim życiem pierwszeństwo konsekracji przed produkcją, bycia przed posiadaniem oraz świadectwa przed władzą, w świecie zdominowanym przez siły produkcji, posiadania i władzy.”
Być może właśnie to fascynuje ludzi w życiu sióstr zakonnych, nawet jeśli nie potrafią tego wyrazić słowami: sposób życia w świecie, który pozostaje otwarty na wielką nadzieję i na niej się opiera, na nadziei, że Bóg jest rzeczywisty i że jest Bogiem miłującym.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Wielka Brytania: Izba Gmin odrzuciła projekt wspomaganego umierania
Nie liczy się tylko ostatni mecz [FELIETON]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny