epa06000946 Trapped Filipino villagers are escorted by government troops during a rescue operation as fighting between Islamist militants and government forces continues in Marawi city, Mindanao island, southern Philippines, 31 May 2017. According to news reports, at least 104 people have been killed, including militants, security forces and civilians. The Philippines Army soldiers fighting in the area are enacting the martial law, declared by president Rodrigo Duterte for the island of Mindanao on the same day that the conflict emerged. The clashes began on 23 May when a military operation failed to capture Isnilon Hapilon, the leader of the extremist group Abu Sayyaf who was being safeguarded by members of the Maute Group, both groups have links to the so-called Islamic State (IS or ISIS, ISIL). EPA/FRANCIS R. MALASIG Dostawca: PAP/EPA.

Filipiny: wojna z tzw. Państwem Islamskim

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Po ośmiu dniach walk z rebeliantami o miasto Marawi na południu Filipin armia oświadczyła w środę, że odbiła 90 proc. terytorium. Informację przekazał rzecznik filipińskich sił zbrojnych Restituto Padilla, cytowany przez telewizję ABS-CBN.

„Prawie 90 proc. całego miasta jest pod kontrolą naszych wojsk, a pozostałości grupy (rebeliantów) zostały wyczyszczone. W rękach bojowników pozostają ogniska oporu” – oznajmił Padilla.

ABS-CBN podkreśla, że rebelianci z ugrupowania Maute wciąż kontrolują najważniejsze mosty w mieście Marawi. Według rzecznika armii ekstremiści na zajmowanych przez siebie terenach mogą ukrywać swojego przywódcę Isnilona Hapilona oraz magazyny broni. Armia chce w czwartek przejąć kontrolę nad całym miastem. Padilla poinformował, że wojsko kontroluje już wszystkie wjazdy do Marawi, a tym samym czuwa, by rebelianci nie dostali żadnego wsparcia.

Do wtorkowego wieczora armia oraz rzecznik prezydenta potwierdzili zabicie 89 bojowników. 8 terrorystów poddało się siłom rządowym. Na podstawie dokumentów znajdowanych przy bojownikach armia twierdzi, że ugrupowanie Maute planowało oblężenie Marawi, zanim wojsko rozpoczęło akcję mającą na celu pojmanie Hapilona. W rękach bojowników znajdują się zakładnicy, w tym przeor katedry Św. Marii ojciec Chito Suganob. Pałac prezydencki szacuje liczbę ofiar po stronie cywilów na 19 oraz informuje o 21 żołnierzach zabitych podczas walk.

Rząd uważa, że rebelianci z Maute przeprowadzili atak przed rozpoczęciem ramadanu, by zwrócić na siebie uwagę tzw. Państwa Islamskiego i pokazać międzynarodowej społeczności swoją pozycję. We wtorek gotowość do współpracy z rządem zadeklarowali partyzanci z ugrupowania Islamski Front Wyzwolenia Moro (MILF), którzy od lat walczą o autonomię południa Filipin zamieszkanego przez muzułmanów. Była to odpowiedź na apel prezydenta Rodrigo Duterte, który zaapelował do wszystkich pozostałych grup separatystycznych o przyłączenie się do walki z dżihadystami z Maute.

Rebelianci z Marawi należą do grupy Maute, która zdaniem rządu jest powiązana z islamistami z ugrupowania Abu Sajaf. Złożyło ono przysięgę wierności Państwu Islamskiemu, znane jest z brutalnych działań, szczególnie wobec cudzoziemców, m.in. z zamachów bombowych, wymuszeń i porwań dla okupu. Od lat 70. XX wieku chce przekształcić południe Filipin w kalifat.

foto. PAP/EPA/FRANCIS R. MALASIG

Filipiny: wojna z tzw. Państwem Islamskim
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze