fot. EPA/ALESSANDRO DI MEO

Franciszek prosi Ciebie o dwie rzeczy…

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Papież, podczas audiencji ogólnej, zakończył cykl katechez o Dziejach Apostolskich. Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dziś około 7 tys. wiernych.

Franciszek zwrócił się do zebranych oraz do wszystkich, którzy będą czytali jego słowa za pośrednictwem mediów, by wypracowali w swoim zachowaniu i uwydatnili w nim dwie ważne cechy. Chodzi o odwagę i radość – Niech Duch ożywi w każdym z nas powołanie do bycia odważnymi i radosnymi ewangelizatorami. Niech uczyni także i nas, podobnie jak Pawła, zdolnymi do nasycenia naszych domów Ewangelią i uczynienia ich wieczernikami braterstwa, gdzie winniśmy przyjąć Chrystusa żywego, który „przychodzi do nas w każdym człowieku i w każdym czasie”- powiedział Ojciec Święty.

fot. EPA/ALESSANDRO DI MEO

Owocność misyjnej działalności Kościoła

Franciszek zauważył, że podróż Pawła związana z drogami Ewangelii w świecie ukazuje iż, ludzkie szlaki, jeśli przeżywane są w wierze, mogą się stać przestrzenią przemieszczania się dla Bożego zbawienia. Trudności przeżywane przez Apostoła ukazują, że reżyseria wydarzeń nie należy do ludzi, ale do Ducha Świętego, który misyjnej działalności Kościoła daje owocność. Podkreślił, że Dzieje Apostolskie nie kończą się śmiercią św. Pawła, lecz ukazaniem dynamiki Słowa Bożego, niosącego wszystkim zbawienie. Dodał, że z Rzymu Ewangelia dotrze na cały świat.

ikony

Święci Piotr i Paweł, Muzeum Narodowe w Krakowie, fot. Maciej Kluczka

Gotowość przyjęcia

Papież podkreślił, że przepowiadanie Pawła było w Wiecznym Mieście skierowane najpierw do Żydów, a w głoszeniu Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał wskazywał na wypełnienie obietnic złożonych narodowi wybranemu. Spotkał się jednak z zatwardziałością ich serc. Natomiast wychwalał zbawienie narodów, które okazały się wrażliwe na Boga i zdolne do słuchania słowa Ewangelii. Mówiąc o domu, gdzie uwięziony Apostoł przyjmował ludzi gotowych przyjąć przepowiadanie królestwa Bożego, Ojciec Święty wskazał, że jest on „obrazem Kościoła, który chociaż jest prześladowany, niezrozumiany i przykuty łańcuchami, niestrudzenie przyjmuje matczynym sercem każdego mężczyznę i każdą kobietę, by głosić im miłość Ojca, który ukazał się w Jezusie”.

fot. EPA/ALESSANDRO DI MEO

Kończąc swą katechezę Franciszek powiedział: – Niech Duch ożywi w każdym z nas powołanie do bycia odważnymi i radosnymi ewangelizatorami. Niech uczyni także i nas, podobnie jak Pawła, zdolnymi do nasycenia naszych domów Ewangelią i uczynienia ich wieczernikami braterstwa, gdzie winniśmy przyjąć Chrystusa żywego, który «przychodzi do nas w każdym człowieku i w każdym czasie” –

Zobacz także
Wasze komentarze