Fot. wikipedia

Jadwiga. Królowa, która przeciwstawiła się samemu papieżowi

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Święta Jadwiga Andegaweńska nie do końca była cichą i pokorną królową jaką przedstawiają nam różne przekazy. W rzeczywistości nie bała się krytykować hierarchii kościelnej, zwracać uwagi papieżom czy nawet dyrygować episkopatem. Była świętą kobietą, ale tę świętość łączyła z ambicją i szczerą miłością do Kościoła. 

Zrobiła dla Polski bardzo wiele. Jednak jej świętość uznana została dopiero sześć wieków po jej śmierci, bo w 1997 r., gdy rozpoczął się jej proces kanonizacyjny 

Jadwiga – kobieta, która biegała z toporem po zamku 

Choć otaczała się księżmi i biskupami, w istocie była antyklerykałem. Duchowni, którymi się otaczała, byli przeciwnikami samowładzy kościelnej, a tym bardziej papieskiej. Otwarcie mówiła, że nie toleruje korupcji w Kościele. Była momentami bezwzględna, czasami niecierpliwa, z drugiej zaś strony niezwykle surowa w podejmowanych praktykach religijnych. Była także bardzo wrażliwa, stawała w obronie słabszych. Do samego króla Władysława Jagiełły, kompensującego pieniędzmi krzywdę chłopów, miała powiedzieć: „A któż im łzy powróci?”.  

Portret królowej Jadwigi Marcella Bacciarelliego. Fot. wikipedia

Miała władzę, dlatego mogła pozwolić sobie na krytykę. XIV wiek był burzliwy nie tylko pod względem politycznym, ale także duchowym. Choć Jadwiga objęła tron, mając zaledwie 10 lat, już od początku wykazała się dojrzałością duchową. Przed podjęciem decyzji o zawarciu unii polsko-litewskiej, a tym samym ślubie z litewskim księciem, Władysławem Jagiełłą, Jadwiga modliła się przed krzyżem w wawelskiej katedrze. Niektórzy historycy twierdzą jednak, że zanim dojrzała do tej decyzji, biegała po zamku z toporem, pragnąc wyłamać drzwi i chcąc uciec do ukochanego Wilhelma. Trudno powiedzieć, czy to prawda, jednak ostatecznie Jadwiga wiedziała, że jako królowa musi postawić dobro narodu ponad własne. Choć jak podaje wiele przekazów, była piękną i delikatną kobietą, można uznać ją za prawdziwego męża stanu. Dzisiejsi politycy mogliby się od niej sporo nauczyć.  

Jadwiga – święta kobieta, która nie bała się postawić papieżowi 

Ojcu Świętemu wspominała, że urzędnicy papiescy wymierzają kary kościelne w nieludzki sposób. Nigdy nie podważała autorytetu Stolicy Apostolskiej jako takiej, jednak pisząc do papieża, zwracała mu uwagę, że to właśnie jego zachowanie ten autorytet podkopuje. W 1389 r. napisała list, w którym zapewniła o swojej wierności względem Rzymu, pisząc jednocześnie, że nie przyzwala na papieskie nadużycia. Szczerze kochała „Matkę Kościół”, jak pisała, jednak nie bała się przy tym przyznać, że Polacy ze strony kurii kościelnej mogą co najwyżej spodziewać się… niegodziwości.  

Niektórzy twierdzą, że gdyby nie powinność wobec państwa, zostałaby zakonnicą. Często widziano ją rozmodloną przed krucyfiksem, gdzie spędzała mnóstwo czasu. Na swoim dworze skupiła prawdziwą elitę. Dbała o potrzebujących, angażowała damy dworu do pracy charytatywnej, odnowiła Krakowską Akademię (zakładając m. in. wydział teologiczny na Akademii Krakowskiej), ufundowała szpitale i szkoły, a nawet zleciła pierwsze w naszej historii tłumaczenie Księgi Psalmów na język polski (zachował się po dziś dzień egzemplarz tego dzieła, znany jako Psałterz floriański). Trudno opisać w jednym artykule wszystkie jej dokonania dla narodu i Kościoła. Jedno jest jednak pewne: nie była idealną kobietą, ale była święta. Święty Jan Paweł II w dniu kanonizacji powiedział o niej:  

Długo czekałaś, Jadwigo, na ten uroczysty dzień. Prawie 600 lat minęło od twej śmierci w młodym wieku. Umiłowana przez naród cały, ty, która stoisz u początku czasów jagiellońskich, założycielko dynastii, fundatorko Uniwersytetu Jagiellońskiego w prastarym Krakowie, długo czekałaś na dzień twojej kanonizacji  ten dzień, w którym Kościół ogłosi uroczyście, że jesteś świętą patronką Polski.

Jadwiga. Królowa, która przeciwstawiła się samemu papieżowi
6 (100%) 9 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze