fot. Mikołaj Lisiak/misyjne.pl
Kodeń: „Od decyzji, od zgody zaczyna się uwielbienie”. Pasterka maryjna na kalwarii
O północy na kodeńskiej kalwarii rozpoczęła się tradycyjna pasterka maryjna, nazywana również mszą oblacką. Eucharystii przewodniczył o. Wojciech Popielewski OMI, prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Homilię wygłosił o. Grzegorz Pawluś OMI, który wskazywał na Maryję i św. Maksymiliana Marię Kolbego jako wzory zgody na Bożą wolę i uwielbienia Boga niezależnie od okoliczności życia.
Pasterka maryjna jest jednym z tradycyjnych punktów głównego odpustu w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej. Przy ołtarzu gromadzą się wówczas misjonarze oblaci, którzy przybywają do Kodnia na uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Tegorocznej Eucharystii przewodniczył o. Wojciech Popielewski OMI. Homilię wygłosił kaznodzieja odpustowy o. Grzegorz Pawluś OMI, przełożony wspólnoty oblatów w Łebie.

Głównym tematem jego rozważania było uwielbienie Boga. Punktem wyjścia stała się postawa Maryi podczas zwiastowania i jej zgoda na to, co przygotował dla niej Bóg.
Od decyzji, od zgody zaczyna się uwielbienie – mówił o. Grzegorz Pawluś OMI.
Kaznodzieja zachęcał, aby spojrzeć na własne doświadczenie i zastanowić się, jaka jest reakcja człowieka, gdy wydarzenia nie układają się zgodnie z jego oczekiwaniami.
>>> Bp Grzegorz Suchodolski w Kodniu: „Nie jest łatwo wierzyć w 2026 roku”
Uwielbienie to jedna z najbardziej bezinteresownych modlitw, bo w niej o nic nie prosimy. Wyrażamy naszą miłość, nasze oddanie – podkreślał.
Jak mówił, uwielbienie jest uznaniem, że życie należy do Boga, także wtedy, gdy człowiek nie rozumie tego, co go spotyka.

„Tak, chcę”
Ojciec Pawluś przywołał następnie postać św. Maksymiliana Marii Kolbego. Przypomniał opisywane we wspomnieniach jego matki wydarzenie z dzieciństwa przyszłego męczennika Auschwitz.
Po słowach matki: „Mundziu, co z ciebie będzie?” chłopiec miał pobiec do kościoła i modlić się przed figurą Matki Bożej. Według relacji Marianny Kolbe Maryja ukazała mu się z dwiema koronami: białą, oznaczającą czystość, oraz czerwoną, symbolizującą męczeństwo. Na pytanie, czy chce je przyjąć, odpowiedział: „Tak, chcę”.
Decyzja, zgoda, od której zaczyna się uwielbienie – wskazał kaznodzieja.
Następnie nawiązał do hymnu Magnificat. Podkreślił, że Maryja wypowiada słowa „Wielbi dusza moja Pana” nie u kresu swojego życia, ale na początku drogi, której dalszego przebiegu jeszcze nie zna.
Uwielbienie ma być niejako trochę na wyrost. Ma wyprzedzać to wszystko, co wydarzy się nawet w naszym życiu – mówił.
„Wielbi dusza moja Pana”
Kaznodzieja przeprowadził wiernych przez kolejne wydarzenia z życia Maryi: konieczność wyjaśnienia Józefowi tajemnicy poczęcia Jezusa, narodziny Chrystusa w Betlejem, ucieczkę do Egiptu, śmierć Józefa, prześladowanie Jezusa i wreszcie Golgotę.
Każdemu z tych doświadczeń towarzyszył w homilii refren: „Wielbi dusza moja Pana”.
Kiedy jako matka patrzy na śmierć swojego dziecka: wielbi dusza moja Pana. Co za heroizm wiary – mówił o. Pawluś.

Podobną postawę kaznodzieja dostrzegł w życiu św. Maksymiliana Kolbego. Przypomniał jego głębokie zaufanie Niepokalanej zarówno wtedy, gdy dzieło Niepokalanowa rozwijało się pomyślnie, jak i w momentach trudności.
Ta droga zawierzenia doprowadziła franciszkanina aż do Auschwitz, gdzie dobrowolnie oddał życie za Franciszka Gajowniczka.
Wielbi dusza moja Pana. Heroizm wiary do końca – podkreślił kaznodzieja.
Bóg nie pozwala prześcignąć się w hojności
W dalszej części homilii o. Grzegorz Pawluś OMI mówił o odpowiedzi Boga na postawę człowieka, który potrafi Go uwielbiać także w doświadczeniach trudnych.
Ilekroć stać mnie, żeby uwielbić Boga, to Bóg uwielbi mnie. Bóg nie pozwoli prześcignąć się w hojności – powiedział.
Wyjaśniając tę myśl, przywołał osobiste wspomnienie z początku życia zakonnego i wizytę u swojej cioci, która podczas rozmowy nieustannie szukała czegoś, czym mogłaby go jeszcze obdarować.
Taki jest Pan Bóg. On będzie szukał tej przestrzeni, gdzie może być pierwszy, gdzie nie pozwoli się wyprzedzić, gdzie wychodzi ze swoją łaską, ze swoją relacją, ze swoim darem. A jedyne, co możemy Mu oddać, to nasze uwielbienie – mówił.

Na zakończenie kaznodzieja zachęcił uczestników odpustu, aby spojrzeli na Maryję i właśnie od niej uczyli się uwielbienia Boga w różnych okolicznościach życia.
Chcę was zaprosić, żeby popatrzeć jeszcze raz w oczy Maryi i od niej, w tych przeróżnych okolicznościach życia, uczyć się tej niesamowitej modlitwy otwierania swojego serca: „Wielbij, duszo moja, Pana” – zakończył.
Mszę św. poprzedził koncert Magdy Anioł oraz czuwanie modlitewne na kodeńskiej kalwarii.
Główny odpust w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej odbywa się w dniach 14 i 15 sierpnia. Tegorocznym uroczystościom towarzyszy hasło „Maryjo, wzorze wiary, módl się za nami”.
W sobotę 15 sierpnia o godz. 9.30 zaplanowano mszę św. w intencji misji, misjonarzy i Przyjaciół Misji. Kulminacyjnym punktem uroczystości będzie suma odpustowa o godz. 12.00 pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego, z udziałem bp. Kazimierza Gurdy, biskupa siedleckiego.






| Galeria (6 zdjęć) |
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
„Cud nad Wisłą” – przełomowa bitwa w historii świata
Kodeń: wieczór modlitewny [GALERIA]
Dogmat o wniebowzięciu Maryi. Wyjaśniamy, o co w nim chodzi





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny