Eucharystia rozpoczynająca festiwal, Fot. Materiały Prasowe

Kokotek pełen życia

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

 W dniach 8–15 lipca pod hasłem „Jak ogień” odbywał się tegoroczny Festiwal Życia w Lublińcu. To największy w Polsce chrześcijański festiwal plenerowy. W tym roku jego uczestnicy spotkali się m.in. z Arką Noego, Kubą Badachem, Sylwią Jaśkowiec czy z Małym TGD. 

Historia Festiwalu Życia organizowanego przez Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA i Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej ma już 16 lat. Jednak dopiero od ubiegłego roku impreza organizowana jest w Kokotku – dzielnicy Lublińca. Wcześniej młodzież przyjeżdżała do Kodnia nad Bugiem. Autorem pomysłu jest o. Ryszard Sierański OMI, który wcześniej prowadził pionierskie ewangelizacje na festiwalu rockowym w Jarocinie 

W Lublińcu znajduje się siedziba NINIWY, Oblackiego Centrum Młodzieży, które zajmuje się działalnością rekolekcyjną. W tegorocznej edycji festiwalu wzięło udział około tysiąca osób – to młodzi z pięciu śląskich diecezji, a także z parafii, wspólnot i duszpasterstw prowadzonych w Polsce przez oblatów. W festiwalowych wydarzeniach uczestniczyło też półtora tysiąca osób niezarejestrowanych jako uczestnicy całego tygodnia. W sumie więc Festiwal Życia przyciągnął aż 2,5 tys. osób z całej Polski. 

Młodzież pełna życia 

W czasie festiwalu Lubliniec został opanowany przez młodzież – i to bardzo żywiołową młodzież! W filmiku podsumowującym imprezę uczestnicy podkreślają, że było to bardzo pozytywne wydarzenie, które przerosło ich oczekiwania. Nie spodziewali się, że będzie aż tak dobrze! – Poza relacją z Bogiem znalazłam na festiwalu prawdziwych przyjaciół – mówiła dziewczyna, która w tym roku już po raz trzeci przyjechała na Festiwal Życia. Inny uczestnik, nawiązując do hasła imprezy, przyznał, że „był ogień”. – Podoba mi się, że człowiek jest tu wolny, że ma swobodę. Jeśli chce się pomodlić – idzie się pomodlić, jeśli nie czuje takiej potrzeby – może zostać w namiocie lub zintegrować się z innymi ludźmi – mówiła młoda uczestniczka imprezy. Festiwalowicze przyznają, że ważne było dla nich oddanie swego życia Panu Bogu. Kluczowym miejscem był dla nich namiot adoracji ustawiony na plaży przy stawie. Wokół królował gwar i hałas, a w namiocie panowały cisza i spokój. – Można tam w ciszy powiedzieć, co leży na sercu – przyznał jeden z uczestników. Nie brakowało też chętnych do skorzystania z sakramentu pokuty. 

 

Festiwal Życia w Kokotku 2019

wydarzenie zgromadziło aż 2,5 tys.. osób z całej Polski, fot. Biuro Festiwalu Życia

Naładować duchowe baterie 

Tegoroczny Festiwal Życia był bardzo intensywny. Młodzi mieli przede wszystkim wiele okazji do rozwijania swojego ducha. Każdego dnia uczestniczyli we mszy św., a także w konferencjach i panelach dyskusyjnych. W ich trakcie mieli okazję spotkać m.in. biegaczkę narciarską Sylwię Jaśkowiec, braci z Taize czy też znane z Internetu małżeństwo – Monikę i Marcina Gomułków. Uczestnicy Festiwalu Życia na pewno na długo zapamiętają poruszające opowieści i świadectwa, którymi dzielili się goście wydarzenia. – Kiedy szukasz, kiedy próbujesz odnaleźć to, co jest w twoim życiu, zobacz, gdzie jest Chrystus. Dotknij się Go. Może bezpośrednio w tym wszystkim, co jest w sakramencie, może w tym, co jest spisane w całym doświadczeniu Bożego Ducha. A może dotknij się tych, którzy Go niosą i są świadkami Jego życia – mówił w czasie mszy inaugurującej festiwal bp Marek Solarczyk. W czasie festiwalu młodzi przeżyli m.in. nabożeństwo namaszczenia olejem. Przez ostatnie dni wydarzenia młodzi mieli możliwość modlitwy w obecności obrazu Matki Bożej Kodeńskiej. Chętni przyjęli też poświęcony jej szkaplerz. 

W habicie i w garniturach 

Festiwal to jednak nie tylko okazja do pracy nad swoim duchem. Młodzi mogli rozwijać się też na wielu innych płaszczyznach. Zachwycił ich rapujący ks. Kuba Bartczak, który na festiwalowej scenie zaprezentował się już pierwszego wieczoru. Razem z nim integrację poprowadził DJ Tomek Cichy. Za to drugiego dnia w Kokotku wystawiono musical „Jak ogień” – spektakl na ponad stu aktorów i tancerzy! Na festiwalowej scenie zaprezentowała się też Arka Noego, Małe TGD czy Kuba Badach. Wielkim hitem okazał się także bieg festiwalowicza: siedem kilometrów biegu z przeszkodami – z wodą, błotem, piachem – i z uśmiechem na twarzy! Pobiegła nawet siostra dominikanka w białym habicie. Jak sama przyznała, chciała pokazać młodym, że habit nie zniewala, nie ogranicza i w niczym nie przeszkadza. Dwóch uczestników pokonało za to trasę w garniturach! Festiwal wypełniony był też warsztatami – m.in. bębniarskimi, ze średniowiecznej sztuki walki na miecze i modlitwy karmelitańskiej. Nie zabrakło też świadectw oraz czasu na relaks i integrację z rówieśnikami! 

 

Bieg Festiwalowicza, fot. biuro festiwalu życia

Przyjedź za rok! 

Już pierwszego dnia Festiwalu Życia bp Marek Solarczyk zapytał o jego przyszłoroczną datę. Przewodniczący Rady ds. Młodzieży KEP zanotował ją i obiecał, że będzie! W tym roku do Kokotka przybyło o 300 osób więcej niż rok temu. – Cieszymy się z rosnącego zainteresowania wydarzeniem. Trwające rok przygotowania przyniosły efekt. Do Kokotka przyjechało 50 grup oraz uczestnicy indywidualni – mówił Marcin Szuścik, rzecznik Festiwalu. Pora już teraz zarezerwować sobie czas w przyszłym roku – by utrzymać tę wzrostową tendencję. Zacznijmy od pójścia za przykładem bp. Solarczyka – zarezerwujmy w kalendarzu czas od 6 do 12 lipca 2020 r. 

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze