fot. PAP arch

Koniec fundacji „Nie lękajcie się”

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Przedstawiciele fundacji „Nie lękajcie się” zapowiadają, że za kilka miesięcy organizacja przestanie istnieć. To między innymi efekt audytu przeprowadzonego po doniesieniach dotyczących rzekomego wyłudzania pieniędzy przez byłego szefa fundacji Marka Lisińskiego. Informację podaje radio TOK FM. 

Założeniem fundacji miała być pomoc ofiarom księży pedofilii. To właśnie Marek Lisiński spotkał się i krótko rozmawiał z Franciszkiem. Papież wykonał gest, który był odczytany jako gest szacunku i zrozumienia dla wszystkich ofiar nadużyć seksualnych.

Zdjęcie: Marek Lisiński, fot. PAP


Kontrola finansowa w fundacji „Nie lękajcie się” była konsekwencją oskarżeń pod adresem byłego już szefa organizacji Marka Lisińskiego. Jak informowała w maju „Gazeta Wyborcza”, Lisiński miał wyłudzić 30 tysięcy złotych od jednej z ofiar molestowania seksualnego przez księdza. Miał tłumaczyć, że cierpi na raka trzustki i potrzebuje gotówki na operację. W tej sprawie trwa śledztwo prokuratury. Audyt przeprowadzony w fundacji wykazał natomiast, że błędnie księgowano wydatki, ale – jak zapewnia współpracująca z organizacją Agata Diduszko-Zyglewska – żadne pieniądze nie zostały przywłaszczone lub wyłudzone. – To jest  bardzo ważna informacja. Natomiast rzeczywiście przez kilka lat nie dopilnowano różnych rzeczy formalnych – stwierdza aktywistka. 

>>> Rozmowa z o. Żakiem 

Nie chcą działać pod tym szyldem

Władze fundacji oraz jej członkowie przyznają jednak, że nie chcą już działać pod szyldem „Nie lękajcie się”. – Jako fundacja zrobiliśmy wielki krok w Polsce. Otworzyliśmy drogę wielu osobom. Pomogliśmy w różnych procesach cywilnych i kanonicznych, a że stało się tak, jak się stało, to jest konkretnie konsekwencja Marka Lisińskiego – mówi Marek Milewczyk, współzałożyciel organizacji.

Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze