Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Kraków: amerykański żołnierz zagrał z wieży Mariackiej w hołdzie ofiarom 11 września

Wojskowy utwór „Cisza” w wykonaniu amerykańskiego żołnierza i trębacza sierż. szt. Victora DeJesusa rozbrzmiał z wieży Kościoła Mariackiego dla upamiętnienia ofiar zamachów z 11 września 2001 roku.

Utwór rozległ się nad krakowskim Rynkiem Głównym w piątek o godz. 14.46, dokładnie w 25. rocznicę ataków na World Trade Center. Wykonał go trębacz 1st Infantry Division Band (1ID Band) Armii Stanów Zjednoczonych i naoczny świadek zamachów – sierżant sztabowy Victor DeJesus, którego dywizja stacjonuje w Polsce.

>>> Zakończył się protest maszynistów. Utrudnienia na kolei do późnego wieczora

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

W ten sposób Amerykanin oddał hołd wszystkim ofiarom zamachów z 11 września 2001 roku, a w szczególności strażakom, policjantom, służbom ratunkowym i innym funkcjonariuszom, którzy stracili życie, niosąc pomoc. Podobnie jak hejnał, utwór „Cisza” został wykonany na cztery strony świata.

– Powinniśmy zawsze pamiętać o tym dniu i niestety o innych tragicznych dniach, ponieważ ludzie, którzy zginęli w tej tragedii, byli niewinni. Byli po prostu ludźmi żyjącymi swoim normalnym życiem, chodzącymi do pracy, żeby utrzymać swoje rodziny – powiedział sierżant sztabowy Victor DeJesus w rozmowie z dziennikarzami na wieży Mariackiej.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Relacjonował, że kiedy doszło do ataku, był w szkole na Brooklynie. Z okna zobaczył płonącą wieżę, a następnie samolot uderzający w drugi budynek. Jak wspominał, rodzice i opiekunowie kolejno przychodzili odebrać dzieci ze szkoły. Następnie z domów wynoszono telewizory, żeby razem z sąsiadami z okolicy oglądać wiadomości.

– Być może ten smutek nigdy nie minie. Musimy jednak po prostu żyć dalej, być dla siebie dobrzy – dla przyjaciół, partnerów, sojuszników, rodziny, dla wszystkich – i nigdy nie traktować niczego jako coś oczywistego – dodał.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski

11 września 2001 roku 19 członków Al-Kaidy porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci w Pentagon pod Waszyngtonem, a czwarty rozbił się w Pensylwanii po próbie odzyskania kontroli nad maszyną przez pasażerów. W najbardziej śmiercionośnym zamachu terrorystycznym w historii USA zginęło 2996 osób, a tysiące zostały ranne. Po tych atakach NATO po raz pierwszy uruchomiło art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego. 

Galeria (3 zdjęcia)
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze