cathopic

fot. cathopic/Julyssa Gómez

Ks. Nocoń: na mszy św. obowiązuje czysta szata – łaska uświęcająca

Chodzi przede wszystkim o stan naszej duszy, choć i to, w jakim stroju przychodzimy na Mszę Świętą, jest ważne. Najważniejszy jednak jest stan naszej duszy pojednanej z Bogiem – wskazał ks. Arkadiusz Nocoń z Watykanu w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył nuncjusz apostolski w Ugandzie abp Tomasz Grysa.

W homilii podczas Mszy Świętej koncelebrowanej przez ok. 50 kapłanów ks. Nocoń przypomniał, że „motyw małżeństwa i uczty weselnej spina jakby klamrą całe Pismo Święte, które zaczyna się opisem stworzenia pierwszych małżonków, Adama i Ewy, a kończy się wizją godów Baranka. Niemal w samym środku tej wielkiej księgi mamy jeszcze Pieśń nad Pieśniami”. Znany jest też opis wesela w Kanie Galilejskiej.

Najgłębsze zjednoczenie

Poprzez częsty motyw „małżeństwa, godów i miłości oblubieńczej” Bóg „objawia nam swoją relację do człowieka, relację oblubieńca do oblubienicy. Jeśli zatem Chrystus jest Oblubieńcem, a my Kościół Jego oblubienicą, to Eucharystia, a zwłaszcza Komunia Święta, jest naszym najgłębszym i najbardziej intymnym zjednoczeniem z Chrystusem”. Kaznodzieja dodał, że „podobnie jak małżonkowie stają się jednym ciałem, tak i my przyjmując Komunię Świętą stajemy się jednym ciałem z Jezusem”.

Msza Święta jak sala godowa

Mszą Świętą można porównać do sali weselnej. Aby w niej w pełni uczestniczyć, potrzebny jest odpowiedni strój. Chodzi tu o stan łaski uświęcającej. Jak przypomniał ks. Nocoń, jeśli „utraciliśmy tę godową szatę przez grzech ciężki, starajmy się ją odzyskać czym prędzej, przystępując do sakramentu pokuty”. 

Zdarza się jednak, że niektórzy odrzucają zaproszenie Boga na ucztę weselną, które nie wpisuje się w ich plany na życie. „Wiele potrafimy Bogu wybaczyć, ale nie to, gdy burzy nasze plany” – podkreślił ks. Arkadiusz Nocoń.

misyjne.pl
fot. Justyna Nowicka/misyjne.pl

Współcierpienie z Chrystusem

„Stając się jednym ciałem z Oblubieńcem, zostajemy włączeni w Jego ofiarę i w Jego zbawczą misję – mówił dalej kaznodzieja. – Otrzymujemy tę łaskę, ten przywilej współcierpienia z Nim, dopełniania Jego udręk dla dobra Kościoła, jak powie nam św. Paweł. Jednym słowem otrzymujemy łaskę udziału w zbawczej misji Jezusa”. 

>>> Ks. Strzelczyk: jest nowa kategoria grzechów. 30 lat temu nikt się z tego nie spowiadał [ROZMOWA]

Kapłani na wzór św. Bernarda

Ks. Arkadiusz Nocoń nawiązał do przypadającego dzisiaj wspomnienia św. Bernarda: „Jakże przydaliby nam się dzisiaj w Europie ludzie pokroju św. Bernarda, patrona dnia dzisiejszego, który posiadał ten niezwykły dar ukazywania powołania kapłańskiego i zakonnego jako największej przygody duchowej człowieka”. Swoim przykładem święty pociągnął do kapłaństwa braci, 25 przyjaciół, a później także ojca.

Bukiet kwiatów

Ks. Arkadiusz Nocoń podzielił się historią z pielgrzymki kobiet i dziewcząt do Piekar Śląskich. Kilka lat temu jeden z biskupów, obdarowany przez dziewczęta bukietem kwiatów, podszedł do małżeństwa mającego niepełnosprawnego syna. Pobłogosławił go, a następnie wręczył mamie swój bukiet. „Jeszcze dzisiaj widzę rozpromienioną twarz tego chłopaka i łzy wzruszenia w oczach matki” – podkreślił ks. Nocoń. Biskup tłumaczył swój gest chęcią docenienia tych, którzy są najważniejsi.

Na zakończenie homilii nawiązując do tej historii ks. Nocoń zwrócił się do chorych i cierpiących, wszystkich przebywających w pracy z dala od bliskich, a także tych, którzy pomimo licznych obowiązków co tydzień osobiście lub poprzez transmisję łączą się w modlitwie z rodakami przy grobie św. Jana Pawła II. „Jestem przekonany, że to właśnie wy, chorzy, utrudzeni drogą i wytrwali w modlitwie, jesteście w oczach Gospodarza tej dzisiejszej uczty najważniejsi” – podsumował ks. Nocoń.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze