fot. x.com/JasnaGoraNews
„Kulejące Anioły” na Jasnej Górze przypomniały, że każde życie jest cenne
O tym, że każdy człowiek ma niezbywalna godność, a każde życie ludzkie jest cenne i jest ono priorytetem w stosunku do wszystkich innych dóbr – przypomnieli dziś w 70. rocznicę napisania przez Prymasa Wyszyńskiego Jasnogórskich Ślubów Narodu uczestnicy wyjątkowej pielgrzymki. To podopieczni – osoby z niepełnosprawnością i ich opiekunowie nazywani Kulejącymi Aniołami z Piasku koło Pszczyny. Pielgrzymki na Jasną Górę organizują od 15 lat. Reprezentują Koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Pszczynie.
Sabina Jeziorowska terapeutka zajęciowa uważa, że obecność wśród nas osób z niepełnosprawnością uczy wrażliwości serca, troski o innych. – To jest pokazanie światu, jak wiele w nas dobra, jak jesteśmy dobrzy, jak Bóg kocha każdego z nas inaczej i że każdy jest bardzo, bardzo potrzebny. Każdy. Nawet ten, który nie potrafi sobie odwinąć cukierka, nie potrafi wziąć łyżki do buzi. A rodziny, które dostały tę łaskę posiadania osoby niepełnosprawnej w swoim domu, są naprawdę wyjątkowe – mówiła terapeutka. Wyraziła przekonanie, że to „cierpienie przeżywane w duchu wiary, ofiarowane z ufnością Bogu, zawsze przynosi wielkie owoce nie tylko dla tych rodzin, ale również dla całej Polski, dla całego świata”.
Tomasz Buczek z kolegą Markiem dzięki ofiarnym rękom innych „Kulejących Aniołów” dotarli na wózkach inwalidzkich. Pan Tomek cieszy się, bo lubi Jasną Górę, a wyjazd uważa za piękną, też duchową przygodę. – To spotkanie z Matką Boża, ale i z przyjaciółmi – uważa.
Mateusz Liszka jest tatą 4 letniej córeczki z niepełnosprawnością, współorganizuje pielgrzymki na Jasną Górę. – To wielka radość dla naszych podopiecznych taka wyprawa – pielgrzymka, trochę jedziemy busem, trochę pieszo, też na rowerach – opowiada terapeuta. Zauważa, że taki przyjazd na Jasną Górę z niepełnosprawną osobą dla niektórych rodzin jest niemożliwy, a we wspólnocie można wiele.
Pielgrzymka jest też wyrazem wdzięczności Bożej Opatrzności i ludziom dobrej woli za zbudowanie Domu Kulejących Aniołów dla osób z niepełnosprawnościami. Powstał w Piasku k. Pszczyny. To miejsce, gdzie dzieci i młodzież w wieku od 3 do 25 lat z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim, sprzężeniami oraz schorzeniami neurologicznymi uczą się, rehabilitują i bawią.
– My mamy po prostu serca, to są nasze skrzydła, więc nogi nie są potrzebne do tego, żeby latać – uśmiechają się „Kulejące Anioły”.

Uczestnicy pielgrzymki zrobili sobie też pamiątkowe zdjęcie pod tablicą z Jasnogórskimi Ślubami Narodu, która znajduje się przed wejściem do Kaplicy Matki Bożej. Dzisiaj mija 70 lat od napisania tekstu narodowych przyrzeczeń przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Jasnogórskie Śluby Narodu są wciąż aktualnym zobowiązaniem m.in. do troski o obronę życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, przypomnieniem, że dar życia jest darem Boga, że istnieje priorytet życia w stosunku do wszystkich innych dóbr i każdy człowiek jest z woli Boga.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny