Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Łatwogang zebrał już całą kwotę na leczenie Maksa. Jedzie dalej i zbiera dla Adama

Nie spodziewałem się takiego szumu wokół tego, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej – powiedział PAP w trakcie wyzwania influencer Piotr Hancke, znany w internecie jako Łatwogang. Twórca internetowy od piątku jedzie rowerem z Zakopanego do Gdańska. Zebrał już 12 mln zł na leczenie dziecka, chorującego na dystrofię mięśniową Maksa.

Łatwogang przejeżdża obecnie przez powiat toruński w woj. kujawsko-pomorskim. Od startu pokonał już około 500 kilometrów w nieco ponad 39 godzin. W niedzielę rano na kontach zbiórki było już 12 mln zł. Kwota ta została osiągnięta, gdy influencer miał postój na stacji benzynowej w Toruniu. Kolejne zebrane środki będą przeznaczane na leczenie innego dziecka, Adama.

Korespondent PAP rozmawiał z Piotrem w okolicach Suchatówki. Łatwogang zapewnił, że ma „bardzo dużo siły”. – Mamy wyrozumiałą ekipę. Chłopaki jadą ze mną (rowerzyści, którzy dołączyli do influencera – PAP). Gdyby nie oni, to już dawno bym nie jechał. Są niesamowici. Niektórzy z nich mają w nogach po 300–400 km – powiedział.

>>> Dziś uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W Kościele kończy się okres wielkanocny

Dodał, że ma za sobą ciężką noc. – Musiałem sobie przysnąć. Postawiliśmy na krótki sen, żeby jak najszybciej dotrzeć – wyjaśnił. – Nie spodziewałem się, że wokół tego wszystkiego będzie aż taki szum, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej. To pokazuje, jak wspaniałym narodem jesteśmy i jak bardzo chcemy pomagać – powiedział.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Przed godz. 1 Łatwogang zrobił pierwszą od startu, półgodzinną przerwę na sen. Kolejną, nieco dłuższą, miał między godz. 5 a 6. Zasnął w samochodzie technicznym, który jedzie z nim od Zakopanego. Influencer w nocy wielokrotnie mówił, że jest zmęczony, ale „ciśnie” dla Maksa.

Na trasie, również w nocy, na poboczach ustawiają się jego widzowie, którzy biją mu brawo, pozdrawiają go i chcą zrobić sobie zdjęcie z twórcą internetowym. – To bardzo miłe, że jest tyle osób. Czasami pojawia się wzruszenie – powiedział PAP.

Łatwogang wyruszył z Zakopanego w piątek po godz. 16. Przed startem mówił dziennikarzom, że akcja ma charakter solidarnościowy i opiera się również na zaangażowaniu osób śledzących internetową transmisję z przejazdu. Jak zaznaczył, „każdy rodzaj wsparcia się liczy”, nawet samo oglądanie relacji, która – zgodnie z zapowiedziami – została ponownie objęta monetyzacją reklamową.

>>> Ile Polacy wydają na swoje hobby?

Dodał, że decyzję o organizacji wyprawy podjął krótko po zakończeniu poprzedniej zbiórki. Jak relacjonował, inspiracją były historie dzieci chorujących na DMD, a szczególnie przypadek Maksa, którego historię organizatorzy poznali dzięki wiadomości mailowej.

Fot. PAP/Łukasz Gągulski

Influencer przyznał również, że do wyprawy przygotowywał się w krótkim czasie, a jej przebieg zależy od warunków i możliwości fizycznych. Według wcześniejszych zapowiedzi przejazd z Zakopanego do Gdańska miał potrwać około 40 godzin. Łatwogang podkreślał też, że nie ma szczegółowo wyznaczonej trasy, a przez całą drogę towarzyszy mu grupa znajomych jadących samochodem technicznym.

Przed startem zapowiadał, że po dotarciu do Gdańska ruszy także w drogę powrotną do Zakopanego. W połowie trasy zrezygnował jednak z tego planu ze względu na stan zdrowia.

>>> Obra: święcenia prezbiteratu oblatów

Organizatorzy zbiórki podkreślają, że pieniądze są przeznaczone na terapię genową dla chłopca, której koszt wynosi około 15 mln zł. Od października 2025 roku udało się zgromadzić ponad 3 mln zł, a do zebrania pozostawało około 12 mln zł.

Poprzednia akcja charytatywna Łatwoganga zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł dla fundacji Cancer Fighters. Transmisję internetową z tamtego wydarzenia, trwającą ponad dziewięć dni, oglądało w szczytowych momentach ponad 1,5 mln widzów. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze