PAP EPA

EPA/FABIO FRUSTACI Dostawca: PAP/EPA.

Leon XIV: bez wiary każdy mógłby czuć się samotny i podejrzliwie patrzeć na innych, widząc w nich obcych i wrogó …

Miłość bliźniego streszcza wszystkie przykazania i jest szczególnym „duchowym długiem”, który nie zniewala, lecz czyni człowieka bardziej wolnym i odpowiedzialnym – przypomniał Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” 6 wrzenia b.r. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii czytanego w 23 niedzielę  roku A (Mt 18, 15-20), zwracając uwagę na znaczenie upomnienia braterskiego oraz dążenia do zgody.

Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!

Słowo Boże głoszone tej niedzieli w liturgii wskazuje nam kilka podstawowych zasad myślenia i działania. W Liście do Rzymian czytamy, że każde przykazanie „streszcza się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego” (Rz 13, 9). Św. Paweł podkreśla tę prawdę, odwołując się do bardzo wymownego obrazu, obecnego także w modlitwie „Ojcze nasz”. Pisze bowiem: „Bracia, nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością” (w. 8).

Jezus nauczył nas prosić o darowanie długów i samemu je darować. Istnieje jednak pewien duchowy skarb, który jesteśmy sobie nawzajem winni, a który nas nie zniewala: jest nim dług wzajemnej miłości. Wszelkie przejawy uwagi i troski oraz całe dobro, które otrzymaliśmy, czynią nas bardziej wolnymi i zdolnymi do odpowiedzialności.

>>> Leon XIV żartuje z dziećmi na temat trendu „6-7” [WIDEO]

W Ewangelii czytanej w dzisiejszą niedzielę Jezus wskazuje każdej wspólnocie chrześcijańskiej przynajmniej dwa sposoby praktykowania wzajemnej miłości. Pierwszy polega na tym, by nauczyć się upomnienia braterskiego. Jest to delikatna i zbyt często zapominana sztuka, która wymaga szczerości oraz zachowania kolejnych etapów. Szczera rozmowa, najpierw w cztery oczy, następnie – jeśli to konieczne – w gronie dwóch lub trzech osób, a wreszcie – gdy zachodzi taka potrzeba – z całą wspólnotą, oznacza zmierzenie się z rzeczywistością i przemienianie problemów oraz konfliktów w sposobność do wzrastania. Narzekanie i obmowa są łatwiejsze, lecz nie przynoszą żadnych owoców i sprawiają, że wiele spraw grzęźnie w martwym punkcie. Ewangelia natomiast wychowuje nas do wolności przeżywanej w miłości.

PAP
fot. PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Jest też drugi sposób praktykowania braterskiej miłości, który według Jezusa przemienia nawet modlitwę: to dochodzenie do zgody. Nie tylko wtedy, gdy pojawia się konflikt, lecz także po to, by wspólnie prosić Boga o jakiś dar. Pan mówi: „Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 18, 19). Obietnica ta wskazuje, że możemy mieć wspólne pragnienia, wspólne cierpienia i wspólne nadzieje oraz że przez modlitwę możemy wzrastać w jedności. Bez wiary każdy mógłby czuć się samotny i podejrzliwie patrzeć na innych, widząc w nich obcych i wrogów. Dzięki łasce jesteśmy natomiast braćmi i siostrami, którzy mogą żyć w zgodzie – spotykając się, przebaczając sobie i słuchając siebie nawzajem w Panu.

Prośmy Maryję, która po zwiastowaniu anioła pospieszyła do swojej krewnej Elżbiety, aby dzielić z nią radości i trudy związane z ciążą, by nauczyła także nas, że braterska miłość jest radosnym długiem.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze