fot. EPA/Elvira Urquijo

Leon XIV odwiedza europejski przyczółek migracji

Papież Leon XIV odwiedza w czwartek i piątek Wyspy Kanaryjskie, kończąc swoją podróż do Hiszpanii. Wizyta ma ogromne znaczenie dla diecezji na hiszpańskich wyspach u wybrzeży Afryki Zachodniej. „Jego obecność dodaje nam również otuchy w naszej pracy z migrantami” – powiedział biskup Teneryfy Eloy Santiago w wywiadzie dla niemieckiej agencji katolickiej KNA. Trwający kryzys migracyjny jest głównym powodem wizyty Leona XIV na wyspach na Atlantyku.

Po tym, jak Unia Europejska w dużej mierze zablokowała szlak przez Turcję i Grecję, migranci, głównie z Afryki, skierowali się na Wyspy Kanaryjskie. Chociaż ich liczba spadła w zeszłym roku, w 2024 roku na wyspy dotarło prawie 50 000 afrykańskich migrantów łodziami.

„Wielu zginęło podczas przeprawy. Szlak atlantycki jest jednym z najbardziej śmiercionośnych szlaków migracyjnych na świecie” – potwierdził biskup Santiago. Według szacunków hiszpańskiej organizacji Caminando Fronteras, pomagającej uchodźcom, w ubiegłym roku podczas prawie 1000-kilometrowej przeprawy na Wyspy Kanaryjskie zginęło prawie 2000 uchodźców, w tym wiele dzieci.

>>> Ok. 40 tys. wiernych na spotkaniu z papieżem na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie

Wizyta w „porcie hańby”

W hołdzie zmarłym papież złoży wieniec i poświęci krzyż wykonany z drewnianych fragmentów łodzi z uchodźcami w porcie Arguineguín na Gran Canarii. Następnie odwiedzi ośrodek Las Raíces, w którym obecnie przebywa około 600 migrantów. Spotka się również z organizacjami ratownictwa morskiego, wolontariuszami i organizacjami kościelnymi, które opiekują się uchodźcami i ich integracją.

„Obecność papieża pozwala nam ponownie zwrócić uwagę świata na kryzys humanitarny migrantów na Wyspach Kanaryjskich” – powiedział biskup Teneryfy. Globalny kryzys migracyjny jest bliski sercu papieża. W kwietniu, podczas swojej podróży do Afryki, papież jasno dał do zrozumienia, że ​​choć każde państwo ma prawo kontrolować swoje granice i że regulowana migracja jest konieczna, skrytykował również nieludzkie traktowanie osób uciekających przed cierpieniem: „Migranci są istotami ludzkimi i powinni być traktowani z szacunkiem i godnością jako tacy, a nie gorzej niż zwierzęta”.

fot. EPA/CIRO FUSCO

Dzięki Ludowi

Na Wyspach Kanaryjskich papież zamierza również podziękować miejscowej ludności za gotowość niesienia pomocy. „To dobrze nam zrobi, ponieważ często czujemy się przytłoczeni i osamotnieni przez masy potrzebujących” – mówi biskup Santiago.

W szczególności rosnąca liczba małoletnich bez opieki stwarza poważne problemy logistyczne dla lokalnych instytucji i pracowników pomocy humanitarnej – wyjaśnia Caya Suárez Ortega, sekretarz generalny Caritas Wysp Kanaryjskich. W ubiegłym roku w wyznaczonych domach mieszkało około 5000 małoletnich. „To trzykrotnie przekroczyło ich możliwości”. Dopiero po długich negocjacjach władze regionalne na kontynencie hiszpańskim zgodziły się przyjąć kilkuset nieletnich migrantów bez opieki z Wysp Kanaryjskich.

>>> Papież: zdrowie psychiczne coraz bardziej zagrożone w rozwiniętych społeczeństwach

Trudna droga na rynek pracy

Największy problem zaczyna się jednak, gdy młodzi ludzie osiągają dorosłość, muszą opuścić ośrodki, a państwo przestaje być za nich odpowiedzialne. „Wtedy wkraczamy my. Udzielamy im lekcji języka, staramy się integrować ich ze społecznościami i pomagamy im znaleźć drogę do życia zawodowego poprzez programy szkoleniowe” – wyjaśnia pracownik socjalny.

Na wyspach główne oferty pracy znajdują się w branży hotelarskiej i gastronomicznej dla kelnerów, sprzątaczy i pracowników kuchni, a także elektryków, stolarzy i fryzjerów. Caritas często zapewnia również pomoc w zakresie zakwaterowania, wyżywienia i odzieży.

Wielu migrantów z Ameryki Południowej

Caritas i diecezja oferują również wsparcie duszpasterskie i duchowe migrantom. Według dyrektora Caritas, większość uchodźców przybywających łodziami to nie Afrykanie i w przeważającej mierze muzułmanie, lecz Latynosi z Kuby, Kolumbii i Wenezueli. Zazwyczaj przylatują samolotem na wizach turystycznych i po prostu zostają. „Ich integracja jest znacznie łatwiejsza, ponieważ mówią po hiszpańsku, wyznają tę samą religię i wywodzą się z podobnego kręgu kulturowego. Jednak ich życie jest również trudne i często szukają wsparcia duchowego” – mówi Suárez Ortega. Obecnie Caritas pomaga również w rozpatrywaniu wniosków w ramach nadzwyczajnego procesu legalizacji, który potrwa do końca czerwca.

Socjalistyczny rząd premiera Pedro Sáncheza zamierza przyznać nawet pół milionie nielegalnych imigrantów możliwość uzyskania prawa do pracy i pobytu. Inicjatywa spotkała się z uznaniem nie tylko Konferencji Episkopatu Hiszpanii, ale również organizacji społecznych, w których aktywnie zaangażowany jest Kościół.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze