Fot. Vatican Media
Leon XIV w Casavalle: nie możemy być obojętni wobec przemocy, głodu i wykluczenia
Każdego dnia stajemy przed wyborem: być jak Samarytanin czy obojętnie przejść obok – mówił Leon XIV w ubogiej dzielnicy Motevideo. Przyznał, że przywodzi mu ona na myśl to, co przeżył jako misjonarz w Peru. Czuję się tu jak w domu – powiedział. Zwierzył się też ze swej miłości do Matki Bożej z Guadalupe, patronki Ameryki. „Ona zachęca nas, by byśmy patrzyli dalej, otwierali nasze serca na rzeczywistość wieczną” – powiedział Papież.
W drugim dniu wizyty w Urugwaju Leon XIV złożył wizytę w parafii Matki Bożej z Guadalupe w dzielnicy Casavalle. To jedna z najbardziej zaludnionych i najuboższych dzielnic, położona na obrzeżach Montevideo. Zmaga się z poważnymi problemami społecznymi i wysoką przestępczością.
Nie wolno zagłuszać sumienia
„Nie możemy przechodzić obojętnie wobec faktu, że w Urugwaju są dzieci, które nie chodzą do szkoły z obawy, że mogą z niej nie wrócić – mówił Papież. – Nie możemy zagłuszać własnego sumienia, widząc, że matce brakuje środków, aby nakarmić swoje dzieci. Nie możemy ignorować tego, że wokół nas jest mnóstwo ludzi, którzy cierpią, są samotni i narażeni na zranienia”.
W kraju tak bogatym dzieci nie mogą być głodne
Ojciec Święty podkreślił, że w kraju tak bogatym w zasoby jak Urugwaj, żadne dziecko nie powinno kłaść się spać głodne ani być zmuszone do rezygnacji z edukacji i godnej przyszłości z powodu braku bezpieczeństwa panującego na ulicach. „Tym bardziej nie powinno padać ofiarą przemocy, która może doprowadzić nawet do utraty życia” – dodał Papież.

Samarytanie wnoszą światło
Leon XIV przypomniał zebranym przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Jest w niej zarówno mrok przemocy i obojętności, jak i światło nadziei, które wnosi właśnie ów Samarytanin, który zaopiekował się ofiarą zbójców. Podobnie jest też i w naszym życiu. Spotykamy się z przemocą i brakiem bezpieczeństwa, ale jest też działalność licznych instytucji i ludzi dobrego serca, którzy odpowiadają na potrzeby innych.
To od nas zależy przyszłość
„To od nas zależy, czy zdecydujemy się budować nowe miasto, w którym nikt nie będzie wykluczony, czy też każdy z nas nadal będzie wygodnie zajęty własnymi sprawami” – powiedział Papież. Przypomniał o działalności Kościoła, która wzoruje się na postawie Samarytanina. Podkreślił jednak, że te doraźne działania pomocowe nie mogą wyręczyć wspólnoty obywatelskiej ani zwolnić jej z odpowiedzialności.

Dzięki Maryi widzimy więcej
Nawiązując do patronki parafii, Papież przyznał, że Matkę Bożą z Guadalupe darzy szczególną miłością. To w jej święto otrzymał święcenia biskupie. Moi poprzednicy – przypomniał Leon XIV – ogłosili Ją Patronką Ameryki Łacińskiej i Cesarzową obu Ameryk. „Ta pełna miłości obecność naszej niebieskiej Matki na tym kontynencie zachęca nas, abyśmy patrzyli dalej niż otaczająca nas rzeczywistość, sięgali wzrokiem poza granice i wznosząc spojrzenie ku górze, otwierali nasze serca na rzeczywistość wieczną”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Urugwaj: Kościół, który pozostaje, gdy inni odchodzą
Szef MSWiA: wszystko wskazuje na to, że zamachowiec działał sam, był zafascynowany skrajnie prawicowymi ideologiami
Prezydent rozpoczął formalną procedurę ogłoszenia żałoby narodowej; będzie obowiązywała 8 i 9 listopada





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny