fot. unsplash

Maria Górczyńska: z rodziną dobrze wychodzi się na zdjęciu i… #zostajewdomu

4 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Już drugi tydzień spędzam w domu z rodziną. Zaczynamy zaprzyjaźniać się. Okazuje się, że syn w tym roku zdaje maturę, w ubiegłym roku córka wyszła za mąż, a żona zrobiła habilitację. Fajni są – przeczytałam humorystyczną anegdotę krążącą w mediach społecznościowych. Czy jednak nie ma w niej ziarna prawdy? Jak możemy nawiązać bliższą relację z domownikami, by z przyjemnością zostawać z nimi w domu? 

A miało być tak pięknie. Dni są coraz dłuższe, idzie wiosna. Po zimowym śnie my również budzimy się do życia. Mamy nowe plany. Chcemy tak dużo zrobić. Jednak, póki co, wiosnę uprzedził koronawiurs i #zostańwdomu wydaje się nieuniknione. Jeśli nie całkowicie, to przynajmniej w większym zakresie niż dotychczas. Przebywamy więc w domu, a wraz z nami inni domownicy. I choć na początku wydawało się, że to piękna perspektywa, bo mamy razem „tyle do nadrobienia, to na dłuższą metę to nieustanne towarzystwostaje się męczące.

fot. PAP/Andrzej Grygiel

Coś więcej niż rozmowa 

Denerwują Cię Twoi bliscy i nie możesz dogadać się z nimi? Usiądźcie, szczerze porozmawiajcie. Spokojna rozmowa sprawia, że poznajemy punkt widzenia drugiej osoby. Wtedy może okazać się, że nie dzieli nas tak wiele, jak w pierwszej chwili wydawało się. Jeśli jednak macie inny punkt widzenia, to dowiecie się, jakimi wartościami kieruje się druga osoba i jakie są jej doświadczenia – a to już dużo. Taka sytuacja pozwala spojrzeć oczami empatii, a to otwiera serca. Kiedyś przeczytałam zdanie, które utkwiło mi w pamięci: „Kochaj trudnych ludzi, jesteś jednym z nich”. A może właśnie to Twoje wyzwanie na Wielki Post?

Przeczytaj też >>> Jak przeżyć Wielkanoc w domu? [DUCHOWY PORADNIK]

Na dziś i na jutro 

Być może ktoś z Twoich bliskich czuje się przytłoczony nową sytuacją. Ma nie tylko obniżony nastrój, potrzebuje obecności (choćby tej telefonicznej czy online), ale również przerastają go codzienne obowiązki. A gdybyśmy tak włączyli się w budowanie domowej codzienności? Przygotowywanie posiłków, gotowanie, sprzątanie, zmywanie naczyń… Szlifowanie tych umiejętności przyda się również wtedy, gdy epidemia będzie już przeszłością. 

fot. unsplash

Tacy sami, a jednak inni 

Nic tak nie łączy jak wspólne aktywności, także te sportowe. Nie samą pracą żyje człowiek. Dla higieny życia, zwłaszcza teraz, gdy wiadomości z mediów nie napawają nas spokojem, powinniśmy zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie psychiczne. Również wspólne picie kawy, oglądanie filmów i dyskutowanie o nich, przeglądanie rodzinnych albumów czy gra w planszówki nie tylko relaksują oraz pomagają oderwać się od codzienności, ale również wzmacniają więzi, a także pozwalają zobaczyć domowników w innym świetle. 

Zobacz też >>> RAZEM: medycy, policjanci, strażacy, artyści w jednym teledysku [WIDEO]

Ja i oni… My 

Może wydawać się, że wielu z nas podczas „narodowej kwarantanny” ma znacznie więcej wolnego czasu niż zwykle. Jednak ta sytuacja epidemii rodzi też napięcie. Niektórzy właśnie tracą źródło swojego zarobku, brakuje im pieniędzy, a każdy dzień przynosi informacje o kolejnych stratach w różnych dziedzinach życia. Nic dziwnego, że bywamy zdenerwowani i sfrustrowani, co niestety często odbija się na naszych bliskich. Dlatego, by nie stracić głowy, a także zachować zgodę w rodzinie, znajdź czas tylko dla siebie. Odpocznij, pobądź tylko z Bogiem i ze swoimi myślami.  

Ale potem wróć, bo domowników naprawdę da się polubić. Fajni są.   

Zobacz także
Wasze komentarze