fot. cathopic.com

Michał Jóźwiak: Komunia święta na wynos, czyli o profanacjach w USA [KOMENTARZ]

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Część amerykańskich katolików w czasie pandemii decyduje się przyjmować Komunię św. w sposób niegodny. Dlaczego? Bo większość z nich uważa Eucharystię jedynie za symbol.

W niektórych miejscach w Stanach Zjednoczonych środki ostrożności przed koronawirusem wzięły górę nad szacunkiem do sfery sacrum. Olbrzymie kontrowersje wzbudził film opublikowany w mediach społecznościowych przez jedną z parafii na terenie archidiecezji Saint Paul i Minneapolis w USA, w którym zawarto instrukcję dla wiernych, jak po liturgii mają zabierać ze sobą konsekrowane hostie. Były one umieszczane w plastikowych woreczkach i położone z tyłu kościoła. Zalecano spożywanie ich w zaparkowanych samochodach.

>>> Byłem na mszy św. Na moich oczach wydarzył się cud!

Do podobnych sytuacji dochodziło także w szpitalach, gdzie kapelani przekazywali pacjentom Komunię świętą w bardzo podobny sposób. Do pomysłów, aby takie rozwiązania wprowadzić powszechnie odniósł się kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

„To absolutnie niemożliwe. Bóg zasługuje na szacunek. Nie możesz Go włożyć do plastikowej torebki. Nie wiem, kto rozważa ten absurd, ale byłoby to pozbawienie Eucharystii należnej Jej czci. Komunię przyjmujemy w sposób godny, godny Boga, który do nas przychodzi” – mówi kardynał Sarah na łamach portalu cruxnow.com. „Eucharystię należy traktować z wiarą, a nie jak zwykły produkt z supermarketu” – dodaje hierarcha.

fot. cathopic.com

Takie traktowanie Eucharystii wynika niestety najwyraźniej z braku wiary i braku zrozumienia, czym jest ów sakrament. Badania pokazują, że amerykańscy katolicy (a w innych krajach nie jest pewnie dużo lepiej) nie wiedzą, jaka jest natura Eucharystii. Według Ośrodka Badawczego Pew 69% osób określających siebie mianem katolików stwierdziło, że podczas mszy św. chleb i wino przyjmowane w Komunii są „symbolami ciała i krwi Jezusa Chrystusa”. Natomiast 31% zadeklarowało wiarę w to, że „w czasie katolickiej mszy chleb i wino naprawdę stają się Ciałem i Krwią Jezusa”. Respondentów zapytano także, czy wiedzą, czego Kościół katolicki naucza w tej kwestii.

>>> Jeden sakrament, ale kilka nazw. Dlaczego tak jest? 

„Okazało się, że na wspomniane 31% wierzących w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii składa się: 28% znających kościelne nauczanie na temat transsubstancjacji, 2% uważających, że Kościół naucza, iż chleb i wino są jedynie symbolami Ciała i Krwi Chrystusa (a jednak wierzących w realną obecność!) oraz 1% tych, którzy nie znają nauczania Kościoła w tej materii. Z kolei w gronie 69% niewierzących w realną obecność – 22% zna nauczanie Kościoła o transsubstancjacji (lecz je odrzuca), 43% jest przekonanych, że to Kościół uczy, iż chleb i wino są tylko symbolami Ciała i Krwi Chrystusa, 4% nie zna kościelnego nauczania”.

To zatrważające dane. Niestety, jak widać, brak świadomego przeżywania wiary prowadzi do jej wypaczenia. Oczywiście chęć przyjmowania Komunii św. jest zrozumiała i oczywista, ale przecież, kiedy są fizyczne przeszkody, możną ją także przyjąć w sposób duchowy. Pandemia niewątpliwie taką przeszkodą jest. Szukanie kompletnie nieuzasadnionych dróg na skróty jest w tym przypadku zgubne. Nie tylko zwiększa ryzyko profanacji, ale już samo w sobie jest profanacją. Dobrze byłoby, żeby duszpasterze potrafili temu przeciwdziałać, a nie zachęcali do tego typu praktyk.

Zobacz także
Wasze komentarze