fot. VALDRIN XHEMAJ

Dla Syrii epidemia będzie katastrofą

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Koronawirus dotarł już również do Syrii. Oficjalne dane mówią o kilkunastu przypadkach, odnotowano już pierwsze zgony. Wyniszczony trwającą od 9 lat wojną, kraj nie jest gotowy do podjęcia walki z epidemią.

fot. EPA/YOUSSEF BADAWI

Połowa szpitali jest nieczynnych. Personel medyczny wyemigrował. Brakuje lekarstw, pożywienia i środków czystości. Dlatego epidemia koronawirusa w Syrii będzie dla tego kraju katastrofą – mówi nuncjusz apostolski w Damaszku kard. Mario Zenari. Przypomina, że najgorsza sytuacja jest w obozach dla uchodźców, gdzie często brak odpowiedniego wyposażenia sanitarnego. W tej trudnej sytuacji chrześcijanie w zawierzają się opiece Matki Bożej oraz św. Kosmy i Damiana, patronów lekarzy, którzy właśnie w północnej Syrii posługiwali wśród chorych.

Ludzie pytają, jak mają często myć ręce, skoro brakuje im nawet wody do picia. (kard. Mario Zenari)

– Ten krwawy konflikt został nazwany piekłem. Ale można go postrzegać również jako Kalwarię, długą Drogę Krzyżową, na której nie brakuje wielu Weronik, które opatrują poranione oblicza, Szymonów Cyrenejczyków i Miłosiernych Samarytan, ludzi, którzy, sami o tym nie wiedząc, użyczają swych rąk współczującemu Sercu Jezusa – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Zenari.

kard. Zenari, fot. YouTube

Duchowny dodał, że w ostatnich tygodniach pojawił się wspólny nieprzyjaciel: koronawirus. Jeśli ta epidemia rozszerzy się również w Syrii, to będzie to katastrofa dla tego kraju. Już teraz brakuje bowiem szpitali, personelu medycznego i odpowiednich struktur. Szczególnie narażeni będą uchodźcy, żyjący w obozach, oraz więźniowie. Kardynał podkreśla, że trzeba zapewnić wolny dostęp dla pomocy humanitarnej, aby do Syrii docierały lekarstwa i pożywienie. Spontanicznie przychodzą na myśl słowa Suplikacji: od powietrza, głodu, ognia i wojny, wybaw nas Panie. Chrześcijanie mają przed sobą wyjątkowe, niewyobrażalne święta. Kościoły są pozamykane. A nie były zamknięte podczas 9 lat wojny, kiedy groziły nam bomby. Całe bogactwo różnych tradycji zejdzie w tym roku na drugi plan. – Skoncentrujemy się na męce Chrystusa i ludzkości. Wielkanoc będziemy przeżywać przy dźwięku dzwonów i syren karetek pogotowia. Z serca dobywają się słowa modlitwy, która narodziła się właśnie na Bliskim Wschodzie: Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko, od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona – dodał nuncjusz apostolski.

Przeczytaj też >>> W zapomnianej Afryce koronawirus także atakuje

Kard. Zenari zauważył, że sytuacja Syrii jest tym trudniejsza, że w ostatnim czasie osłabła pomoc humanitarna dla tego kraju. Z jednej strony wynika to z faktu, że świat po prostu zapomina o trwającym tam konflikcie. Poważne problemy wywołał też kryzys bankowy w Libanie i zamknięcie granic. Zdaniem watykańskiego dyplomaty bardzo ważna jest w tym kontekście inicjatywa sekretarza generalnego ONZ, który w związku z epidemią wezwał do zawieszenia broni oraz do zniesienia sankcji nałożonych na Syrię.

Zobacz także
Wasze komentarze