cathopic.com

Dzieci w Syrii umierają z głodu, sytuacja jest tragiczna

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
– Należy natychmiast zająć się ofiarami konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Niezbędna jest ochrona szpitali, szkół, miejsc kultu i obozów dla uchodźców – powiedział abp Bernardito Auza na posiedzeniu ONZ w Nowym Jorku.

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tej międzynarodowej organizacji nawiązał do trwających w tym rejonie konfliktów zbrojnych i związanym z nimi kryzysem humanitarnym. – W Jemenie sytuacja jest tragiczna, dzieci umierają z głodu, dostęp do wody jest ograniczony, ci, którzy nie mogą uciec z linii frontu, pozostają odcięci od podstawowych dostaw, a pracownikom organizacji humanitarnych utrudnia się działanie – wyliczał problemy hierarcha. – Każdego dnia ginie tam średnio trzynaście osób – dodał zastępca sekretarza generalnego ds. humanitarnych, Mark Lowcock.

>>> Tylko w ciągu miesiąca aż 80 tys. dzieci uciekło z Syrii

Potrzebne jest ogólnonarodowe zawieszenie broni. – Inaczej cierpienia ludności nigdy się nie skończą – stwierdził nuncjusz apostolski. Aktualnie najbardziej palącym wyzwaniem jest zatrzymanie przepływu broni w regionie. – Najgorszy kryzys humanitarny na świecie ma miejsce tam, gdzie broń i amunicja znajdują się w swobodnym obiegu – dodał abp Auza.

Niepokojące są również ostatnie wydarzenia w północno-wschodniej Syrii, które mogą utrudnić zażegnanie trwającego tam od ośmiu lat konfliktu. W ostatnich dniach ludność musiała uciekać ze swoich domów z powodu działań militarnych. Abp Auza przypomniał apel papieża Franciszka skierowany do wspólnoty międzynarodowej i stron konfliktu, o „uczciwe i szczere zaangażowanie w dialog mający na celu poszukiwanie skutecznych rozwiązań”.

>>> Syria: ponad połowa dzieci nie będzie miała dostępu do nauki

Nuncjusz apostolski zwrócił także uwagę na niestabilną sytuację w Palestynie.

„Osiągnięcie jedności w tym rejonie wydaje się być coraz odleglejszą perspektywą. Szkodliwa retoryka, groźby, terroryzm i przemoc jeszcze bardziej zaostrzają napiętą sytuację. Wielkie zaniepokojenie budzi fakt, że miejscowe społeczności chrześcijańskie czują się zmuszone do opuszczenia tych ziem, kolebki swojej wiary, w poszukiwaniu pokoju i bezpieczeństwa dla siebie i swoich dzieci” – powiedział stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ.

Zobacz także
Wasze komentarze