Fot. EPA/SHAHZAIB AKBER Dostawca: PAP/EPA.

Pakistan: proboszcz wykupił rodziny z niewolnictwa

Także i współcześnie w Boże Narodzenie mają miejsce momenty wyzwolenia z niewolnictwa. Jak informuje agencja Fides, wolność uzyskały niedawno pakistańskie rodziny wykupione przez proboszcza Pansary, znajdującej się w okolicach Fajsalabadu.

W Pendżabie ubogie rodziny popadają w stan niewolnictwa ze względu na ubóstwo. Mechanizm jest prosty: najpierw oferuje się im pożyczkę, a następnie, dlatego, że nie mogą jej spłacić, zmusza się je do pracy w cegielniach, należących do pożyczkodawcy.

>>> Pakistan: liczba ofiar zamachu terrorystycznego wzrosła do co najmniej 24

„Rodziny te, z których wiele to chrześcijanie, są zmuszane do produkcji ponad 1500 cegieł dziennie, aby spłacić pożyczki zaciągnięte u właścicieli pieców. Nie mówi się im jednak, ile są winni, jak długo muszą pracować ani jak wysokie są odsetki od ich pożyczek” – mówi ks. Emmanuel Parvez, proboszcz parafii w Pansarze. Dzięki wsparciu darczyńców prowadzi on akcję wykupu. „Kiedy udaje nam się ich uwolnić, ci ludzie są przepełnieni wdzięcznością wobec Boga i Kościoła. Z gorliwością uczestniczą w liturgii” – podkreśla duchowny.

>>> Ubodzy kaliszanie wykupili dług pakistańskiej rodziny, zmuszanej przez 19 lat do niewolniczej pracy

Jak tłumaczy, Adwent to był dla niego czas podróżowania – bo ma 38 wiosek do odwiedzenia. Mieszkają w nich pojedyncze rodziny chrześcijańskie pośród większości muzułmańskiej. Podczas wizyty księdza w jednym z domów jest odprawiana uroczysta Eucharystia. „To bardzo intensywny moment bliskości z Bogiem i braterstwa. Dla nich to wielki dar Bożego Narodzenia, to obecność Emmanuela, Boga z nami” – podkreśla pakistański duchowny.

W samej Pansarze do świąt przygotowano się przez specjalną nowennę, gdzie każdego dnia podejmowano inny temat. I to nie tylko poprzez komentarz do słowa i modlitwę, ale też przez czyn. Przykładowo w dniu poświęconym opiece nad chorymi wierni odwiedzali chorych w parafii, w dniu bliskości z ubogimi rozdzielano pomoc dla miejscowych potrzebujących. „Ostatniego dnia odtwarzamy Narodzenie Pańskie, więc mamy pasterzy, aniołów, postacie Maryi i Józefa z prawdziwymi owcami, osłem i wołami; i celebrujemy Eucharystię, tak jak to zrobił święty Franciszek w Greccio” – mówi ks. Parvez.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze