fot. Pixabay

Wolontariuszki z Polski pojadą przed świętami na misję do Boliwii

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

W połowie grudnia diecezja bielsko-żywiecka posyła trzy wolontariuszki do San Ramon w Boliwii. – Tam ludzie myślą o przeżyciu dnia dzisiejszego. Nie myślą o przyszłością, nie troszczą się o jutro. Każdego dnia matki próbują zarobić na bieżące potrzeby wielodzietnej rodziny, przede wszystkim by ją wyżywić – powiedziała Agata Kamińska, wolontariuszka.

Wolontariuszki zajmą się świetlicą przy parafii prowadzonej przez polskiego księdza z diecezji tarnowskiej, Kazimierza Stempniowskiego. „Jadą też z misją ewangelizacyjną. Na miejscu pomogą m.in. osobom chorym zorganizować święta” – zaznaczył ks. Jerzy Limanówka, szef Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, która wspiera wyjazd wolontariuszek. Ks. Limanówka zaznaczył, że wszystkie trzy wyjeżdżające wolontariuszki były już wcześniej na misjach i zdobyły tam doświadczenie. – Mamy pewność co do tego, że poradzą sobie z językiem czy adaptacją w tym miejscu – dodał. – W tym miejscu bardzo potrzeba jest Ewangelia, potrzebne są katechezy. Jedziemy tam by nieść Pana Boga, szczególnie dzieciom i młodzieży – powiedziała Agata Kamińska, która do San Ramon wybiera się już po raz drugi. Jak dodaje, w tym miejscu trudno jest nawet o kupno Pisma Świętego, a dostępne egzemplarze są bardzo drogie.

Wolontariuszka podkreśla, że boliwijskim miasteczku panują bardzo trudne warunki. – Tam ludzie myślą o przeżyciu dnia dzisiejszego. Nie myślą o przyszłości, nie troszczą się o jutro. Każdego dnia matki próbują zarobić na bieżące potrzeby wielodzietnej rodziny, przede wszystkim by ją wyżywić – powiedziała Kamińska. – Jedziemy tam w okresie letnich wakacji dzieci. Chcemy im zagospodarować ten czas. Sytuacje rodzinne tam są trudne. Jest dużo uzależnień, przede wszystkim od alkoholu. Rodziny są też często rozbite, dzieci pochodzą z różnych związków, które żyją w domach obok siebie. Dzieci nie są wychowywane w zdrowych relacjach – zaznaczyła wolontariuszka. Kamińska dodała, że wyjazd w połowie grudnia nie jest przypadkowy. – To prośba ks. Stempniowskiego. Chciał żebyśmy przyjechały przed świętami i pomogły tam w przygotowaniach do Bożego Narodzenia. Będzie tydzień intensywnej katechezy, teatrzyki, malowanki, piosenki, wycinanki. Wszystko, żeby przybliżyć treści związane z narodzeniem Chrystusa – zapowiada wolontariuszka.

Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl obejmuje swoim zasięgiem coraz więcej regionów świata, nękanych przez ubóstwo, wojny i klęski żywiołowe. Zdobywa fundusze na funkcjonowanie domu dla dzieci ulicy w Kolumbii „Casa Hogar”. Prowadzi akcje fundraisingowe, z których fundusze przeznacza na dożywianie dzieci w Rwandzie, Demokratycznej Republice Konga i Kamerunie. Dzięki relacjom z misjonarzami oraz światem dyplomatycznym i biznesowym Fundacja pomaga w organizowaniu misji gospodarczych do krajów afrykańskich, przygotowywaniu spotkań B2B oraz w poszukiwaniu lokalnych partnerów dla polskich przedsiębiorców, szczególnie w Rwandzie, D.R. Kongo, Kamerunie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Otworzyła także sklep charytatywny „AMAKURU” przy al. Solidarności 101 w Warszawie, z którego dochód przeznacza na wspieranie projektów misyjnych.

Wolontariuszki z Polski pojadą przed świętami na misję do Boliwii
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze