Fot. Flickr/LawrenceLewOP

O. Dawidowski OSA: zakony znajdują się na ostrym zakręcie

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Pod hasłem „Jeśli nie płoniemy, nie zapalamy” odbywa się 9 i 10 października w Krakowie sympozjum czterech konferencji wyższych przełożonych życia konsekrowanego w Polsce. Jak podkreśla organizator wydarzenia o. Wiesław Dawidowski OSA, Kościół, a wraz z nim zakony, znajduje się na „bardzo dużym zakręcie”. Jego zdaniem, kryzys ma być wezwaniem, by wrócić do pasji dla Ewangelii.

W rozmowie prowincjał zakonu augustianów zaznacza, że celem tegorocznego zjazdu wyższych przełożonych zakonnych jest pokazanie, że zarówno Kościół, jak i zakony znajdują się w kryzysie. „Osobiście uważam, że Kościół w świecie i w Polsce jest na bardzo dużym zakręcie i jeżeli od nas – zakonników i zakonnic – nie wypłynie jakiś impuls w postaci wyjątkowego żaru i gorliwości o Ewangelię, to być może przestrzeń pustki religijnej, post-chrześcijańskiej, będzie się coraz bardziej pogłębiać i poszerzać” – uważa o. Dawidowski.

Jego zdaniem, kryzys ma być wezwaniem, by powrócić do pasji Ewangelii. „Można mieć różne pasje: szachy, góry, warcaby, jazdę na rowerze, ale jeśli nie mamy pasji dla Ewangelii, dla głoszenia Dobrej Nowiny, jeśli nie ma w nas pasji dla Chrystusa, to jesteśmy pustym bębnem. Nie brzmimy, bo nie ma w nas miłości” – przekonuje.

W kolejnych odsłonach krakowskiego spotkania osoby konsekrowane konfrontują się z wyzwaniami związanymi z kryzysem w Kościele i we wspólnotach zakonnych. Jak powiedział augustianin, pierwszym z nich jest rachunek sumienia i pytanie o przyjaźń z Chrystusem, o to, czy zakonnicy naprawdę spotkali Boga w swoim życiu. Drugim elementem jest dążenie do odnowy struktur zakonnych tak, by one oddawały ducha „tego osobistego spotkania z Chrystusem, który zmienia moje życie”.

Według duchownego, ważną kwestią są też „turbulencje”, przez które przechodzi zakon, gdy dokonywane są zmiany jego struktur, bo nie wszyscy to lubią. „Często jesteśmy przyzwyczajeni do określonego stylu życia i mówimy, że jeśli coś dobrze funkcjonuje, to po co to zmieniać. Niestety, wiele rzeczy już nie funkcjonuje” – alarmuje o. Dawidowski i wymienia: w zakonach nie ma kontaktu z młodzieżą i ze współczesną kulturą. Dodaje, że najlepiej o tym mówią dane statystyczne z życia Kościoła.

„Kolejną kwestią jest to, czy nasze wspólnoty zakonne są miejscem uzdrowienia ludzi, którzy szukają w nich czegoś innego niż znajdują w świecie. Pytamy wreszcie, jak odpowiedzieć na zagrożenia indywidualizacji naszego życia” – relacjonuje, wyjaśniając, że klauzura staje się fikcją, bo w celach zakonnych jest dostęp do internetu i każdy ma telefon. Kolejną sprawą, nad którą winni zastanowić się przełożeni zakonni, są relacje między starszym pokoleniem a pokoleniem trzydziestolatków i młodzieży zakonnej.

Według rozmówcy, są to problemy, w których nie chodzi tylko o to, by zakony przetrwały, ale chodzi o troskę o cały Kościół. „Jeśli Kościół jest Ciałem Chrystusa, a zakony są Jego sercem, to jeżeli serce nie pompuje krwi, ciało przestaje funkcjonować” – stwierdza kapłan. Zauważa także, że każdy kryzys w historii Kościoła zawsze powoli wydobywał na światło dobre wartości. „Śmieję się czasem, że są tacy specjaliści od marketingu, którzy na kryzysie potrafią zarobić. Myślę, że o to chodzi” – podsumowuje.

Raz na cztery lata cztery konferencje wyższych przełożonych zakonów w Polsce spotykają się po to, aby stworzyć forum wymiany myśli, jak aktualizować różnorodne charyzmaty we współczesnej, dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.

W spotkaniu, które odbywa się w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie, uczestniczy blisko 500 osób życia konsekrowanego, w tym ok. 90 przedstawicieli męskich zakonów i instytutów życia konsekrowanego i ponad 70 sióstr życia klauzurowego. Pozostali to przedstawiciele różnych innych form życia konsekrowanego i instytutów świeckich

W Polsce żyje ok. 35 tys. osób konsekrowanych. Prowadzone przez nich szpitale, domy opieki społecznej, szkoły i przedszkola, różnorakie dzieła charytatywne, służą społeczeństwu i poszczególnym rodzinom. Wielu polskich katolików korzysta z posługi sakramentalnej osób konsekrowanych, nawiedza prowadzone przez nich sanktuaria, czyta wydawane przez nich książki, słucha i ogląda zakonne media. Wszyscy zaś są dłużnikami sióstr klauzurowych, które modlą się nieustannie i ofiarują swoje życie dla innych.

O. Dawidowski OSA: zakony znajdują się na ostrym zakręcie
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze