Fot. PAP/EPA/HAITHAM IMAD

O. Neuhaus: Izraelczycy i Palestyńczycy sami sobie nie poradzą

Izraelczycy i Palestyńczycy nie są w stanie samodzielnie rozwiązać tego konfliktu – uważa o. David Neuhaus SJ, żydowski konwertyta, były wikariusz patriarchatu Jerozolimy dla chrześcijan hebrajskojęzycznych.

Jego zdaniem bardzo ważny jest dzisiaj głos Kościoła, który przypomina, że tylko poprzez zapewnienie Palestyńczykom jasnej i bezpiecznej perspektywy narodowej można rozpocząć poważny proces pokojowy.

Obalenie mitów

O. Neuhaus podkreśla, że w obecnej eskalacji konfliktu nie należy się doszukiwać żadnej logiki. Po obu stronach jest on podsycany fałszywą obietnicą zwycięstwa, a zarazem toksyczną mieszanką polityki opartej na ekstremistycznym nacjonalizmie, pojmowanym jako przejaw gorliwości religijnej, zarówno w Izraelu, jak i Palestynie. Po stronie izraelskiej jest to ponadto emocjonalna reakcja na szok z 7 października: 1400 zabitych mężczyzn, kobiet i dzieci oraz 250 porwanych.

Izraelczycy boleśnie doświadczyli też obalenia kilka podstawowych mitów: że ich armia jest niezwyciężona i że w Ziemi Świętej Żydzi znaleźli bezpieczną ojczyznę. To wszystko podsyca gniew, frustrację, a także żądzę zemsty – mówi w wywiadzie dla agencji Fides o. Neuhaus.

EPA/MARTIN DIVISEK Dostawca: PAP/EPA.

Wspólnota międzynarodowej, głos chrześcijan

Przyznaje on, że po stronie izraelskiej szanse na uśmierzenie konfliktu są nikłe. Ponad 80 proc. Żydów obwinia Netanjahu za oczywiste błędy, które umożliwiły atak z 7 października. Wiedząc, że jego kariera jest skończona, premier nie jest zainteresowany zakończeniem wojny. Wojna stanowi również przykrywkę dla działań na Zachodnim Brzegu, mających na celu promowanie obecności Żydów i wyparcie Palestyńczyków z ich ziemi. Leży to w interesie polityków skrajnej prawicy, którzy zasiadają w obecnym rządzie. Dążą oni do całkowitego usunięcia Palestyńczyków, odmawiając uznania ich za naród. Izraelski rząd pracował już nad projektem przeniesienia setek tysięcy mieszkańców Strefy Gazy na Półwysep Synaj.

W takiej sytuacji bardzo ważna jest zdaniem izraelskiego jezuity interwencja wspólnoty międzynarodowej oraz głos chrześcijan. Nie będąc uwarunkowany przez czynniki polityczne, Kościół może otwierać nowe horyzonty, pokazać, że jutro może być inne niż dzisiaj, a wczorajsze błędy nie muszą warunkować jutra. Od 100 lat wskazuje on ponadto, że konflikt w Ziemi Świętej musi zostać rozwiązany u podstaw, poprzez zapewnienie Palestyńczykom jasnych perspektyw na przyszłość. O. Neuhaus dodaje, że gdyby rozwiązanie dwupaństwowe okazało się niemożliwe, celem musi być stworzenie jednolitego, świeckiego i demokratycznego państwa, w którym Izraelczycy i Palestyńczycy cieszyliby się całkowitą równością obywatelską.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze