fot. unsplash.com

Objawienia prywatne, które wprowadzają zamęt

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Przed objawieniami prywatnymi, które wprowadzają zamęt, przestrzegł bp Roman Pindel podczas modlitwy różańcowej transmitowanej z kaplicy kurialnej w Bielsku-Białej. Duchowny zwrócił uwagę, że w czasie trwającej epidemii zyskują popularność prorocy, którym nie zawsze można ufać.

– Pytamy się, czy jest to nam potrzebne? Czy mamy iść za tymi prorokami, którzy już zostali ocenieni przez Kościół, których wizje są zdecydowanie niechrześcijańskie, sprzeczne z Objawieniem Bożym? Czy mamy ulegać temu niepokojowi, ciekawości, tej dziwnej religijności? – pytał biskup retorycznie i przypomniał, że wyznawca Jezusa przede wszystkim wie, że całe życie musi się nawracać.

Biskup zwrócił uwagę, że warto uświadomić sobie, że do zbawienia wystarczy przyjęcie tego, co Pan Bóg objawia przez Chrystusa i przez Kościół. – To jest konieczne do zbawienia – wskazał.

>>> Objawienia „Róży Mistycznej”. Kościół ostatecznie wypowiedział się w tej sprawie

Zaznaczył, że niekiedy nieobowiązkowe objawienia prywatne akcentują jakiś wybrany aspekt, potrzebny do zbudowania wiary, niekiedy też pomagają nawrócić się do Tego, który jest Słowem Bożym – Jezusem Chrystusem.

Zobacz także
Wasze komentarze