Fot. Łukasz Bankowski

Fot. Łukasz Bankowski

Od Wadowic po Brazylię. Jan Paweł II wciąż łączy pokolenia

Pobudka o czwartej rano, prezent na 50. urodziny i wspomnienia sięgające czasów, gdy Karol Wojtyła był jeszcze kardynałem. Przy grobie św. Jana Pawła II spotykają się pielgrzymi z Polski i Brazylii, a wraz z nimi różne pokolenia. Ci, którzy pamiętają papieża, przekazują swoje wspomnienia młodym. Ci zaś zaczynają odkrywać Jana Pawła II już nie tylko z opowieści rodziców.

Prezent na 50. urodziny

Bernada przyjechała do Rzymu z trojgiem dzieci. W dniu 50. urodzin dostała od nich prezent, o którym marzyła od lat – Mszę św. przy grobie Jana Pawła II. „Właściwie to dzieci mnie tutaj przywiozły. Zrobiły mamie niespodziankę” – mówi. Na Eucharystię trzeba było wstać wcześnie. „To było silniejsze. Czekaliśmy na ten moment tyle lat” – opowiada ze łzami w oczach.

Sama pamięta Jana Pawła II z jego pielgrzymek do Polski, m.in. spotkań w Krakowie i Wadowicach. „Zawsze płakałam. Dla mnie już wtedy był świętym człowiekiem: otwartym, pełnym pokoju i zrozumienia dla innych” – wspomina w rozmowie z Vatican News.

Jej dzieci tej pamięci już nie mają. Paweł i Michał znają pontyfikat przede wszystkim z rodzinnych opowieści i archiwalnych nagrań. Wiedzą jednak, co Jan Paweł II znaczył dla pokolenia ich mamy.

„Nie trzeba było długo się zastanawiać. Wiedzieliśmy, jak bardzo marzyła, żeby zobaczyć Rzym, Watykan i być przy grobie Jana Pawła II” – mówi Paweł. Jemu Papież kojarzy się przede wszystkim ze wsparciem dla „Solidarności”, a jego bratu Michałowi z odwagą i nadzieją, jaką dawał Polakom w czasach komunizmu.

>>> Ojciec Mariusz Kasperski OMI biskupem na Madagaskarze

fot. PAP/EPA/MLADEN ANTONOV
fot. PAP/EPA/MLADEN ANTONOV

„To jest zaszczyt”

Kilka metrów dalej stoją ojcowie ze swoimi synami, którzy są ministrantami. Dla chłopaków Jan Paweł II to już historia, której sami nie pamiętają. A jednak Igor po Mszy przy jego grobie mówi bez wahania: „To jest zaszczyt”.

Grupa przyjechała do Rzymu z ks. Martinem Maliną MS, saletynem posługującym w Rzeszowie. Dzień wcześniej uczestniczyli w audiencji generalnej.

Pawłowi, ojcu Igora i Michała, udało się uścisnąć dłoń papieża. „To było wspaniałe uczucie. Biło od niego ciepło i życzliwość” – wspomina. Dla niego równie ważny jest widok synów przy ołtarzu. „To świadectwo, że wierzymy i nie boimy się tego pokazać na zewnątrz” – podkreśla.

Fot. Łukasz Bankowski
Fot. Łukasz Bankowski

Igor przyznaje, że rano niełatwo było wstać. Po Eucharystii nie ma jednak wątpliwości. „Byliśmy na Mszy przy grobie naszego polskiego papieża. To jest zaszczyt” – mówi.

Maciek, jeden z ojców, jest w Rzymie po raz pierwszy. „Nie sądziłem, że tutaj przyjadę. A jak już pierwszy raz, to od razu środowa audiencja, a w czwartek Bazylika św. Piotra i Msza przy grobie Jana Pawła II. To naprawdę robi wrażenie” – przyznaje w rozmowie z Vatican News.

Pobudka o czwartej

Dziesięcioletnia Anastazja z Radomska też nie miała łatwego poranka. Pobudka o czwartej, potem droga do Bazyliki św. Piotra. Przyjechała z około 40-osobową pielgrzymką parafialną.

Renata jest tutaj po raz drugi, ale tym razem wszystko przeżywa inaczej. Wcześniej była z najbliższymi, dziś z „rodziną parafialną”. „Sama obecność tutaj, przy Janie Pawle II, sprawia, że pojawiają się łzy” – przyznaje. Zwraca też uwagę, że pielgrzymowanie pozwala parafianom spotkać się i poznać poza codziennością. „Taka pielgrzymka integruje” – dodaje.

Mariusz czekał na ten moment od dawna. Przy grobie papieża jest pierwszy raz. „To przede wszystkim przeżycie duchowe. Jan Paweł II jest dla nas autorytetem i wzorem” – mówi. I dodaje zdanie, które nabiera szczególnego znaczenia, gdy obok stoi 10-letnia Anastazja: „Wskazał nam drogę, którą powinniśmy przekazywać kolejnym pokoleniom”.

Z Wadowic na plażę Flamengo

Ks. Krzysztof Sopicki SAC nie potrzebuje archiwalnych nagrań, żeby przypomnieć sobie Karola Wojtyłę. Polski pallotyn od 40 lat pracuje w Brazylii, ale pochodzi z Wadowic. Jako ministrant i lektor spotykał przyszłego papieża. „Obserwowanie kardynała Wojtyły na pewno miało wpływ na moje powołanie” – przyznaje.

Do Bazyliki przyprowadził 18-osobową grupę Brazylijczyków. Jak mówi, pamięć o Papieżu Polaku pozostaje w tym kraju bardzo żywa: „Brazylijczycy mają ogromny szacunek do Jana Pawła II. Cały czas o nim pamiętają”.

Potwierdza to Anna Maria, która wraca pamięcią do papieskiej wizyty i tłumów zgromadzonych na plaży Flamengo. Jej dzieci były wtedy małe. „Widzieliśmy emocje ludzi i charyzmę Jana Pawła II. Pamiętam jego błogosławieństwo dla wszystkich. To był moment głębokiego wzruszenia. Dzisiaj czuję te same emocje” – mówi.

Dla innej z brazylijskich wiernych wspomnienie Jana Pawła II jest jeszcze bardziej osobiste. „Był papieżem mojego powrotu do życia chrześcijańskiego. Otworzył drzwi młodym ludziom i przyciągał ich do Kościoła. Pomógł wielu na nowo odkryć wiarę” – podkreśla.

>>> Bóg słabości i milcząca mowa Jona Fossego

Fot. Łukasz Bankowski
Fot. Łukasz Bankowski

Teraz mają własne wspomnienia

Wadowice, Staszów, Radomsko, Rzeszów, Brazylia. Różne drogi kończą się tego ranka przy jednym grobie. Jedni mogą powiedzieć: widziałem Jana Pawła II, słuchałem go, pamiętam jego pielgrzymki. Inni, jak Anastazja czy młodzi ministranci urodzili się już w świecie bez jego pontyfikatu.

Do Rzymu przywieźli wspomnienia swoich rodziców i dziadków. Wyjeżdżają już z własnymi: pobudką przed świtem, Mszą przy grobie Papieża Polaka i historiami usłyszanymi od tych, którzy go spotkali. Być może odtąd Jan Paweł II nie będzie już dla nich tylko Papieżem znanym z rodzinnych opowieści i archiwalnych nagrań. Spotkanie z miejscem, w którym spoczywa, może stać się początkiem odkrywania go na nowo, tym razem już osobiście i znacznie głębiej.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze