Nabożeństwo majowe w Bełżycach, Lubelszczyzna, fot. PAP/Wojciech Pacewicz

Ogólnopolska Mapa Śpiewów Majowych – kapliczki, które łączą pokolenia

Oddolna inicjatywa, która miała objąć jedynie województwo łódzkie, błyskawicznie przerodziła się w ogólnopolski projekt dokumentujący zanikającą tradycję nabożeństw majowych. Samuel Szatkowski, pomysłodawca akcji, opowiada w rozmowie z KAI o osobistych inspiracjach oraz misji ratowania tradycji i lokalnych wariantów pieśni maryjnych.

Wszystko zaczęło się od prywatnej inicjatywy Samuela Szatkowskiego oraz jego Fundacji Gościniec Łódzki. Początkowym zamysłem było gromadzenie informacji o nabożeństwach majowych wyłącznie z terenu województwa łódzkiego, projekt szybko jednak zyskał sprzymierzeńców. Po dyskusji z zarządem organizacji muzykatradycyjna.pl zapadła decyzja o rozszerzeniu akcji na całą Polskę. – Postanowiliśmy rozciągnąć akcję na całą Polskę. Bo czemu nie? Może rzeczywiście uda się zapełnić każde województwo na mapie znacznikami – wspomina Szatkowski.

>>> Czas z misjami. Misje czas niestracony [MISYJNE DROGI]

Fot. PAP/Marian Zubrzycki

Samuel Szatkowski wspomina, że sam zainteresował się majowymi nabożeństwami dopiero jakieś 10 lat temu, za sprawą swojej ówczesnej dziewczyny. Choć od dzieciństwa, mijając przydrożne kapliczki, widywał śpiewające przy nich kobiety, widok ten początkowo nie budził w nim większych emocji. Przełom nastąpił, gdy postanowił dołączyć do jednej z takich grup i spotkało się to z ogromnym entuzjazmem ze strony miejscowych kobiet: „w pewnym momencie, że tak powiem, kliknęło. Od tego czasu, gdziekolwiek się znalazłem i był akurat maj, gdzie przyjeżdżałem i widziałem kapliczkę, przy której śpiewane są nabożeństwa, to zatrzymywałem samochód na uboczu i po prostu się dołączałem, żeby poczuć tę magię wspólnego śpiewania przy kapliczce”.

Początki samodzielnych poszukiwań etnograficznych w okolicach Łodzi nie były łatwe – szukając nabożeństw w godzinach wieczornych na terenach miejskich i podmiejskich, początkowo nikogo nie spotykał. Zaczął nawet obawiać się, że przecenił siłę tej tradycji. Nie poddał się jednak i z czasem odkrył pod Łodzią i w regionie ponad 20 miejsc, w których tradycja jest wciąż żywa.

Z jego obserwacji wynika, że tradycję tę podtrzymują najczęściej starsze panie. Rozmowy z nimi obnażyły bolesną prawdę o braku ciągłości pokoleniowej. Kobiety ubolewają, że młodzi ludzie nie wykazują zainteresowania wspólnym śpiewem. Pojawienie się nowego uczestnika wywołuje więc ogromne poruszenie: „to, że akurat ja, trzydziestoletni, do tego mężczyzna, dołączam się do śpiewu, zawsze budzi u nich entuzjazm i po prostu spełnia trochę to ich pragnienie, by tradycja przetrwała. Marzenie, żeby młodzi chętniej się dołączali…”.

To właśnie te doświadczenia zrodziły pomysł na stworzenie ogólnodostępnej mapy. Ma ona ułatwić każdemu odnalezienie nabożeństw w swojej okolicy i zachęcić do dołączenia do lokalnych społeczności.

Oprócz wymiaru społecznego, Ogólnopolska Mapa Śpiewów Majowych ma niezwykle ważny cel etnograficzny i dokumentacyjny. Twórcy pragną utrwalić zjawisko w jego obecnej formie, dostrzegając zachodzące w nim zmiany. Z jednej strony badacze spotykają miejsca, gdzie nabożeństwa trwają nieprzerwanie od dziesiątek lub nawet setek lat. Z drugiej strony pojawia się nowy trend – ludzie zainspirowani polską tradycją zaczynają sami, od zera, organizować tego typu spotkania.

Kluczowym elementem misji zaangażowanych fundacji jest czerpanie z wiedzy lokalnych depozytariuszy i korzystanie ze źródłowych nagrań. Czasu jest niewiele, bo najstarsze pokolenie odchodzi. To oni są jednak skarbnicą unikalnej wiedzy: „jeszcze są te najstarsze pokolenia, które nie dość, że pamiętają pieśni maryjne śpiewane na inną troszeczkę nutę, też ze starymi tekstami, ze starymi tłumaczeniami, znają różne warianty pieśni, co jest niezwykle cenne. To jest właśnie jedna z naszych misji, czyli zachowanie tej wariantywności, z której wynikło słynne powiedzenie – co wieś to inna pieśń” – mówi Samuel Szatkowski.

Jak przyznaje, sam był zaskoczony też starodawnym i unikalnym sposobem śpiewania, który wciąż można spotkać w miejscach o stuletniej, nieprzerwanej tradycji. W przypadku braku żyjących przekazicieli tradycji twórcy mapy gorąco zachęcają do tego, by potencjalni uczestnicy sami sięgali do archiwów i dawnych nagrań, aby rekonstruować pieśni śpiewane dawniej w ich regionach.

>>> W Poznaniu odsłonięto pomnik króla Przemysła II [+GALERIA]

Fot. PAP/Marian Zubrzycki

Jak poprawnie współtworzyć mapę?

Organizatorzy apelują do wszystkich osób, które chcą dodać punkt na mapie, o skrupulatne trzymanie się udostępnionego szablonu i metryczki. Formularz ten można znaleźć bezpośrednio na samej mapie.

Ujednolicony format ułatwi późniejsze zebranie danych i przygotowanie rzetelnego podsumowania akcji. Co ciekawe, w metryczce przewidziano również specjalne, ostatnie miejsce na osobiste refleksje. Szatkowski zachęca: „niech to będzie przestrzeń do osobistych myśli, dzielenia się właśnie impresjami na temat nabożeństw, bo chyba każdy, kto w tym bierze udział od jakiegoś czasu, ma szereg takich ciekawych przemyśleń i doświadczeń”.

Pod koniec tegorocznej akcji planowane jest uroczyste podsumowanie. Organizatorzy chcą nie tylko zebrać dane statystyczne, ale też opowiedzieć o własnych przeżyciach towarzyszących powstawaniu mapy. Marzeniem twórców jest wyruszenie w teren, aby zarejestrować nabożeństwa w formie profesjonalnych nagrań audio i wideo. Taki zapis nie tylko ocaliłby te tradycje od zapomnienia, ale przede wszystkim przyczyniłby się do ich dalszej popularyzacji w całej Polsce.

Wydarzenie na Facebooku.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze