Fot. pixabay

Papieska Akademia Życia: „Pandemia a powszechne braterstwo”

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

O tym, że sytuacja epidemii może stać się szansą, aby po jej zakończeniu podstawą kultury na całym świecie stał się duch humanizmu, pisze Papieska Akademia Życia w dokumencie pt. „Pandemia a powszechne braterstwo. Uwagi na temat kryzysu wywołanego Covid-19ˮ. „Pogłębienie naszego spojrzenia i większa odpowiedzialność za namysł nad sensem i wartościami człowieczeństwa, jest zadaniem tak samo pilnym jak badania nad lekiem i szczepionkąˮ – czytamy w opublikowanej 30 marca refleksji.

Dokument Papieskiej Akademii Życia, wydany w związku z panującą epidemią, opisuje elementy charakterystyczne dla nowej sytuacji i wskazuje na potrzebę odnowienia ducha w przyszłej trosce społecznej o człowieka. Jak piszą członkowie Akademii, obecna sytuacja pokazuje „jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani, społecznie i technicznie, do walki z szerzącą się zaraząˮ, a także jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani „jeśli chodzi o uznanie naszej kruchości fizycznej, kulturowej i politycznej wobec nowego zjawiskaˮ.

Nie jesteśmy panami swego losu

„Traumatycznie oczywiste staje się, że nie jesteśmy panami swego losu. Okazuje się, że i nauka ma pewne ograniczeniaˮ – czytamy w dokumencie. Akademia pisze o niepewności i ograniczonym charakterze wiedzy oraz o odpowiedzialności każdego człowieka za wszystkich innych. „Na własnej skórze przekonujemy się, jak blisko jesteśmy ze sobą związani […] Nieostrożne lub ryzykowne zachowania, których się dopuszczamy, a które z pozoru grożą tylko nam samym, skutkują realną możliwością zakażenia innych, podczas gdy nam mogą ujść bezkarnie. Odkrywamy w ten sposób, że bezpieczeństwo każdego zależy od bezpieczeństwa wszystkich pozostałychˮ – czytamy.

Akademia pisze, że nie można bagatelizować dzisiejszego zagrożenia i należy z nim się zmierzyć za pomocą najlepszych dostępnych środków naukowych i organizacyjnych. Ostrzega jednak, by choroby i śmierci nie traktować jako „porażki nauki i technikiˮ. Podkreśla wymiar transcendentalny życia. „Choć nasze życie zawsze jest śmiertelne, ufamy, że nie jest śmiertelna tajemnica miłości, jaka się w nim kryjeˮ – czytamy w dokumencie.

Solidarność międzyludzka

W kolejnej jego części członkowie Akademii piszą o potrzebie przejścia od niezależnego od nas wzajemnego powiązania do świadomego wyboru solidarności międzyludzkiej. Dokument zwraca uwagę na często używany stereotyp: „Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych”. I prostuje: „Nasze wolności zawsze są ze sobą splecione i nakładają się na siebie, czy to w czasach spokojnych, czy burzliwych. Trzeba raczej nauczyć się sprawiać, by ze sobą współdziałały, w imię wspólnego dobra, i przełamywać skłonność, którą zresztą epidemia może nasilać, by w drugim człowieku widzieć potencjalne źródło »infekcji«, od której trzeba się dystansować, i wroga, przed którym należy się chronićˮ. Akademia odnosi się też do innego stwierdzenia: „Moje życie zależy tylko ode mnie”. I wyjaśnia: „Tak nie jest. Jesteśmy częścią ludzkości, a ludzkość jest częścią nas. Musimy przyjąć te zależności i docenić odpowiedzialność, która czyni nas jej uczestnikami […] współżycie osób wolnych i równych to kwestia wybitnie etyczna, nie technicznaˮ.

„Jesteśmy zatem wezwani do uznania, z nowym i głębokim uczuciem, że zostaliśmy powierzeni jedni drugimˮ – czytamy dalej w dokumencie. Akademia zauważa, że znaki przejścia od faktycznego stanu współzależności do solidarności z wyboru widać obecnie m.in. w pełnej poświęcenia pracy służby zdrowia. „Nie wolno zapominać też o wszystkich kobietach i mężczyznach, którzy codziennie dokonują pozytywnego i odważnego wyboru, by pielęgnować i dbać o to braterstwoˮ – dodaje Akademia, wymieniając tu ojców i matki, wolontariuszy czy kapłanów. Akademia pisze też o relacjach międzynarodowych. „Krótkowzroczne i złudne okazuje się poszukiwanie odpowiedzi w kategoriach »interesów narodowych«. Bez rzeczywistej współpracy i skutecznej koordynacji działań, które w sposób zdecydowany przeciwstawią się nieuniknionym oporom politycznym, handlowym, ideologicznym i relacyjnym, wirusa nie da się zatrzymaćˮ – czytamy.

>>>Franciszek: z kryzysu wyłania się Kościół mniej przywiązany do pewnych sposobów myślenia

Sojusz między nauką a humanizmem

W dalszej części dokumentu członkowie Akademii piszą o wystawionych na próbę więziach społecznych w kontekście nauki, medycyny i polityki. Czytamy m.in. o potrzebie „sojuszu między nauką a humanizmemˮ. „Kryzys, jak ten, który wywołała epidemia Covid-19, można pokonać przede wszystkim przeciwciałami solidarnościˮ – czytamy w dokumencie. Akademia podkreśla tu m.in. że żadna decyzja „nie może być uzasadniana różnicą w wartości ludzkiego życia i godności każdego człowieka – te zawsze są bowiem równe i bezcenneˮ. Akademia podkreśla też, że „potrzeba również, by władze, które mają kompleksowy obraz kryzysu i które podejmują decyzje i kierują komunikacją, były postrzegane jako wiarygodne źródło informacji, co pozwala uniknąć dezorientacjiˮ.

Ochrona najsłabszych

W dokumencie Akademii czytamy też o obowiązku ochrony najsłabszych, przede wszystkim osób starszych i niepełnosprawnych. Refleksja zachęca do ostrożności, gdy mówimy o Bożym „odwecieˮ, ponieważ: „Sam choćby fakt, że ukarani byliby właśnie ci najsłabsi, ci, którzy są Mu najbliżsi i z którymi się utożsamia (Mt 25,40-45) przeczy tej perspektywieˮ. Akademia zaprasza do troski o innych, która jest obowiązkiem chrześcijan. Przypomina, by nie zapominać w tym czasie również o innych klęskach, które dotykają najbardziej bezbronnych – „uchodźców i imigrantów oraz narodów nadal trapionych konfliktami, wojnami czy głodemˮ.

>>>Papież Franciszek: Jezus mówi «Zawsze będę z wami w ubogich. Tam będę obecny»

Modlitwa za każdego

W ostatniej części dokumentu Papieska Akademia Życia zachęca do modlitwy rozumianej jako „wstawiennictwo za każdego i za wszystkich tych, którzy cierpią, a których Jezus przecież powierzył naszej solidarności, oraz jako chwilę, w której mamy uczyć się od Niego przeżywania cierpienia jako wyrazu zaufania Ojcuˮ. „Taki dialog z Bogiem staje się źródłem, które pozwala nam zaufać także ludziomˮ – czytamy. Akademia przypomina słowa bp. Francesco Beschiego, ordynariusza Bergamo, jednego z włoskich miast najmocniej dotkniętych epidemią: „Nasze modlitwy to nie czarodziejskie zaklęcia. Wiara w Boga nie rozwiązuje w magiczny sposób naszych problemów, raczej daje nam wewnętrzną siłę, by wypełnić ten obowiązek, do którego każdy z nas i wszyscy, choć w odmienny sposób, jesteśmy powołani. Szczególnie dotyczy to tych, którzy są wezwani do powstrzymania i pokonania tego zła”.

***

Papieska Akademia Życia została założona przez św. Jana Pawła II w 1994 r. Miała ona podejmować badania nad promocją oraz ochroną ludzkiego życia i godności człowieka. W 2016 r. papież Franciszek zmienił statut Akademii, poszerzając zakres jej działalności również na inne tematy, takie jak promowanie wzajemnego szacunku między osobami różnych płci i pokoleń oraz jakości ludzkiego życia. Pierwszym ważnym owocem działalności Papieskiej Akademii Życia była encyklika Evangelium vitae św. Jana Pawła II.

Załączniki
Pobierz PDF
Zobacz także
Wasze komentarze