fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO

fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO

Papież jedzie do Ameryki Południowej: „długo oczekiwana podróż”

„Długo oczekiwana podróż” – tak dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni nazwał szóstą zagraniczną podróż apostolską papieża Leona XIV, która obejmie Urugwaj, Argentynę i Peru w dniach 6-17 listopada.

„Urugwaj i Argentyna od wielu lat oczekują na wizytę papieża” – zauważył Bruni na początku dzisiejszego briefingu w watykańskim Biurze Prasowym. Zaznaczył, że „pobyt w Peru będzie dla Ojca Świętego powrotem do domu, do miejsc, w których od dawna przebywa i z którymi jest związany”. Ale „Argentyna i Urugwaj to również ziemie, które dobrze zna”.

Dla Leona XIV podróż ta „będzie czasem słuchania”, a także „przesłaniem komunii i jedności, zaproszeniem do uznania się za jedną rodzinę”. Wspólnym mianownikiem całej podróży „jest skierowane do każdego chrześcijanina osobiste wezwanie do świętości i chrześcijańskiego świadectwa jednostek i wspólnot, do pracy i osobistego zaangażowania, nawet za cenę utraty czegoś”.

Podróż jest osadzona w kontekście przykładu wielu świętych tych ziem, a także „apostołów i misjonarzy tych miejsc: zakonników i świeckich, którzy poświęcili swoje życie edukacji i działalności charytatywnej, w miejscach o dużej różnorodności etnicznej i terytorialnej oraz złożoności”.

Pytany o medyczne środki ostrożności po niedawnej operacji Leona XIV, Bruni oświadczył, że „w samolocie, jak zwykle, zapewniona jest tylko zwykła opieka medyczna”.

Mówiąc o rekonwalescencji papieża, powołał się na pocieszające i pouczające raporty medyczne, które mówią o optymalnym powrocie do zdrowia po operacji usunięcia guza płuc. „Nie planuje się zatem żadnych nadzwyczajnych środków medycznych ani sprzętu” podczas zbliżającej się podróży apostolskiej papieża, najdłuższej jak dotąd w trakcie jego pontyfikatu, co potwierdza również oficjalny program, który nie uległ zmianie w stosunku do pierwotnego harmonogramu, sięgającego czasów sprzed operacji.

„Nie ma żadnych dodatkowych środków ostrożności wykraczających poza te, które są normalnie wymagane” – wyjaśnił Bruni, tłumacząc, że „papież jest 71-letnim mężczyzną, który nie ma trwałej choroby: jest 71-letnim mężczyzną, który przeszedł operację, a potem wrócił do normalnego życia”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze