EPA/GREGORIO BORGIA PAP

EPA/GREGORIO BORGIA

Papież w samolocie do Paryża: jadę, by głosić pokój. Dziennikarze zapytali, czy uczy się francuskiego z aplikacji

Podczas lotu do Francji Leon XIV odpowiedział na pytania dziennikarzy na temat bieżących wydarzeń, takich jak kryzys w Ceucie czy sztuczna inteligencja. Jak relacjonuje wysłannik Vatican News, wśród podarunków od dziennikarzy znalazły się dwie książki oraz krzyż z drzewa spalonego w pożarach lasów. Leon XIV powiedział, że jedzie jako naśladowca Jezusa Chrystusa, by głosić światu pokój.

„Dzień dobry wszystkim! Bonjour! Good morning!”. To tradycyjne pozdrowienie na początku każdego papieskiego lotu, tym razem wzbogacone o język francuski, którym Papież będzie się posługiwał podczas czterodniowego intensywnego pobytu we Francji.

Leon XIV, stojąc z mikrofonem w dłoni, godzinę po starcie z lotniska Rzym-Fiumicino pozdrowił około 80 dziennikarzy z dziesięciu krajów (ponad 20 z nich to Francuzi), którzy towarzyszą mu podczas jego piątej podróży apostolskiej. Odpowiedział też na kilka pytań.

Papież o pozytywnych sygnałach w sprawie sztucznej inteligencji

Jedno z pytań dotyczyło sztucznej inteligencji, po ogłoszeniu przez firmy Big Tech „spowolnienia” postępu technologicznego. „Może zaczynają czytać jego encyklikę?”.

„Nasza watykańska Komisja pozostaje w kontakcie z wieloma liderami świata sztucznej inteligencji i kontynuujemy dialog, który, mam nadzieję, zapoczątkowałem poprzez encyklikę. Myślę – powiedział Leon XIV – że wielu z nich jest otwartych na poszukiwanie sposobów, aby zagwarantować, że sztuczna inteligencja nie wyparła ani nie zniszczyła ludzkości, lecz przeciwnie, była narzędziem służącym człowiekowi. Zaczynają się dziać pozytywne rzeczy”.

Ważne, aby media mogły relacjonować wydarzenia

Leona XIV zapytano o niedawną decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o zakazie dostępu CNN i innym mediom do Białego Domu. Papież odpowiedział w ten sposób: „Bardzo się cieszę, że wszyscy tu jesteście, i myślę, że wszędzie i dla wszystkich potrzebne jest, że bardzo ważne jest dobre relacjonowanie wydarzeń przez media”.

EPA/GREGORIO BORGIA PAP
EPA/GREGORIO BORGIA

Sytuację w Ceucie obserwuję od początku

W rozmowie z hiszpańskimi dziennikarzami Leon XIV wspomniał kryzys migracyjny w Ceucie, który, jak zapewnia, śledził „od pierwszego dnia”: „To kryzys, który ma za sobą różnego rodzaju przyczyny. Trzeba zrozumieć, jak na niego odpowiedzieć, aby uniknąć tego rodzaju sytuacji kryzysowych. Był to naprawdę kryzys humanitarny”.

Jadę, by głosić pokój

Papież Leon podziękował wszystkim za pracę na rzecz informowania o jego podróży i przedstawił, jak on sam ją traktuje: „Przede wszystkim jadę do Francji, podobnie jak do każdej innej części świata, jako naśladowca Jezusa Chrystusa, aby głosić pokój, pokój Chrystusa na całym świecie. To przesłanie, jak wszyscy wiemy, jest w tym momencie bardzo ważne”.

Papież: Jestem szczęśliwy, ale ciężar Kościoła daje o sobie znać

Oprócz krótkich rozmów, próśb i błogosławieństw pojawiły się również bardziej osobiste pytania. „Czy jest Pan szczęśliwym człowiekiem?” – zapytała watykanistka dziennika „Il Messaggero”, Franca Giansoldati. „Tak, jestem, jestem szczęśliwy mimo trudności, ale znajduję pocieszenie w wierze…” – odparł Papież. „W każdym razie jestem zadowolony z wyboru, którego dokonałem wiele lat temu. Ale dlaczego widzi mnie Pani smutnego?”. „Nie, ale ciężar Kościoła daje o sobie znać”. „Czasami bardziej… ale Bóg jest wielki!” – odpowiedział Leon XIV.

>>> Francja: wizyta papieża Leona XIV ma dwa wymiary, religijny i dyplomatyczny

Prezenty dla Papieża

Leon XIV otrzymał też wiele podarunków od dziennikarzy. Szczególnie wyróżniają się dwa – obie są to książki.

Pierwsza to książka przygotowana przez historyczny francuski dziennik „La Croix”, zawierająca wiadomości od 340 czytelników z całego kraju. „Cher Pape León” to tytuł tomu, który gromadzi obawy dotyczące sytuacji geopolitycznej, prośby o reformy w Kościele oraz osobiste zwierzenia skierowane do Papieża – postaci, którą, jak wynika z kart książki, wielu uważa za słuchany i szanowany autorytet moralny w świecie znajdującym się „na krawędzi przepaści”.

Francuscy dziennikarze wyrażali wiele obaw związanych z kryzysem klimatycznym, wojną, sztuczną inteligencją, a także kwestiami geopolitycznymi. Niektórzy, jak Martine, dziękowali Papieżowi „za jego stanowczość” wobec tych, którzy „chcą wykorzystywać chrześcijaństwo do prowadzenia wojen służących ich interesom politycznym i finansowym”. Inni prosili o „więcej siły dla Palestyńczyków i wszystkich osób pozbawionych swojej ziemi”.

Kolejni dzielili się obawami dotyczącymi przyszłości własnego kraju przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku i ryzykiem polaryzacji politycznej, a także w związku z niedawnym przyjęciem ustawy dotyczącej wspomaganego samobójstwa. Są również wiadomości wyrażające wdzięczność za odnalezienie na nowo drogi wiary.

„Cartas para el Papa” to z kolei tytuł drugiej książki wręczonej Papieżowi. Ona również zawiera listy – dokładnie 74 – ze świadectwami osób dotkniętych trzęsieniami ziemi, które 24 czerwca nawiedziły Wenezuelę, a także fotografie fotoreportera Miguela Gutiérreza dokumentujące skutki trzęsienia ziemi w La Guaira. Są to poruszające zdjęcia, niektóre czarno-białe, podobnie jak poruszające są opowieści – w języku hiszpańskim – ludzi, którzy patrzyli, jak wszystko wokół nich się wali.

Książkę wręczyła Leonowi fotoreporterka Lola Gómez, weteranka papieskich lotów i rodowita Wenezuelka. Jest jedną z inicjatorek przedsięwzięcia („Pomyślana dla Papieża i przeznaczona wyłącznie dla Papieża”), wraz z czterema innymi korespondentami z Rzymu: Jovelem Álvarezem, José Arnaldo Mujicą i Danielem Cáceresem.

Baner patronite

Krzyż po pożarach w Hiszpanii

Z Hiszpanii, również jako świadectwo klęski żywiołowej, pochodzi kolejny podarunek dla Papieża, przywieziony samolotem przez dziennikarkę Radia COPE Evę Fernández: krzyż wykonany z drewna dębowego odzyskanego z ubiegłorocznych pożarów w Hiszpanii, które strawiły całe hektary obszarów leśnych.

Wewnątrz krzyża znajduje się okulus zawierający zwęglone pozostałości zebrane w pobliżu kaplicy Matki Bożej Nowej w Getafe (Madryt), jednej z niewielu świątyń, które ocalały z pożaru.

Papież uważnie przyglądał się podarunkowi, a następnie powiedział: „W obliczu klęsk żywiołowych musimy być odpowiedzialni i troszczyć się o nasz wspólny dom”. Przede wszystkim musimy „się modlić”. Jak zapewnił, właśnie to jest pierwszą rzeczą, którą robi w obliczu tego rodzaju tragedii.

Czy Papież uczy się francuskiego

Nie zabrakło również lżejszych momentów, którym towarzyszył śmiech, podczas kolejnych pytań dziennikarzy. Jeden z nich zapytał, czy Papież ćwiczy język francuski. „Trochę!”. A czy korzysta z Duolingo (popularnej aplikacji do nauki języków obcych, przyp. red.)? „Nie, nie, już z niej nie korzystam. To fake news!”.

Pytanie o kibicowanie

Amerykański dziennikarz przypomniał o meczu koszykówki, który 1 listopada odbędzie się w Rzymie pomiędzy amerykańskimi uniwersytetami Villanova i Notre Dame, i zapytał, czy Villanova – uniwersytet, na którym studiował młody Prevost – może liczyć na papieski doping i błogosławieństwo. Leon XIV odpowiedział: „Powiedziano mi, że osoby, które przyjdą na mecz, będą w 90 procentach z Villanovy, a w 10 procentach z Notre Dame. Tak więc głos ludu Bożego będzie bardzo silny po stronie Villanovy”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze