Święcenie pokarmów w Bytomiu fot PAP/Andrzej Grygiel

Polska święconka w… Rzymie

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
Setki Polaków przybyło dziś do kościoła św. Stanisława w Rzymie, aby zgodnie z wielowiekową tradycją poświęcić wielkanocne pokarmy. Można było również spotkać Włochów, którzy zafascynowani polskim zwyczajem przybyli do Wiecznego Miasta z różnych zakątków kraju. Pomimo dużej odległości od ojczyzny w pięknie przyozdobionych koszyczkach nie zabrakło produktów typowo polskich.

„Błogosławienie pokarmów wygląda podobnie jak w parafiach polskich, dlatego że 98 proc. ludzi, którzy przychodzą do nas to są Polacy, którzy całymi rodzinami mieszkają w Rzymie, ale są też Polacy, którzy mają powiązania rodzinne z Włochami – mówi ks. Antoni Pyznar, posługujący w parafii św. Stanisława w Rzymie. – Powiedzmy, że te kilka procent Włochów, którzy tu przychodzą idzie za tradycją polską rodzin, do których należą”.

Polacy, którzy przyszli na błogosławienie pokarmów mówili, że tak jak w ojczyźnie składają do koszyczka pięć głównych potraw, które mają najważniejszą symbolikę – mięso, symbol Chrystusa, sól, chleb, symbol Eucharystii. Były też m.in. patriotyczne jajeczko, biało-czerwone z godłem. „Mieszkamy na obczyźnie i podtrzymujemy Polską tradycję” – mówił jeden z mężczyzn.

„Jest to piękna rzecz dlatego, że to też jest rodzaj przekazywania wiary, tych wartości, które wypływają właśnie z tradycji chrześcijańskiej – mówi ks. Pyznar. – Jest ważna rzeczą, abyśmy pamiętali, że to co spożywamy to powinno posłużyć do wzrastania naszej miłości rodzinnej, braterskiej, siostrzanej, przyjacielskiej, a jest to na pewno smaczne. A nie ma nic lepszego jak spożywać smaczne potrawy w radości i z przekazywaniem wartości chrześcijańskich”.

Zobacz także
Wasze komentarze