YouTube/Langusta na palmie

Powinniśmy zacząć rozmawiać w Kościele o aborcji właśnie w ten sposób [FELIETON] 

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Ulżyło mi, jak zobaczyłam najpierw filmik ojca Adam Szustaka, potem Weroniki Kostrzewy, a wreszcie Tomasza Samołyka na temat tzw. kompromisu aborcyjnego w Polsce. Dyskusja na ten temat trwa w Polsce od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz widzę, że zaczyna mieć ona sens. Dlaczego? 

Dyskusja na temat zaostrzenia prawa konstytucyjnego dotyczącego aborcji w Polsce jest niezwykle kontrowersyjna. Choć uważam za oczywiste, że aborcja jest zabójstwem i nie powinna być w żadnej formie dopuszczalna w polskim prawie, to nie odnajdywałam się jak dotąd w dyskursie na ten temat, nawet wśród osób, które myślały tak samo jak ja. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero w momencie, gdy obejrzałam film o. Adam Szustaka, w którym wypowiada się on na temat tego, co sądzi o tzw. kompromisie aborcyjnym w Polsce. Może właśnie dlatego, że jest to niezwykle delikatny, a jednocześnie wywołujący ognistą dyskusję temat, wolałam stać z boku.  

>>> „Ja ciebie nie potępiam”. Rozmowa o aborcji

W dyskusji publicznej pojawiła się niedawno ciekawa forma, która określa osobę, która nie tyle wywołuje w przestrzeni publicznej dyskusję na jakiś temat (ponieważ dyskurs zawsze istnieje w jakiejś formie), co nadaje jej… odpowiedni ton. Myślę, że o. Adam Szustak OP w tej kwestii stał się ostatnio właśnie taką osobą. Świadczy o tym fakt, że już kilkadziesiąt godzin po tym, jak opublikował swój komentarz w tej sprawie, odniosła się do niego katolicka opinia publiczna – i katoliccy vlogerzy. Właśnie do ich komentarza odniósł się wczoraj sam o. Adam Szustak, dając tym samym do zrozumienia, że zależy mu właśnie na dialogu, a nie tylko na wyrażeniu swojej opinii. By zrozumieć o czym mówię, konieczne jest obejrzenie tych czterech vlogów, które prezentuję poniżej w odpowiedniej kolejności 

Abstrahując od argumentów na temat tego, czy ktoś woli by nie zmieniać nic w obecnym prawie dotyczącym aborcji, czy też zmieniać, chciałam zwrócić uwagę na pewną formę dyskusji na ten temat. Zarówno o. Szustak, jak i Weronika Kostrzewa czy Tomasz Samołyk w niezwykle delikatny, ale zarazem w pełni merytoryczny sposób odnieśli się do swoich opinii, wyrażając swój kontrargument za każdym kolejnym argumentem o. Adama Szustaka (tak samo zrobił to o. Adam w najnowszym filmiku, odnosząc się do tych właśnie komentarzy).

>>> Shawn Carney: wiele można osiągnąć serdecznością, miłością i okazywaniem człowieczeństwa

Właśnie tego mi brakuje: rozmowy, pokojowej dyskusji i dialogu na temat aborcji i tzw. kompromisu aborcyjnego. Nie wyklucza to oczywiście jasnej opinii. Jednak ostatnią rzeczą, jaką w tej tematyce możemy zrobić, jest używanie słownej przemocy. To tylko zaostrza konflikt poglądów, a tracą na tym jedynie ofiary, a więc nienarodzone dzieci i ich matki, które nie mają w tej kwestii zazwyczaj żadnego wsparcia (to zresztą jeden z argumentów podnoszonych przez o. Szustaka).  

>>> Premier o kompromisie aborcyjnym: nikogo nie satysfakcjonuje, ale nie udało się wypracować lepszego

Możemy się spierać, nie zgadzać się ze sobą, mieć odmienne poglądy, ale skoro jesteśmy wszyscy w tej samej wspólnocie Kościoła, i wierzę, że dążymy do tego samego, choć innymi drogami, to musimy zacząć nie tylko ze sobą rozmawiać, ale i szanować to, że ktoś się z nami nie zgadza. Przykład dyskusji nt. zaostrzenia prawa konstytucyjnego dotyczącego aborcji jest idealnym papierkiem lakmusowym naszych wartości; tego, jakimi chrześcijanami jesteśmy, w co naprawdę wierzymy i czy mamy w swoim życiu doświadczenie Pana Boga, który dla nas umarł na krzyżu, i który kocha nas za darmo.  

Zobacz także
Wasze komentarze