Fot. pixabay.com

W USA wciąż trwa walka o przyszłość Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją

Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas.

Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas.

Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa. 

fot. freepik.com/freepik

Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.

Wcześniejsze narodziny

W spór prawny zaangażowane były sądy Alaski (gdzie mieszka surogatka i gdzie podpisano umowę o wynajmie macicy), Kalifornii (gdzie mieszkają Nausheen Gilkar i Omar Ahmed – biologiczni rodzice, których zarodek wyhodowany w procedurze in vitro został zaimplementowany surogatce) i Teksasu, gdzie kobieta wyjechała, by zapewnić chłopcu odpowiednie leczenie. McKenna West zadeklarowała, że przejmie pełną odpowiedzialność prawną i finansową za dziecko, rezygnując z wszelkich roszczeń wobec biologicznych rodziców. Oferta ta została jednak odrzucona przez rodziców, którzy domagali się od niej 250 tys. dolarów odszkodowania i zwrotu wszystkich otrzymanych dotąd pieniędzy. Mały Gabriel, jak nazwała go matka zastępcza, urodził się 12 sierpnia, dzień po tym, jak prokurator generalny Teksasu ogłosił, że „uzyskał pilny nakaz sądowy zapewniający małemu Gabrielowi opiekę ratującą życie w Teksasie”.

Prawo do leczenia

Ken Paxton poinformował, że „zgodnie z postanowieniem sądu, ratująca życie opieka medyczna zostanie zapewniona po narodzinach Gabriela i nie będzie odkładana w czasie. Nakaz ten zabrania komukolwiek wstrzymania lub utrudniania niezbędnego leczenia lub usuwania, wypisu lub przeniesienia dziecka podczas rozpatrywania sprawy przez sąd. Szpital i lekarze prowadzący muszą niezwłocznie powiadomić sąd i wszystkie zainteresowane strony o narodzinach dziecka, wstępnej ocenie medycznej, każdej odmowie zgody na leczenie wskazane medycznie oraz każdej prośbie o wypisanie, przeniesienie lub transport dziecka”. Sąd wyznaczył też dla dziecka kuratora (guardian ad litem) oraz wydał zarządzenie tymczasowe, zgodnie z którym to biologiczni rodzice – a nie surogatka – formalnie odpowiadają za decyzje medyczne w ramach wymogów nałożonych przez sąd.

fot. Live Action/yt
fot. Live Action/yt

Gabriel zasługuje na opiekę i ochronę

Chłopczyk „otrzymał dostępne leczenie ratujące życie” w szpitalu Dallas Children’s – powiedziała Amy O’Donnell, dyrektor wykonawcza Texas Alliance for Life, w wywiadzie dla programu „EWTN News Nightly”. Podkreśliła, że „chłopiec jest w doskonałych rękach”, nie wiadomo jednak czy przeszedł już operację serca, czy też czeka go ona w najbliższym czasie. Wiadomo jedynie, że chłopiec się urodził i że po porodzie nie pozwolono go zobaczyć matce zastępczej. Prawnik rodziców biologicznych nie udziela żadnych informacji w sprawie. „Ze względu na federalne przepisy (Health Insurance Portability and Accountability Act) prawdopodobnie nie otrzymamy informacji na temat przebiegu opieki, ale jesteśmy pewni, że nikt nie może odmówić leczenia, nie może żądać przeniesienia pacjenta i nikt nie może domagać się, by otrzymał on coś mniejszego niż to, co najlepszego Teksas ma dla niego do zaoferowania” – podkreśliła Amy O’Donnell. „Nasze przepisy chronią każde dziecko urodzone w Teksasie i gwarantują mu prawo do życia. Departament ds. Rodziny i Ochrony posiada na mocy prawa teksańskiego uprawnienia do ochrony dzieci przed zaniedbaniami medycznymi” – podkreślił w oświadczeniu Andrew Mahaleris, rzecznik prasowy gubernatora Teksasu. Sam Greg Abbott zaś podkreślił: „Moje biuro wykorzystało wszystkie dostępne nam środki, aby chronić życie, i nie ustąpimy w dalszym wspieraniu dobra małego Gabriela. Każde dziecko w naszym stanie zasługuje na opiekę i ochronę, i właśnie o to będę walczył”. Przyszłość chłopca wciąż stoi jednak pod znakiem zapytania, gdyż nierozstrzygnięta pozostaje kwestia praw rodzicielskich oraz tego, kto ostatecznie będzie podejmował decyzje o dalszej opiece nad Gabrielem.

Chore serce Gabriela

Biologiczni rodzice domagali się od surogatki aborcji, po tym jak w 20. Tygodniu ciąży wykryto u chłopca wadę serca, ale taką, którą można po urodzeniu wyleczyć operacyjnie. Chodzi o tzw. zespół hipoplazji lewego serca (HLHS). Statystyki medyczne dają nadzieję: noworodki poddane operacji mają 75 proc. szans na dożycie do 5. roku życia i 90 proc. na osiągnięcie wieku dorosłego, jeśli przeżyją pierwszy rok życia. Szpital w Dallas, gdzie przebywa Gabriel, słynie z wysokiej skuteczności takich operacji kardiologicznych u noworodków. Obrońcy życia podkreślają, że bezprecedensowa sprawa Gabriela – rozgrywająca się na styku prawa, etyki i medycyny – wyciągnęła na światło dzienne mroczną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Na 25 sierpnia zaplanowano rozprawę w sądzie hrabstwa Dallas, gdzie mają się stawić się biologiczni rodzice chłopca.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze