list prymasa polski

Abp Wojciech Polak, fot. archidiecezja gnieźnieńska

Prymas Polski: Maryja buduje na miłości

3 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

„Maryja buduje na miłości. Ona buduje na miłości i przez miłość, bo wiara działa przez miłość. Maryja o sercu kochającym jest potrzebna współczesnemu człowiekowi” – mówił w niedzielę w sanktuarium w Markowicach Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Markowice to jedno z największych i najchętniej odwiedzanych sanktuariów na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej. Od wieków czczona jest tu Matka Boża, Pani Kujaw, której kard. Stefan Wyszyński podczas koronacji w 1965 roku nadał tytuł Królowej Miłości i Pokoju.

„Znana jest nam wszystkim szczególna miłość Prymasa Tysiąclecia do Maryi” – mówił w homilii abp Polak.

>>> Prymas Polski: Jan Paweł II i kard. Wyszyński budowali na skale

„Znane jest jego oddanie Matce Bożej. Jego bezgraniczne zaufanie i zawierzenie Matce Kościoła i naszej Matce” – kontynuował przypominając, że to właśnie kard. Wyszyński uczył nas miłości do Maryi i do Niej prowadził – na Jasną Górę, ale także tutaj, do Markowic, gdzie cierpliwie tłumaczył, że „Maryja o sercu kochającym potrzebna jest współczesnemu człowiekowi, który budował tylko na sile materialnej, na potędze żelaza, czołgów, stali”.

maryja

Fot. cathopic

„Maryja zaś buduje na innej wielkości, na miłości, nigdy nie podlegającej rdzy przemijania” – powtórzył za kard. Wyszyńskim Prymas dopowiadając, że nie jest to jednak miłość ślepa, miłość leniwa, warunkowa czy „kanapowa”, przed którą przestrzegał kiedyś młodych papież Franciszek.

„Wyrazem tej miłości jest służba” – podkreślił arcybiskup gnieźnieński.

„Maryja kocha więc służy” – dopowiedział tłumacząc, że przez całe swoje ziemskie życie Matka Boża nigdy nie stawiła siebie w centrum. Przeciwnie, była otwarta i wrażliwa, potrafiła uważnie słuchać słów i wydarzeń. I potrafiła na nie z wiarą odpowiedzieć. Jej postawę papież Franciszek streścił trafnie w trzech słowach: słuchanie, decyzja, działanie.

„Ona słucha i słyszy. Nam zaś często się zdarza, że owszem, słuchamy, ale nie słyszymy” – mówił abp Polak przywołując na koniec raz jeszcze postać kard. Stefana Wyszyńskiego, na którego beatyfikację – jak przyznał – wciąż z utęsknieniem czekamy.

„Był mocny służbą, tak jak Ona była mocna służbą. Był mocny wiarą, tak jak Ona była mocna wiarą. Był mocny miłością, tak jak Ona była mocna miłością” – podkreślił, powtarzając na koniec raz jeszcze za Prymasem Tysiąclecia, że Maryja, która buduje na miłości jest nam dziś potrzebna.

fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Uroczystości odpustowe w Markowicach rozpoczęły się w sobotę 4 lipca, zakończą zaś tzw. odpustem chorych, któremu w niedzielę 12 lipca przewodniczyć będzie ks. kan. Zbigniew Przybylski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie.

W sanktuarium w Markowicach szczególnej czci doznaje Matka Boża Królowa Miłości i Pokoju Pani Kujaw. Rzeźbę wykonano najprawdopodobniej pod koniec XV wieku w jednym z warsztatów śląskich.

W czerwcu 1965 r. na mocy decyzji papieża Pawła VI Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński dokonał koronacji markowickiej Madonny i nadał Jej tytuł Królowej Miłości i Pokoju.

>>> Prymas Polski: dziś dajemy świadectwo o Bogu, który nigdy nas nie opuszcza

W 2015 r. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podniosła markowicką świątynię do godności bazyliki mniejszej.

Od ubiegłego roku markowickie sanktuarium jest miejscem formacji kleryków roku propedeutycznego, którzy pod opieką Matki Bożej Markowickiej rozeznają powołanie i przygotowują się do rozpoczęcia właściwej formacji w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie.

Zobacz także
Wasze komentarze