Nowe Epifanie, czyli wielkopostny festiwal

7 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Niezwykłe doznanie, olśnienie, objawienie. Tymi polskimi słowami opisujemy epifanie. Mamy okazję przeżyć nowe epifanie za przyczyną festiwalu organizowanego przez Centrum Myśli Jana Pawła II. To spotkanie historii, muzyki, teatru, kulinariów, filmu, literatury z religią. Warto sprawdzić, co, gdzie i kiedy. 

A więc jesteś królem?  

Temat dziewiątej edycji festiwalu jest król. Wokół niego skupiają się wszystkie wydarzenia tegorocznych Nowych Epifanii. Organizator wydarzenia – Centrum Myśli Jana Pawła II – określa ten festiwal jako interdyscyplinarny, wielkopostny. Wielki Post i festiwal? Na pierwszy rzut oka to powinno się wykluczać. Okazuje się, że niekoniecznie. Wielki Post ma być przede wszystkim okresem skupienia, przemiany. Ten festiwal może nam w tym pomóc. Trwa co prawda już od początku Wielkiego Postu, ale to teraz przypada jego najważniejszy moment. Warto sprawdzić co, gdzie i kiedy. Mieszkańcy Warszawy są zachęcani do wzięcia udziału przez ciekawe plakaty czy minibillboardy chociażby na przystankach autobusowych. Nie zdradzają one, o co dokładnie chodzi, zachęcają za to do zapoznania się z programem.  

Papież do artystów  

Festiwal ma pomóc jego uczestnikom znaleźć nowe, współczesne epifanie piękna. Jego poszukiwanie ma łączyć wszystkich. „Nowe Epifanie” mają zainicjować twórczy dialog artystów z tradycyjną sztuką religijną w duchu „Listu do artystów” Jana Pawła II. Przypomnijmy krótko, że „List do artystów” („Piękno, które zbawia”) został opublikowany w Niedzielę Zmartwychwstania w 1994 r. Dlaczego wtedy? Papież chciał mu nadać symboliczne znaczenie. „List Jana Pawła II do artystów jest wydarzeniem niespodziewanym, zachwycającym, cudownym” – tak Czesław Miłosz rozpoczął omówienie papieskiego listu skierowanego „do tych, którzy z pasją i poświęceniem poszukują nowych epifanii piękna, aby podarować je światu w twórczości artystycznej”. Jan Paweł II traktował ten dokument jako głos w dialogu Kościoła z artystami. Dialog ten ma bardzo głębokie uzasadnienie, gdyż jest zakorzeniony w samej istocie doświadczenia religijnego i twórczości artystycznej. Twórczość – podkreśla Papież – „jest wpisana w rdzeń powołania ludzkiego, albowiem Stwórca – poprzez samo powołanie człowieka do istnienia – powierzył mu zadanie bycia twórcą, ofiarując mu świat niczym ogromne pole, na którym może wyrażać swoje twórcze zdolności. I chociaż nie wszyscy jesteśmy powołani do bycia artystami, to zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia: człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki”. 

Religia i sztuka  

Festiwal łączy w sobie wiele form sztuk: o przedstawień teatralnych, widowisk muzycznych przestrzeniach sakralnych przez wystawy, pokazy filmowe poruszające w nowoczesny sposób tematykę religijną i teologiczną. Wszystko jest oczywiście okraszone dyskusjami. Cel wspólny – odnowienie dialogu religii ze sztuką. Sam pamiętam, że wiele razy na różnego spotkania, które traktowały o Kościele, jego wkładzie kulturę (niedawno w siedzibie redakcji „Teologii Politycznej” z udziałem Krzysztofa Zanussiego). Często pojawia się w nich nutka (albo i większa melodia) narzekania, że Kościół w nowoczesnych czasach zrezygnował z kultury, z jej rozwijania. Takie festiwale jak Nowe Epifanie mogą to zmienić.

Nowy ład  

„W ramach Festiwalu zachęcamy artystów oraz widzów do odkrywania postaci króla. 
W kontekście Wielkiego Postu najważniejszym z króli jest Jezus Chrystus. Jego panowanie opiera się na paradoksach i wprowadza nowy ład. Otwiera to pole do rozmowy zarówno 
na temat władzy, związanych z nią przymiotów, jak też służby i ofiary” – pisze Centrym Myśli Jana Pawła II.  

Główne hasło tegorocznej edycji ma być również próbą opowieści o władzy świeckiej. Niemal cała tradycja teatru od Ajschylosa, przez Szekspira do twórców współczesnych podejmuje temat praw i obowiązków władcy. Podczas Festiwalu z tym tematem (problemem?) rozprawiają się sztuki, które nawiązują do rozmowy Jezusa z Piłatem („Piłat i Król” Bartosza Żurowskiego czy „Jestem” – spektaklu przygotowanego przez twórców projektu „Biblia Audio Superprodukcja” pod kierownictwem Krzysztofa Czeczota. Podobnie u Łukasza Kosa w spektaklu „Król–Duch” opartym na poemacie Juliusza Słowackiego, w którym autor opisuje wizję ducha wcielającego się we władców Polski i Rusi (o tym niżej).  

Ale Festiwal to nie tylko teatr. Jak co roku istotne miejsce w programie mają wydarzenia muzyczne. Warto zwrócić uwagę na dwa koncerty słynnego belgijskiego zespołu Graindelavoix: „Ciemne Jutrznie” i „Nieszpory cypryjskie”. Te drugie już za nami. W ostatnią niedzielę w kościele ewangelicko-reformowanym w Warszawie) zespół Graindlavoix pod kierunkiem Bjorna Schmerlzera wykonał te jednogłosowe śpiewy, które stanowiły podstawę kompozycji Jeana Hanelle. Gratka dla tych, którzy lubią obcować z muzyką z bogatym kontekstem historycznym.  

 

Zdjęcie: zespół Graindelavoix

 Teraz – pozwólcie Droczy Czytelnicy – już tylko o tym, co jeszcze przed nami!

Pasyjne medytacje 

„Ciemne Jutrznie” to w najbliższą niedzielę „Responsoria…” Carla Gesualda wydane w 1611 r. To jedno z najbardziej kontrowersyjnych opracowań responsoriów (w liturgii godzin to krótka modlitwa wykonywana w formie śpiewanej) do nabożeństwa Ciemnych Jutrzni. Gesualdo, znany dziś jako morderca, szaleniec oraz eksplorator pogranicza stylu polifonii wokalnej, ostatnie lata życia poświęcił komponowaniu zaawansowanych chromatycznie ksiąg madrygałów oraz responsoriów. Jego manierystyczna twórczość spotkała się z niezrozumieniem następnych pokoleń, inkwizycji rzymskiej i badaczy. Dysonujące współbrzmienia i charakterystyczna dramaturgia utworów zostały docenione dopiero w ostatnim stuleciu. Graindelavoix próbuje usytuować responsoria Gesualda w kontekście nabożeństwa Ciemnych Jutrzni, nawiązuje do kontrreformacyjnego modelu wielogodzinnych medytacji pasyjnych. Nie samą jednak muzyką człowiek żyje. Tradycją „Nowych Epifanii” stały się spotkania kulinarne Moniki Kuci. W tym roku zaprosiła ona na ucztę „Bieda król”. To kolacja przygotowana z niedocenianych na co dzień w kuchni składników.

Festiwal Nowe Epifanie to zaproszenie do budowania kultury. A kultura tworzy się w napięciu między głębią a nowością. Jan Paweł II swój „List do artystów” skierował „do tych, którzy z pasją i poświęceniem poszukują nowych epifanii piękna”. Na Festiwalu chcemy poszukiwać epifanii, czyli powracać do objawienia, do źródeł naszej kultury, ale chcemy też poszukiwać nowości – nowych, a często ryzykownych form. Wierzymy bowiem, że w tym napięciu tworzy się piękno. (Michał Senk, dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II).  


 W piątek? Do teatru  

Michał Zadara, reżyser znany z nowatorskich odczytań klasyki, wystawia Biblię. W trzeciej części scenicznej opowieści „Biblia, Rdz. 37-50” skupi się na historii Józefa. Premiera w warszawskim Nowym Teatrze 23 marca (w najbliższy piątek).

A było to tak: Józef, ukochany syn Jakuba, został przez braci sprzedany Ismaelitom i trafił do więzienia w Egipcie. Tam ujawnił się jego dar interpretowania snów – objaśnił faraonowi, że Egipt czeka 7 lat obfitości i 7 lat głodu. Wdzięczny faraon mianował go zarządcą Egiptu. Po latach głodu trafili do niego bracia. Józef zamiast zemsty wybrał drogę przebaczenia. Pojednał się z nimi i sprowadził Jakuba wraz z całą rodziną do Egiptu. Po kilku latach Jakub umarł, został pochowany w Kanaan. W pierwszej części trylogii Zadary widzowie współtworzyli biblijny świat, malując. W drugiej – każdy we własnej wyobraźni – zaludniali świat. Bóg jeden wie, co będzie dalej (opis sztuki). 

 

Wojtyła lubił Słowackiego  

Niedokończone arcydzieło Juliusza Słowackiego pisane przez umierającego poetę zostanie wystawione w zakamarkach Teatru Polskiego i na ulicach Warszawy. „Króla-Ducha” reżyseruje Łukasz Kos. To spektakl na wskroś oryginalny. W spektaklu używane są światła stroboskopowe i ultrafioletowe. Grany jest równolegle w wielu przestrzeniach Teatru i trwa… od 6 do 9 godzin!

Jedni je odrzucają, inni pozostają zarażeni jego tajemniczym „wirusem”. Piłsudski recytował go z pamięci, a będąc u władzy, urządził Słowackiemu królewski pogrzeb na Wawelu. Karol Wojtyła jako młodzieniec w czasach okupacji wcielał się w Króla Ducha w Teatrze Rapsodycznym. Dzieło demoniczne czy święte? Utwór wariata czy proroka? A może wyzwanie rzucone czytelnikowi przez poetę, domagające się otwartego umysłu, najodważniejszy projekt literacki, który miał literaturę przekroczyć? Łukasz Kos uważa, że dziś, prawie 170 lat po powstaniu tekstu, warto dać widzom możliwość zanurzenia się po raz pierwszy w całym materiale tego niezwykłego poematu, warto poświęcić jedną nieprzespaną noc, by podjąć wyzwanie rzucone przez Słowackiego, i dać mu własną odpowiedź. (opis sztuki)  


 ***

Centrum Myśli Jana Pawła II to warszawska instytucja kultury, miejsce spotkań i dialogu, ośrodek, który chce przybliżyć nauczanie papieża-Polaka. W ramach swoich działań podejmuje aktywny dialog ze światem artystycznym w duchu „Listu do artystów” Jana Pawła II. Współpracuje ze środowiskiem naukowym i opiniotwórczym, budując w ten sposób papieski think-tank. Kształtuje liderów, w których zaszczepia ideę solidarności i odpowiedzialności za dobro wspólne i drugiego człowieka. Festiwal Nowe Epifanie jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, otrzymał patronat Honorowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Cykl koncertów odbywa się pod patronatem kard. Kazimierza Nycza, Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego. 


Nowe Epifanie, czyli wielkopostny festiwal
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze