fot. X/@JasnaGoraNews

fot. X/@JasnaGoraNews

Żywieccy pielgrzymi po raz 415. dotarli na Jasną Górę

„Cieszy, że ruch pielgrzymkowy trwa, a nawet po pandemii się odradza i wciąż zwiększa się liczba uczestników” – mówił bp Roman Pindel, witając na Jasnej Górze uczestników 415. Pielgrzymki Żywieckiej. Pod hasłem „Pamiętaj o (po)chodzeniu” pątnicy rozważali w drodze trzecie przykazanie Dekalogu. W grupach z Żywca i Myszkowa przybyło w sumie ok. 450 osób, wśród nich młodzież oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Biskup bielsko-żywiecki zwrócił uwagę na trudną historię mieszkańców regionu i ich przywiązanie do tradycji. – Widzę ludzi, którzy znajdują radość w pielgrzymowaniu – mówił bp Pindel.

17-letni Paweł razem z siostrą po raz pierwszy wybrał się na pielgrzymkę. Jak przyznał, zdecydowali się pójść z ciekawości, ponieważ wcześniej znali pielgrzymkę jedynie ze słyszenia. – Trzeba poznać coś nowego. Tak naprawdę w drodze dowiadywałem się, dlaczego idę. A przed wejściem na Jasną Górę była radość, uśmiech i lejący się pot. W góralskim żywieckim stroju było ciepło. I na to czekałem. Ten moment pokazał mi, dlaczego idę. Idę do Mamy. Pokochałem tę formę modlitwy z ludźmi w grupie – opowiadał.

>>> Razem, a jednak osobno. Kilka refleksji na temat pielgrzymowania [FELIETON]

fot. X/@JasnaGoraNews
fot. X/@JasnaGoraNews

Na Jasną Górę wszedł w stroju regionalnym. Jak mówił, zainteresowanie góralską tradycją zaczęło się u niego od usłyszanej w internecie starej pieśni. – Na co dzień nie wstydzę się tego, że jestem góralem, że pokochałem tę kulturę. Cieszę się nią, czasami sobie pośpiewam. Idę przed siebie i się weselę, a najważniejsze, że idę z wiarą i nie boję się jej wyznawać – podkreślił.

Klaudia, która jest przed maturą, po piątej pielgrzymce przestała liczyć kolejne. Do pierwszego udziału zachęcili ją dziadkowie. Dziś podczas pielgrzymki kieruje ruchem.

– Tak z ręką na sercu – pielgrzymka żywiecka ma w sobie coś wyjątkowego. Idziemy tydzień, przez górki i pagórki, czy leje, czy nie leje, a obok jest siostra pielgrzymkowa i pielgrzymkowy brat – mówiła.

Pierwszy człon pielgrzymki, tzw. grupa młodzieżowa, wyruszył z Żywca 23 sierpnia. W ciągu siedmiu dni pątnicy pokonali ok. 170 km. W tej grupie na Jasną Górę dotarło ok. 220 osób.

26 sierpnia wyruszyła grupa z Myszkowa, licząca ok. 200 osób. Pątnicy wędrują szlakiem sanktuariów maryjnych przez tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Trasa prowadzi m.in. w pobliżu ruin zamku biskupów krakowskich na Lipowcu, skansenu w Babicach oraz ruin zamków w Ogrodzieńcu i Olsztynie. Pielgrzymi zatrzymują się także w klasztorach w Świętej Annie i Gidlach oraz u paulinów w Leśniowie.

Obie grupy łączą się w Częstochowie, na początku Alei Najświętszej Maryi Panny, skąd wspólnie zmierzają na Jasną Górę.

Podział Pielgrzymki Żywieckiej na dwa człony nawiązuje do czasów zaborów. Kiedy z galicyjskiego Żywca nie można było swobodnie przejść do Częstochowy, znajdującej się w granicach Królestwa Kongresowego, pielgrzymi dojeżdżali koleją do Myszkowa, oddalonego od Jasnej Góry o ok. 30 km, a stamtąd szli do sanktuarium okrężną drogą. Zwyczaj ten przetrwał do dziś.

W pielgrzymce tradycyjnie uczestniczyły także osoby z niepełnosprawnościami ze Stowarzyszenia Dzieci Serc w Radziechowach. W tym roku w drodze wzięło udział 28 osób poruszających się na wózkach.

>>> „Czy w niebie będę mógł chodzić?”. U józefitek w Wierzbicach [REPORTAŻ]

fot. X/@JasnaGoraNews
fot. X/@JasnaGoraNews

Tadeusz Wróbel pielgrzymował na Jasną Górę już 50 lat temu. Jak opowiadał, później wychowywał pięcioro dzieci, a teraz powrócił na pątniczy szlak. Jego żona angażuje się w działalność Stowarzyszenia Dzieci Serc, dlatego postanowił pomóc osobom poruszającym się na wózkach. – To wielka radość być tu razem – mówił.

Pielgrzymka Żywiecka należy do najstarszych pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Z zachowanych dokumentów wynika, że po raz pierwszy pątnicy z Żywca wyruszyli do Częstochowy w 1611 roku.

Trzy lata wcześniej w Żywcu powstało Bractwo Różańca Świętego, które następnie zorganizowało pierwszą pielgrzymkę. O jej początkach wspomina „Dziejopis Żywiecki” Andrzeja Komonieckiego. Autor, który od 1686 roku był kolejno burmistrzem i wójtem Żywca, sam organizował kolejne pielgrzymki na Jasną Górę.

Przed wiekami żywieccy rzemieślnicy przynosili Maryi wytwarzane przez siebie precjoza i malowane obrazy. Dziś mieszkańcy Żywiecczyzny, kontynuując tradycję kolejnych pokoleń, przynoszą na Jasną Górę swoją wiarę.

fot. X/@JasnaGoraNews
fot. X/@JasnaGoraNews
Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze