koronawirus włochy

fot. Twitter (Riccardo Roselli)

Proboszcz poprosił parafian o zdjęcia. Nie chciał być w kościele sam

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Włochy ogarnęła pandemia koronawirusa. Zgodnie z zarządzeniem premiera zakazuje się wszelkich zgromadzeń publicznych, jakimi są chociażby msze św. Proboszcz jednej z parafii czuł się nieswojo odprawiając Eucharystię w pustym kościele. Poprosił więc swoich wiernych o przesłanie mu selfie.

Sytuacja Włoch jest najtrudniejsza w całej Europie. Ponad 21 tys. zakażonych koronawirusem, który spowodował już śmierć ponad 1800 osób. Takie statystyki zmusiły władze do zakazania spotkań publicznych do 3 kwietnia. Kapłani odprawiają więc msze św. bez udziału wiernych.


Nieswojo z tą sytuacją poczuł się Don Giuseppe Corbari, proboszcz parafii Robbiano di Giussano w miejscowości Brianza. Przed niedzielną mszą św., wystosował do swoich parafian list:

W tym miejscu chciałbym złożyć wam propozycję: wyślijcie mi swoje zdjęcie, zarówno osobiste, jak i rodzinne, zdjęcie waszej twarzy, muszę zobaczyć twarze przede mną, kiedy będę odprawiał Mszę św. w następną niedzielę. Wydrukuję przesłane mi zdjęcie i przykleję je taśmą samoprzylepną do ławki: jest to sposób na zmniejszenie poczucia samotności. Oczywiście ustawię dzieci na przednich ławkach, ołtarzowych chłopców na ołtarzu i wszystkich dorosłych w innych miejscach. Zachowam odległość jednego metra między jednym zdjęciem a drugim, aby nie naruszać obowiązujących zasad”.

 


Okazuje się, że parafianie na poważnie wzięli sobie pomysł księdza proboszcza i wręcz zasypali go swoimi podobiznami. Było ich na tyle dużo, że skończył się toner w drukarce duchownego

Może jest to pomysł także dla kapłanów z Polski? Kto wie!

Zobacz także
Wasze komentarze