św. roch i św. sebastian

fot. wikimedia commons

Święci od epidemii

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Obecnie właściwie cały świat ogarnął strach przed epidemią koronawirusa. Zastanawiamy się, co tak naprawdę robić, aby uchronić się przed chorobą. Oczywiście, nie jest to pierwsza epidemia jakiejś choroby w historii. Już wcześniej ludzkość była świadkami eskalujących ognisk, dużo tragiczniejszych w skutkach, różnych infekcji np. dżumy czy hiszpanki. Warto więc nauczyć się czegoś z dotychczasowych doświadczeń – przede wszystkim zachować spokój i należyte środki bezpieczeństwa. Nie można zapomnieć też o modlitwie. Oto dwóch świętych, którzy jak wskazuje hagiografia, doskonale radzili sobie z różnymi epidemiami.

Św. Roch

Jak już pisaliśmy na łamach naszego portalu, św. Roch kojarzony jest przede wszystkim jako patron od zwierząt. To właśnie za jego wstawiennictwem kierujemy nasze modlitwy, kiedy chcemy wypraszać zdrowie dla naszych ukochanych pupili. Nic dziwnego. Jak mówią żywoty świętych, kiedy Roch zachorował na dżumę i schował się w lesie, to właśnie pies się nim zaopiekował. Inne podania wskazują też na jego niezwykłą zdolność wypędzania plagi choroby. Gdziekolwiek tylko się pojawiał i czynił znak krzyża, choroba znikała. Prawie 100 lat po jego śmierci, kiedy dżuma rozszerzyła się na terytorium obecnych Niemiec, modlono się za jego wstawiennictwem o ustąpienie zarazy. Jak można się domyślić, czarna śmierć niedługo potem ustała.

>>> „Chętnie zrobimy wam zakupy” czyli łańcuch dobra zamiast znieczulicy 

Fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI

Św. Sebastian

Choć hagiografia nie mówi nic o wypieraniu zaraz przez św. Sebastiana, praktyka pokazała, że można na niego liczyć w takich sprawach. Sebastian zginął męczeńską śmiercią około 288 r. z rozkazu cesarza Dioklecjana. Choć początkowo, celem pięcia się po drabinie kariery jako rzymski urzędnik, nie przyznawał się do swojej wiary, to w momencie próby nie zawahał się przyznać do bycia uczniem Chrystusa. Św. Sebastian przez wieki stanowił wzór, z którego należy czerpać przykład chrześcijańskiego życia. Pamiętali o nim także mieszkańcy włoskiego miasta Pawii, kiedy w VII w. nawiedziła ich epidemia nieznanej dotąd zarazy. Postanowili wtedy modlić się za wstawiennictwem św. Sebastiana. Epidemia zniknęła.

>>> Modlitwa do Matki Bożej z Lourdes za zarażonych koronawirusem 

Zobacz także
Wasze komentarze